Wiadomość wydrukowana ze stron: www.handball.pl

EHF Cup: Azoty z pierwszym punktem - tylko remis z Granollers (wideo)


2019-02-23 16:45:02 inf. własna/EHF/AzotyPuławy/ZPRP

Piłkarze ręczni Azotów Puławy zdobyli pierwszy punkt w Pucharze EHF, remisując z BM Granollers 34:34. Jednak wynik może być dużym niedosytem, bo w 58-ej minucie gospodarze mieli przewagę aż czterech trafień, którą roztrwonili..., a właściwie nie poradzili sobie z systemem obrony "każdy swego".

 

Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!


 

Przed spotkaniem goście podkreślali, że głównego atutu rywali upatrują w sile fizycznej puławskich zawodników. Goście rzadko mieli okazję mierzyć się bowiem z rywalami o podobnej charakterystyce. Kilogramom i centymetrom gospodarzy ekipa z Katalonii przeciwstawić chciała się solidnie przygotowaną taktyką oraz szybkością swoich zawodników.

Przyjezdni mogli eksponować swoje atuty w najlepsze, bo w pierwszych minutach gry Azoty nie mogły zawrzeć szyków. Hiszpanie punktowali polską ekipę szybką kontrą, a w ataku pozycyjnym udawało im się unikać zderzeń i znajdować luki między obrońcami. W efekcie prowadzili 5:1 po pierwszych dziesięciu minutach.

Wtedy o czas poprosił trener puławian, Bartosz Jurecki. Swoich podopiecznych prosił przede wszystkim o cierpliwość. Wskazówki przyniosły efekt, bo już w 16. minucie na tablicy wyników widniał remis. Do status quo doprowadził Paweł Podsiadło (8:8), który w duecie z Łukaszem Rogulskim wziął na siebie ciężar prowadzenia gry Azotów.

 

W ekipie przyjezdnych analogicznie z rozegrania był groźny Antonio Garcia Robledo, a puławskich obrońców starał się rozstawiać Adria Figueras. To właśnie dzięki tej dwójce Granollers wciąż utrzymywało inicjatywę. Obraz ten przełamał dopiero Vadim Bogdanow. Bramkarz gospodarzy popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, dzięki czemu Azoty w 25. min. pierwszy raz objęły prowadzenie, z którym dotarły już do przerwy. Do szatni gospodarze schodzili prowadząc 16:15.

Po powrocie na parkiet Azoty kontynuowały dobrą grę i szybko powiększyły przewagę (19:16). W bramce rywalom wciąż dawał się we znaki Bogdanow, sam również wpisał się na listę strzelców. Po niemrawym początku drugiej partii, Hiszpanie zdecydowali się nieco zmienić „siódemkę” na parkiecie. Z zapasem świeżych sił furorę robił Alejandro Marquez. Hiszpan zdobył cztery trafienia z rzędu i zniwelował przewagę gospodarzy. Kwadrans do końca, wynik znów był nierostzrygnięty (24:24).

Żadna z ekip nie zamierzała odpuścić choćby na milimetr. Katalońską bramkę wciąż bombardował najskuteczniejszy w spotkaniu Podsiadło (12 bramek), po drugiej stronie parkietu na kole szalał zaś Figueras (10 trafień, najwięcej wśród gości). Oba zespoły dalej toczyły wyrównany bój. Dopiero pięć minut przed końcową syreną gospodarze przełamali impas i dzięki szybkim atakom odskoczyli na cztery trafienia (33:29).

 

Wydawało się, że właśnie zapewnili sobie pierwszą wiktorię w fazie grupowej Pucharu EHF. Hiszpanie przeprowadzili jednak szaleńczą szarżę i 10 sekund przed końcem doprowadzili do remisu. Ostatni atak gospodarzy zatrzymał się na dłoniach hiszpańskiego bramkarza. Mecz zakończył się podziałem punktów, choć Azoty zwycięstwo miały na wyciągnięcie ręki.

 

[wideo] EHF TV: Skuteczna pogoń Granollers - Azoty doścignięte

 

 

Azoty Puławy - Granollers BM 34:34 (16:15) [wideo - cały mecz]


Azoty-Puławy:
Bogdanov 1, Koshovy – Podsiadło 12, Gumiński 7, Rogulski 5, Jarosiewicz 2, Titow 2 Panić 1, Seroka 1, Matulić 1, Kaleb 1, Łyżwa 1, Masłowski, Grzelak.


Granollers:
Guardia, Almeida – Figueras 10, Marquez 5, Robledo 5, Martinez 3, Rakocija 3, Saez Lozano 2, Valera 2, Gassama 2, Dos Santos 1, Popović 1, Ferre, Ferrer, Franco, Dieguez.

 

THW Kiel - GOG Svendborg 37:23 (19:10)

 

Puchar EHF piłkarzy ręcznych - tabela grupy D (3. kolejka)
    M Z R P BRAMKI BILANS PUNKTY
1. THW Kiel 3 3 0 0 96:68 28 6
2. GOG Svendborg 3 2 0 1 88:91 -3 4
2. Azoty Puławy 3 0 1 2 85:91 -6 1
4. BM Granollers 3 0 1 2 82:101 -19 1


 

 


Copyright © 2010 Handball.pl - All rights reserved.