Wiadomość wydrukowana ze stron: www.handball.pl

Gwardia zwycięża w pierwszej bitwie - szok w Azotach (wideo)


2019-04-18 21:49:40 inf. własna/PGNiG Superliga

Środowego wieczoru ekipa Azo­ty Pu­ła­wy nie za­li­czy do uda­nych. W spo­tka­niu z Gwar­dią Opole lepsi byli go­ście, któ­rzy od po­cząt­ku spo­tka­nia na­rzu­ci­li swój styl gry i za­słu­że­nie wy­jeż­dża­ją w Puław z dwu­bramko­wą za­licz­ką przed re­wan­żem.

 

Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Po­czą­tek spo­tka­nia zde­cy­do­wa­nie na­le­żał do Gwar­dii. Ostra obro­na, na którą po­sta­wił tre­ner gości Rafał Kup­tel przy­nio­sła efekt. Klasą samą w sobie w bram­ce był jeden z bo­ha­te­rów spo­tka­nia Adam Mal­cher. Bram­karz Opo­lan za­no­to­wał ko­lej­ny świet­ny wy­stęp w Su­per­li­dze, mu­ru­jąc przez pierw­sze osiem minut bram­kę Opo­lan.

Po tra­fie­niach Pa­try­ka Mau­era, Mi­cha­ła Mi­lew­skie­go i Ma­te­usza Jan­kow­skie­go Azoty przegrywały już 0:3. Gdyby nie sku­tecz­ne in­ter­wen­cje Wa­len­ty­na Ko­szo­we­go, to wynik mógł być jesz­cze bar­dziej nie­ko­rzyst­ny. Na pierw­szą bram­kę Pu­ła­wian cze­ka­li­śmy do 8 mi­nu­ty spo­tka­nia, kiedy to Marko Panic prze­ła­mał nie­sku­tecz­ność go­spo­da­rzy.

Wraz z upły­wem czasu Pu­ła­wia­nie po­pra­wia­li swoją sku­tecz­ność i ru­szy­li w pogoń za Gwar­dią. Spora w tym za­słu­ga Marko Pa­ni­ca, który raz po raz nękał cel­ny­mi rzu­ta­mi Adama Mal­che­ra. Kiedy po kwa­dran­sie gry jego piąta bram­ka w tym spo­tka­niu dała remis Azo­tom wielu ki­bi­ców za­czę­ło wie­rzyć, że teraz bę­dzie już tylko le­piej.

Jak się jed­nak oka­za­ło był to ostat­ni remis w dzi­siej­szym spo­tka­niu. W ciągu sze­ściu minut Gwar­dia zdo­by­ła 5 bra­mek z rzędu nie tra­cąc przy tym żad­nej i zbu­do­wa­ła 5 bram­ko­wą prze­wa­gę (7:12 w 22 mi­nu­cie). Nie­ste­ty gra­li­śmy bar­dzo nie­sku­tecz­nie, po­peł­nia­jąc wiele błę­dów tech­nicz­nych, od­da­wa­li­śmy rzuty z nie­przy­go­to­wa­nych po­zy­cji, które tylko na­pę­dza­ły grę Gwar­dii.

Po chwi­li prze­stój do­padł także i gości. Po zmia­nie w bram­ce Azo­tów kilka bar­dzo do­brych in­ter­wen­cji i sku­tecz­nych kontr­ata­ków spra­wi­ło, że po bram­kach Ni­ko­li Prce, Pio­tra Ja­ro­sie­wi­cza i Krzysz­to­fa Łyżwy tra­ci­li­śmy już tylko dwie bram­ki do Gwar­dii i z taką stra­tą scho­dzi­li­śmy na prze­rwę prze­gry­wa­jąc 12:14.

Kilka minut dru­giej czę­ści spo­tka­nia to nie­ustan­na pogoń Pu­ła­wian za Opo­lem. Do 45 mi­nu­ty cały czas go­ni­li­śmy na­sze­go prze­ciw­ni­ka ni­we­lu­jąc nawet stra­tę do jed­nej bram­ki (17:18). Jak się jed­nak oka­za­ło to było wszyst­ko na co było nas dzi­siaj stać. W prze­cią­gu 3 minut Gwar­dia za­no­to­wa­ła serię pię­ciu tra­fień z rzędu przy za­le­d­wie jed­nej bram­ce Pu­ła­wian.

Tej prze­wa­gi Opo­la­nie nie mogli już za­prze­pa­ścić. Po­mi­mo prób i walki nie udało nam się od­wró­cić losów tego spo­tka­nia i osta­tecz­nie mecz za­koń­czył się wy­ni­kiem 25:27.

Tym samym Gwar­dia zro­bi­ła duży krok do awan­su do pół­fi­na­łu PGNiG Su­per­li­gi. Jed­nak w osta­tecz­nym roz­ra­chun­ku tylko dwu­bram­ko­wa stra­ta wy­da­je się być do od­ro­bie­nia w Opolu. Re­wanż już za ty­dzień 26 kwiet­nia w Opolu.

 

[wideo] Gwardia bliżej półfinału - Azoty pokonane

 

 

[wideo] Azoty TV: Azotowcy smutni po meczu z Gwardią

 


Azoty Pu­ła­wy - Gwar­dia Opole 25:27 (12:14)


Azoty: Bog­da­now, Ko­szo­wy - Panić 6, Se­ro­ka 4, Ma­tu­lić 3, Gu­miń­ski 3, Pod­sia­dło 2, Łyżwa 2, Ja­ro­sie­wicz 2, Ro­gulski 1, Ma­słow­ski 1, Prce 1, Titow, Ka­sprzak

Gwar­dia: Mal­cher - Jan­kow­ski 6, Łan­gow­ski 5, Za­du­ra 4, Klim­ków 3, Za­rzyc­ki 3, Mauer 2, Le­ma­niak 1, Mi­lew­ski 1, Mo­raw­ski 1, Zie­nie­wicz 1, Tar­ci­jo­nas

 

 



Copyright © 2010 Handball.pl - All rights reserved.