Wiadomość wydrukowana ze stron: www.handball.pl

LM: Elverum pokonane - druga wygrana Wisły! (wideo)


2018-09-23 20:19:38 inf. własna/SPR Wisła Płock

Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock niepokonani w obecnym sezonie EHF Ligi Mistrzów. "Nafciarze" pokonali na wyjeździe w meczu 2. kolejki Elverum HH 30:28. Goście zagrali bardzo dobrze w drugiej odśłonie, która przesądziła o losach spotkania...

 

Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Pierwszy okres meczu to wyrównana walka z obu stron. Być może przewaga byłaby po naszej stronie, gdyby nie dwie dyskusyjne kary dla Nafciarzy w pierwszych ośmiu minutach pojedynku. Ozdobą tego okresu była kapitalna wrzutka Michała Daszka do Lovro Mihicia, który wyprowadził nas na prowadzenie 5:4. Niemniej brakowało nam przyśpieszenia, które pozwoliłoby powiększyć przewagę do kilku bramek.

Z pewnością obrona nie była tak szczelna, jakby życzył to sobie trener Sabate, a jeśli już udało się odzyskać piłkę, to nie potrafiliśmy skończyć trafieniem akcji ofensywnej. Do tego sypały się jak z rękawa kary dla naszej drużyny, choć wydaje się, że większość z nich była efektem wyjątkowej wrażliwości sędziów na walkę. Niemniej dziesięć minut z pierwszych dwudziestu spędziliśmy grając w osłabieniu, a to z pewnością nie pomagało naszej drużynie zbudować jakiejkolwiek przewagi.

Co więcej, to gospodarze zaczęli odjeżdżać nam. W 26 .min. zrobiło się 14:11 dla Elverum, a Nafciarze jak tlenu potrzebowali kilku wybronionych piłek. W efekcie na przerwę zeszliśmy ze stratą dwóch bramek i wszyscy liczyliśmy, że męska rozmowa w szatni odmieni postawę naszej drużyny.

Po zmianie stron gra Nafciarzy wyglądała tak, jak wszyscy byśmy sobie tego życzyli. Szybko odrobiliśmy dwie bramki straty, a po trafieniu Jose Guilherme de Toledo w 35.min. prowadziliśmy 17:16. Powoli zazębiać zaczęła się nasza obrona, co mogło napawać optymizmem przed kolejnymi akcjami. Po przechwycie Toledo i skutecznej kontrze Przemka Krajewskiego na 19:20 trener Elverum zdecydował się poprosić o przerwę dla swojego zespołu.

Po wznowieniu gry wciąż najwięcej pretensji można było mieć do postawy naszego zespołu w defensywie. Na szczęście w ataku potrafiliśmy dochodzić do czystych sytuacji strzeleckich, co pozwalało nam cały cza utrzymywać minimalną przewagę nad rywalem. Czekaliśmy jednak na to przyśpieszenie z naszej strony, które pozwoliłoby nam kontrolować wydarzenia na boisku. Wreszcie impuls w kluczowych minutach meczu przyszedł ze strony Adama Borbely.

Chwilę później w naszej akcji ofensywnej na ławkę kar powędrowało dwóch zawodników Elverum i była to znakomita okazja, aby przechylić losy spotkania na swoją korzyść. I tak się stało! Michał Daszek z rzutu karnego trafił na 26:24, co otwierało nam drogę do zwycięstwa w tym spotkaniu. Jednak emocje towarzyszyły temu pojedynkowi do ostatniego gwizdka sędziego.

Na minutę przed końcem Frederiksen zdobył kontaktową bramkę, więc mieliśmy rozstrzygającą piłkę. Jeszcze trener Sabate zdążył poprosić o czas dla swoich podopiecznych i w ostatnich sekundach zobaczyliśmy wartość doświadczenia Zdrahali i Sulicia, po których dwójkowej akcji zdobyliśmy bramkę, która zapewniła nam komplet punktów w tym spotkaniu.

 

Elverum HK - Orlen Wisła Płock 28:30 (15:13) [wideo - cały mecz]

 

Elverum: Imsgaard, Nergaard 1 - Gudjonsson 9, Poklar 5, Westby 4, Sandell 3, Langaas 3, Frederiksen 3, Burud, Linderud, Pettersen, Ekren, Elverhoy, Mogen

Wisła: Wichary, Borbely - Daszek 6, Racotea 3, Mihić 4, De Toledo 3, Żabić 3, Sulić 2, Mlakar 2, Moya 2, Zdrahala 2, Tarabochia 2, Krajewski 1, Obradovic

 

Źródło: EHF / SPR Wisła Płock



Copyright © 2010 Handball.pl - All rights reserved.