Wiadomość wydrukowana ze stron: www.handball.pl

MŚ 2017: Francja znów w złocie - srebro dla Norwegii (wideo)


2017-01-29 19:33:41 inf. własna

Reprezentacja Francji obroniła tytuł mistrza świata. W wielkim finalu, rozegranym w Paryżu, gospodarze imprezy pokonali Norwegię. Trójkolowi w całym turnieju nie przegrali żadnego meczu, będąc ekipą zdecydowanie wyróżniającą się na tle pozostałych zespołów. To pierwszy tutuł mistrzowski trenera Didiera Dinarta, który zostąpił legendarnego szkoleniowca Cloude'a Onestę.

 

Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Wynik spotkania otworzył Hansen, ale kolejne dwie bramki zdobyli Francuzi - Karabatić i Mahe. Pierwszy kwadrans należał jednak do walecznej Norwegii. W 15-stej minucie było 10:7 dla debiutującej w finale MŚ ekipy charyzmatycznego trenera Christiana Berge.

Przez większą część pierwszej połowy spotkania przeważała ekipa ze Skandynawii, która jeszcze w 25 minucie prowadziła 16:13. Wtedy do odrabiania strat na poważnie wzięli się Francuzi. Najpierwo trafił Narcisse, a potem dwie bramki dołożył świetnie grający Mahe i był remis 16:16.

Norwegowie odpowiedzieli trafieniem Tangena, ale "Trójkolorowi" poszli za ciosem. Gole Karabaticia i Porte'a sprawiły, że to Francja, która cały czas goniła rywala, prowadziła dp przerwy 18:17. Plan został - choć z kłopotami - zrealizowany.

Drugą odsłonę lepiej zaczęli gospodarze turnieju. Dwa gole doświadczonego lewoskrzydłowego Michaela Guigou i w 33-ej minucie Francja prowadziła 20:17. Po drugiej stronie nie poddawał się Bjarte Myrhol, którego wypatrywali w szczelnej francuskiej obronie norwescy rozgrywający. Doprowadził do wyniku 20:18, ale wtedy znów seria goli dla zespołu trenera Didiera Dinarta. Najpierw Remili, znów Guigou oraz Porte i na tablicy świetlnej było już 23:18.

Norwegowie nie dawali za wygraną. Po trzech kwadransach przegrywalli tylko 22:25 i srpawa zwycięstwa cały czas była otwarta. Decydujący dla meczu był okres gry między 49-tą,a 54-tą minutą. Te pięć minut wystarczyły Francuzom, by zdobyć cztery gole z rzędu i wyjść na prowadzenie 31:23. Było wtedy jasne, że tytuł mistrza świata zostanie w rękach Francuzów.

Dwa gole Bjornsena i jeden Gullerruda tylko zmniejszyły rozmiary porażki, którą powiększył jeszcze na koniec meczu MVP turnieju Nikola Karabatić (33:26).

Kibice zgromadzeni w hali Bercy znów mogli odśpiewać Marsyliankę, co często się im ostatnio zdarza po zamachach terrorystycznych we Francji.

 

Francja - Norwegia 33:26 (18:17)

 

Francja: Gerard (11/27 - 41%), Omeyer (2/12 - 17%) - Remili 4, Nyokas, Narcisse 2, N. Karabatić 6, Mahe 5, N'Guessan, Accambray, Abalo 1, Sorhaindo 3, Guigou 5, Fabregas 2, Dipanda, Porte 5

Norwegia: Christensen (4/5 - 60%), Bergerud (13/42 - 31%) - SAgosen 1, Hykkerud, Myrhol 4, Overby, Tonnessen 5, Jondal 2, Bjornsen 4, Lindboe, Gullerud 1, Rod, O'Sullivan 1, Tangen 3, Johannessen 1, Hansen 4

Przebieg meczu: 0:1, 2:1, 4:6, 6:8, 7:10, 9:10, 10:12, 11:14, 13:16, 16:17, 18:17, druga połowa - 20:17, 23:18, 25:22, 27:23, 31:23, 31:24, 32:24, 32:26, 31:26

Kary: Francja - 2 min, Norwegia - 4 min.

Widzowie: 15.609

Sędziowie: M.Gjeding, M. Hansen (Dania)

 

Zobacz statystyki IHF z meczu Francja - Norwegia!

 



Copyright © 2010 Handball.pl - All rights reserved.