Handballowe zeszyty - apsek
Handball.pl
A A A
Klubowe MŚ: złoto dla THW, Ciudad Real bez tytułu!
18.05.2011 22:15 Źródło: Inf. własna
komentarzy 4

BM Ciudad Real nie obronił tytułu klubowego mistrza świata w piłce ręcznej. W wielkim finale turnieju Super Globe 2011, który odbył się w stolicy Katary - Dausze, hiszpański zespół przegrał z THW Kiel 25:28, choć do przerwy wygrywał czterema golami. Na parkiecie zabrakło polskiego jedynaka w finale - Mariusza Jurkiewicza.

 

THW Kiel pierwszy raz w historii zdobyło klubowe MŚ. Na bogatej liśscie tytułów niemieckiemu zespołowi brakowało tylko tego trofeum (fot. IHF)
Pierwsza połowa nie zapowiadała porażki Ciudad Real. Drużyna polskiego rozgrywającego prowadziła do przerwy 14:10, a klasą dla siebie byli skrzydłowi Jonas Kallman Luc Abalo, a także macedoński rozgrywający Kirył Lazarow.

 

- Byłem bardzo nieszczęśliwy z powodu tego, co graliśmy w pierwszej połowie. Graliśmy wręcz fatalnie, a Ciudad Real był od nas wyraźnie lepszy. Mieliśmy sporo szczęścia, że przegrywaliśmy po trzydziestu minutach tylko czterema bramkami - powiedział trener THW, Alfred Gislason.

 

Kiedy tuż po przerwie na 15:10 podwyższył dla Realu Entrerrios, wydawało się, że Kastylijczycy powoli będą oddalać się od rywala. Tymczasem to kilończycy zdobyli siedem bramek z rzędu, nie tracąc żadnej i to oni objęli prowadzenie 17:15. Duża w tym zasługa francuskiego bramkarza Thierry’ego Omeyera, który w całym meczu odbił aż 21 piłek, notując prawie pięćdziesięcioprocentową skuteczność obron.

 

Kiedy niemiecki zespół w 47. minucie prowadził 24:20, trzy gole z rzędu zdobyli piłkarze ręczni z Hiszpanii. Jednak zespół trenera Gislasona odparł atak i wygrał ostatecznie 28:25, zdobywając pierwszy raz w historii klubowe mistrzostwo świata.

 

W drugiej połowie zagraliśmy kapitalne zawody. Świetna obrona, wsparta skutecznymi kontratakami.
Alfred Gislason, trener THW Kiel
- W drugiej połowie zagraliśmy kapitalne zawody. Świetna obrona, wsparta skutecznymi kontratakami. To było naprawdę znakomite. Graliśmy z minuty na minutę coraz lepiej, naszym normalnym skutecznym atakiem. Doś powiedzieć, że w pierwszej połowie mieliśmy aż dziesięć technicznych błędów, a w drugiej tylko jeden -chwalił swoją drużynę trener THW.

 

Za zwycięstwo "Zebry" otrzymały czek o wysokości czterystu tysięcy dolarów, a Ciudad Real za drugie miejsce musiał zadowolić się połową tej sumy.

 

W meczu o brązowy medal klubowych MŚ libijski Al-Sadd pokonał egipski Zamalek Gizeh 28:23 (13:10). Wcześniej rozegrano też mecze o 5. i 7. miejsca. Piątą pozycję w turnieju wywalczył brazylijski Pinheiros Sao Paolo, który pokonał katarski Al-Sadd 39:36 (25:18), a w meczu o siódmą lokatę katarski AL-Rayyan rozbił 36:21 (17:7) australijskie Południowe Gwiazdy (Southern Stars) z Polakami: Tomaszem Laskiem i Tomaszem Szklarskim w składzie. Lasek zdobył trzy gole, Szklarski tym razem żadnego.

 

THW Kiel - BM Ciudad Real 28:25 (10:14)

THW: Omeyer, Palicka - Ahlm 7, Klein 6, Andersson 5, Jicha 3, Ilic 2, Sprenger 2, Narcisse 1, Palmarsson 1, Reichmann 1, Dragicevic, Kubes, Lundstrom, Zeitz

Ciudad Real: Hombrados, Sterbik - Lazarov 6, Kallman 5, Aguinagalde 4, Entrerrios 4, Abalo 3, Canellas 1, Morros 1, Davis, Dinart, Guardiola, Jurkiewicz (nie zagrał), Parrondo, Rodriguez, Shevelev

 

Przebieg meczu: pierwsza połowa - 2:5, 4:8, 7:8, 7:10, 9:11, 10:14; druga połowa - 17:15, 17:18, 20:19, 22:20, 25:24, 28:25 

oceń + 4 (4 głosów)
 
podziel się artykułem
4
xxx | *.193.70.2 | 19.05.2011 08:06
czemu Jurkiewicz nie zagral? Kontuzja czy decyzja trenera?
Fatalny Ciudad!
tukal | *.mostostal.waw.pl | 19.05.2011 12:18
Jeszcze tak fatalnej gry Kastylijczyków nigdy nie widziałem (z Flensburgiem u siebie też pewnie zagrali antyhandball, ale tego meczu nie widziałem, a poza tym był to dwumecz). A Luc Abalo, co zawsze zachwyca, grał jak junior albo jeszcze gorzej. Co z tego, że efektownie, jeśli nieskutecznie. W pewnym momencie irytował swoją grą. I z pozostałymi piłkarzami było również mizernie. Żal mi było Duszejbajewa, bo widać było, że jest zażenowany grą swoich podopiecznych. Nie wykorzystywali kontr, gubili piłki w ataku, niecelnie podawali i byli przede wszystkim słabo skuteczni. Oczywiście przyczynił się do tego m. in. Omeyer, ale cały zespół THW zagrał po przerwie porządne zawody. Jak przystało na byłego mistrza Niemiec. Szkoda, że nie zagrał Jurkiewicz, tym bardziej, że zawsze wprowadza spokój w ciężkich chwilach dla zespołu. Wczoraj też mógł pomóc. Niestety, nie zobaczyliśmy Mariusza w finale. Tak więc wygrał lepszy... Delikatnie mówiąc, coś się zacięło w maszynie Talanta. Przegrane mistrzostwo Hiszpanii, ten sezon LM też trochę w kratkę, ale grają dalej i szansę na tytuł mają, ale mogą skończyć ten sezon tylko z jedną zdobyczą, Pucharem Króla. Chyba trzeba tam świeżości... Pozdrawiam
brak kontuzjowanego Jurkewicza
kolo | *.245.213.9 | 19.05.2011 12:46
niestety jedne trybik wypadł w obronie i koledzy się posypali w drugiej połowie. Te trzy bramki w ataku i trzy bramki w obronie Jurkiewicza odwrócuiłyby losy meczu haha
Jurkiewicz to jeden z najbardziej niedocenionych zawdoników
vika! | *.spray.net.pl | 19.05.2011 18:28
do nie dawna w kadrze, a chłopak gra przecież z Asobalu, dopiero jak cała gwardia zawiodła to sztab trenerski odkrył "Kaczkę"! Lepiej późno niz w cale, facet w obronie walczy na całego, a do tego jest naprawde mega dynamiczny w ataku
akademia_300_369
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens