MHA - belka nowa
Handball.pl
A A A
ME: Polki przegrały z Danią - biało-czerwone na krawędzi (wideo)
02.12.2018 16:37 Źródło: inf. własna/ZPRP
komentarzy 2

W drugiej serii spotkań EHF EURO 2018 reprezentacja Polski przegrała w Nantes z Danią 21:28 (9:11). Biało-czerwonym nie można odmówić determinacji, ale wystarczyła ona jedynie na 30 minut wyrównanej walki. Po przerwie to rywalki były zdecydowanie skuteczniejsze i kontrolowały przebieg spotkania.

 

Polki w drugim meczu przegrały z Danią i mają małe szanse na wyjście z grupy (Fot. EHF TV/YT)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Dunki przystąpiły do meczu z Polską bez swej znakomitej rozgrywającej Stine Jorgensen, którą zastąpiła w składzie młoda prawoskrzydłowa Mathilde Hylleberg. Powodem tej decyzji miało być  zapoznanie niedoświadczonej zawodniczki z turniejem, a także nieco więcej odpoczynku dla utytułowanej piłkarki drugiej linii, wracającej do pełnej dyspozycji po kontuzji kolana.

Do protokołu mogła zostać wpisana Anne Mette Hansen, bo jej niesportowe zachowanie w samej końcówce meczu z Danią nie została dodatkowo ukarane przez komisję sędziowską. Leszek Krowicki z kolei desygnował na parkiet tę sama szesnastkę, co w pierwszym spotkaniu z Serbią.

W pierwszej siódemce nastąpiła tylko jedna zmiana w stosunku do piątkowego starcia. W bramce pojawiła się Adrianna Płaczek, ale naszą inauguracyjną akcję przerwali węgierscy sędziowie po upływie 100 sekund, odgwizdując grę pasywną. W piątej minuciee po drugim golu Moniki Kobylińskiej Biało-Czerwone po raz pierwszy wyszły na prowadzenie. Gol otwarcia był bowiem dziełem doświadczonej prawoskrzydłowej Trine Ostergaard Jensen.

Znów, tak jak w początkowych fragmentach starcia z Serbią, można było chwalić naszą obronę. Płaczek odbiła nawet karnego rezerwowej  Nadii Offendal, a naciskane Dunki zgubiły kolejne dwie piłki w ataku. Szkoda, że dwóch szans nie wykorzystały obie nasze Kingi, natomiast w 9.minucie nie pomyliła się kołowa Joanna Drabik, wyprowadzając Polki na 3:1. Kilkadziesiąt sekund później po karnym Kobylińskiej było już 4:1.

Pod koniec pierwszego kwadransa, gdy rywalki odrobiły już straty, Sylwia Matuszczyk zastąpiła Drabik, a na środku bloku pojawiła się też Aleksandra Zych. W 18.minucie, przy niekorzystnym dla nas stanie 6:7, o przerwę poprosił selekcjoner Krowicki. Niedługo po powrocie na boisko w wielkiej imprezie zadebiutowała Bogna Sobiech, która momentalnie miała piłkę na bramkę kontaktową.

Doświadczona Sandra Toft odbiła jednak dwa kolejne rzuty Polek. Gol Kingi Achruk z kolei nie został zaliczony ze względu na błąd kroków środkowej.  Dunki, pomimo trzeciej już gry w osłabieniu liczebnej, podwyższyły na 9:6 po efektownej wkrętce Fie Woller.

 

[wideo] EHF TV: efektowan wkrętka Fie Woller!

 


 

Warto odnotować też inny debiut , bo w ataku wspomnianą już Achruk zaczęła zmieniać Karolina Kochaniak. Niestety, przy stanie 7:9 sytuacji sam na sam z Toft nie wykorzystała inna rezerwowa – Katarzyna Janiszewska. Prawoskrzydłowa,  na domiar złego,  w swej  kolejnej próbie, raptem po kilkunastu sekundach, nie zdołała przelobować bramkarki gości.

W 28.min po golu Hansen było już 11:7 dla Skandynawek, a faulująca rywalkę Kochaniak ujrzała czerwoną kartkę po wideo weryfikacji. Okres niemocy w ataku przerwała potężnym rzutem Zych.  Tuż przed zmianą stron na listę strzelczyń wpisała się jeszcze kapitan Karolina Kudłacz-Gloc, ustalając  z karnego wynik na 9:11.

W pierwszej połowie Polki zanotowały 39% skuteczności w obronie i 50% w ataku, rywalki zaś w obu rubrykach były lepsze, z odpowiednio 47 i 55% dorobkiem.

Po zmianie stron Biało-Czerwone dość szybko miały okazję na trafienie kontaktowe. Przy stanie 10:12 Toft zastopowała Kingę Grzyb, która wróciła na boisko, podobnie jak Aneta Łabuda czy Monika Kobylińska. Dunki odpowiadały  kapitalnymi rzutami z dystansu Hansen czy Kristiny Jorgensen. To właśnie szczypiornistka Gyori Audi ETO w 35’ trafiła na 11:15.

Chwilę wcześniej znów popisała się Toft, sobie tylko sposobem blokując kołową Drabik. To chyba mocno podcięła skrzydła naszej kadrze, bo nie trzeba było długo czekać, by rywalki podwyższyły przewagę do sześciu oczek. Przy stanie 11:17 (37’) o drugą przerwę poprosił Leszek Krowicki. Gdy trzy minuty później lewoskrzydłowa Woller przelobowała Weronikę Gawlik, sytuacja naszej reprezentacji robiła się nie do pozazdroszczenia.

Naszą kapitan zastąpiła niedługo potem Aleksandra Rosiak, ale to wciąż Dunki dość bezkarnie mogły kontrolować mecz, powiększając i tak już pokaźną przewagę. Pod koniec trzeciego kwadransa, gdy podopieczne Kalvsa Bruuna Jorgensena prowadziły różnicą dziewięciu oczek, mecz był praktycznie rozstrzygnięty.

Nam pozostawała jedynie symboliczna pociecha z kilku udanych akcji i czekanie na rozstrzygnięcie wieczornego starcia Szwecji z Serbią, które w przypadku niepowodzenia tych pierwszych mogło oznaczać przedłużenie realnych szans Polek na awans do najlepszej dwunastki turnieju.

 

[wideo] EHF TV: zobacz najciekawsze fragmenty meczu Polska - Dania!

 

 

Powiedzieli po meczu:

 

Leszek Krowicki (trener reprezentacji Polski): Udało nam się w przeszłości sprawić niespodzianki, stąd podchodzimy do tych spotkań z jednej strony z  mniejszym potencjałem sportowym od przeciwnika, ale z drugiej równocześnie z dużymi ambicjami i nadzieją na sukces i dwa punkty. Nasz następny rywal czyli Szwedki to doświadczony zespół, który od kilku lat występuje w podobnym składzie, a o jego sile stanowi wiele znakomitych zawodniczek z Isabelle Gullden na czele. Przed rokiem podczas mistrzostw świata w Niemczech udowodniliśmy jednak, że potrafimy grać i wygrywać z reprezentacją Trzech Koron.

 

Wychodzimy na boisko walczyć za orzełka, ale znów w drugiej połowie dajemy odskoczyć rywalkom.
Kinga Achruk (rozgrywająca reprezentacji Polski): Wychodzimy na boisko walczyć za orzełka, ale znów w drugiej połowie dajemy odskoczyć rywalkom. Ada Płaczek w bramce pokazywała wielką klasę, broniła znakomicie, a po zmianie stron albo tracimy koncentrację, albo jest jakaś inna przyczyna naszej słabej gry, której niestety nie potrafię wytłumaczyć…

Cieszy mnie tylko fakt debiutu kolejnych zawodniczek, w tym mojej klubowej koleżanki Aleksandry Rosiak, która zdobyła trzy bramki i pokazała się z dobrej strony. Do tych dziewczyn należy przyszłość kadry, a sama wiem po sobie, co znaczy debiutować w młodym wieku na wielkiej imprezie i jak wiele doświadczenia można zdobyć, płacąc frycowe .

Dlatego mogę tylko pocieszyć Karolinę Kochaniak, która bardzo szybko ujrzała czerwoną kartkę, bo jej faul był wynikiem impulsu, spóźnienia, a nie wynikał ze złośliwości zawodniczki. Skoro Anne Mette Hansen nie została wykluczona na kolejne spotkanie, liczę, że nasza młoda środkowa będzie mogła wystąpić ze Szwecją.

 

Polska - Dania 21:28 (09:11) [wideo - cały mecz]

 

Polska: Płaczek, Gawlik – Łabuda 1, Kobylińska 7, Grzyb 2, Matuszczyk 1, Kudłacz-Gloc 4, Janiszewska, Zych 1, Drabik 3, Rosiak 2, Wołoszyk, Kochaniak, Achruk, Sobiech.

Dania: Toft, Reinhardt – Pedersen, Iversen 2, Hansen 4, Woller 4, Heindahl 1, Grigel, Offendal, Nielsen 4, Tranborg 1, Hylleberg 1, K.Jorgensen 4, Jensen 5, Dornonville de la Cour 2 , Hojlund.

Sędziowali: Peter Horvath i Balasz Marton (Węgry).

 

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
2
gramy słabo
gert | *.pl | 02.12.2018 17:52
znów grzechy w drugiej połowie, słabo to wyglada. może warto zastanowić się na Krowickim, bo dużo obiecywał,. a efektów brak
towarzysko już się nie powinno grać w ręcznej, tak jak to jest już w nożnej
Tom aus Breslau | *.pl | 02.12.2018 21:00
Nie ma chemii między zawodniczkami a trenerem. Pytanie tylko, czyja to wina? Czasem mam wrażenie, że w towarzyskich meczach faworytki dają naszym pohasać, a nawet wygrać ze sobą, żeby uśpić ich czujność na mistrzostwa... Casus taki sam jak u kolarzy torowych - z tym, że tam nasi seryjnie zdobywają medale na MŚ i ME, a potem ci sami zawodnicy są na Igrzyskach Olimp. z zimną krwią ogrywani przez zagranicznych konkurentów...
Wapol
Nowa Erima
www.czesciauto24.pl
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens