Handball.pl - bilboard
Belka - przyjaciel recznej
Handball.pl
A A A
Super Globe 2015: Polacy dumni z awansu - "wytrzymaliśmy do końca" (wideo)
08.09.2015 07:57 Źródło: inf. własna/IHF
komentarzy 1

Sydney University Club sprawiło największą niespodziankę podczas pierwszego dnia klubowych MŚ w Katarze - IHF Super Globe 2015. Zespół z Antypodów niespodziewanie ograł w ćwierćfinale gospodarza zawodów - katarski Al Sadd 21:20. I za "karę" nie zagra w półfinale z Barceloną.

 

Polska trójka z Sydney Uni (M.Kroczek, A.Molenda i T.Szklarski) dumna z awansu do półfinału IHF Super Globe (Fot. handball.pl)
Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Duża w tym zasługa polskich zawdoników Tomasza Szklarskiego i Mateusza Kroczka, którzy grają w Sydney Uni. Obaj zdobyli po jednej bramce. Jak sami przyznają mecz do końca trzymał w napięciu. Różnica jednej bramki w piłce ręcznej to mała zaliczka.

 

- Mecz do samego końca był wyrównany. Z obu stron było sporo strat i błędów ale to my wytrzymaliśmy do końca. I dlatego to my dzisiaj świętujemy. W drugiej połowie wychodziłem głownie do ataku, udało mi się zrobić kilka dobrych podsłon, po których padały bramki i wykorzystałem karnego w decydującym momencie meczu. Podsumowując jestem zadowolony ze swojej i całego zespołu gry - powiedział handball.pl Tomasz Szklarski.

 

W zespole Sydney Uni zadebiutował udanie Mateusz Kroczek, który dołączył do zespołu, jadąc prosto z Polski. Leworęczny skrzydłowy Czuwaju Przemyśl szybkio wkomponował się w zespół i dostał szansę gry. On także czuł olbrzymie napięcie w meczu z Al Sadd.

 

Zespół z Kataru był bardzo pewny zwycięstwa jeszcze przed meczem, tym większe było nasze zadowolenie po końcowym gwizdku.
Mateusz Kroczek, Sydney Uni Club
- Mecze z gospodarzami zawsze są ciężkie, dlatego musieliśmy być bardzo skupieni od samego początku. Zespół z Kataru był bardzo pewny zwycięstwa jeszcze przed meczem, tym większe było nasze zadowolenie po końcowym gwizdku - mówi handball.pl Mateusz Kroczek.

 

- Cieszę się, że dostałem szanse pokazania się w pierwszym meczu i nawet zdobyć bramkę. Jednak dla mnie najważniejsze jest to, że wygrała cała  drużyna i mogliśmy razem świętować historyczne zwycięstwo Sydney Uni na MŚ - cieszy się polski skrzydłowy.

 

Drugim trenerem drużyny jest Adam Molenda. Dla niego było to także trudny mecz, bo oglądanie spotkania z perspektywy ławki zawsze nie należy do łatwych. Szkoleniowiec krok po kroku opowiedział o przebiegu spotkania.

 

- Mecz rozpoczął sie trochę nie po naszej myśli, bo dość szybko straciliśmy dwie bramki i popełniliśmy kilka prostych błędów. Jednak nie pozwoliliśmy przeciwnikom odskoczyć na więcej. Od tego momentu mecz był bardzo wyrównany. Gospodarze byli wspierani przez bardzo mocno i głośno dopingujących kibiców, ale to rownież nie pomogło w wygranej. Pierwszą połowę kończyliśmy, przegrywając jedną bramką. Duża wiara i wola walki zaprocentowała na boisku, dziesięć minut przed końcem wyszliśmy na prowadzenie i utrzymaliśmy przewagę do końca - powiedział handball.pl Adam Molenda.


- Z perspektywy całego meczu dało sie zauważyć brak naszego ogrania na dużych imprezach z dobrymi zespołami. Popełnialiśmy proste błędy i miejscami gra była bardzo nerwowa. Musimy pamietać ze drużyna Al-Sadd to zeszłoroczny finalista IHF Super Globe - zaznacza Molenda.


- Chciałbym rownież pochwalić naszych polskich zawodników Mateusza i Tomka, wywiązali sie w 100 procentach z nałożonych przed meczem na nich zadaniach - dodaje polski szkoleniowiec, który ma nadzieję, że polski duet będzie grał skutecznie do końca turnieju.

 

Początkowo rywalem Sydney Uni w półfinale miała być FC Barcelona Lassa, w której gra Kamil Syprzak. Organizatorzy zmienili jednak skład półfinałów. Rywalem Sydney Uni w walce o finał będzie węgierskie MKB-MVM Veszprem. W drugiej parze Katalończycy zagrają z Fuchse Berlin.

 

[wideo] Zobacz najładniejsze akcje z ćwierćfinałów IHF Super Globe!

 

  Handballowe_koszulki_640_2
oceń + 3 (3 głosów)
 
podziel się artykułem
1
Czapki z głów
Piotr | *.pl | 08.09.2015 08:56
Brawo dla polskich muszkieterów... i brawo dla portalu, który jako jedyny dostrzega ten wielki sukces polskiej piłki ręcznej tym razem we współpracy z całą legią cudzoziemską w drużynie z Sydney- przypominam to amatorzy, a grali z ekipą której miesięczne zarobki przekraczają 500 tysięcy $!
akademia_300_369
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Czy tegoroczny sezon PGNiG Superligi K i M z powodu koronawirusa odbędzie się zgodnie z planem?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens