MHA - belka
Handball.pl
A A A
"Trzynasta uchwała" czyli... nie wylać dziecka z kąpielą
11.10.2010 16:23 Źródło: Inf. własna
komentarzy 19
W ostatnim, 41. numerze miesięcznika "Handball Polska" ukazał się artykuł dotyczący "trzynastej uchwały" zarządu ZPRP z 2008 roku, która sprawi, że od przyszłego sezonu kluby PGNiG Superligi niewystępujące w obiektach mieszczących 3000 widzów, będą zmuszone grać poza swoimi miastami. Chcemy zachęcić środowisko polskiej piłki ręcznej do włączenia się w dyskusję na ten temat. Jako pierwszy publikujemy tekst dziennikarza Handball.pl - Tadeusza Piątkowskiego. Liczymy, że pojawią się kolejne głosy - czekamy na nie pod naszym adresem: handball@handball.pl. Nasza redakcja zechce szczególnie zaprosić do zabrania głosu najbardziej zainteresowanych czyli prezesów klubów Superligi. 
 
"Orlen Arena" w Płocku będzie jednym z nielicznych obiektów w Polsce, który będzie spełniał wymogi "trzynastej uchwały" (fot. nafciarze.pl)
Nie wylać dziecka z kąpielą
 
Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł zamieszczony na łamach miesięcznika "Handball Polska", dotyczący tzw. "trzynastej uchwały", mówiącej w skrócie, że - jeśli za rok jakiś przedstawiciel Superligi nie będzie miał obiektu mogącego pomieścić 3000 widzów, to powinien liczyć się z konsekwencjami tego faktu, czyli od sezonu 2011/2012 kluby będą mogły rozegrać we własnym obiekcie 75 procent spotkań, w następnym 50, w kolejnych rozgrywkach 25, a później już tylko 10 procent. W sezonie 2015/2016 kluby nie otrzymają licencji na grę w ekstraklasie.
 
To dobrze, że "centrala” myśli o podniesieniu komfortu rozgrywania spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej, a także komfortu ich oglądania. Kiedy zdarzy mi się oglądać mecz Bundesligi w Niemczech, to po powrocie do naszej rzeczywistości, czuję zazdrość, że u nas jest tak, jak jest. Ciasno, często ciemno i siermiężnie. Tak piękna dyscyplina jak piłka ręczna, zasługuje na lepszą oprawę. Choćby taką jak siatkówka, ale tam są mniejsze boiska! Nic, tylko tej uchwale przyklasnąć. Ale znam polskie realia i jeśli wspomniana "trzynasta uchwała" będzie miała być w stu procentach respektowana, to idę o zakład, że w sezonie 2015/2016 polskie Superligi będą się składać z pięciu-sześciu zespołów. Bo w tylu miastach przy dobrych układach będą tak pojemne hale.
 
W tym miejscu pozwolę się nie zgodzić z opinią wiceprezesa ZPRP ds. marketingu Bogdana Sojkina, który mówi: "kluby traktują te wytyczne jako oręż do nacisku na władze samorządowe". Myślę, że w dzisiejszych realiach, większość samorządów z administracyjnych nacisków ZPRP niewiele sobie będzie robić. Najwyżej wykorzysta je jako element kolejnych kampanii wyborczych. Przykład Lubina jest tego dowodem, bo od iluż to lat to miasto ma drużyny grające w ekstraklasie i to na jej szczycie.
 
Partnerstwo prywatno-publiczne owszem, ale nie do końca. Po pierwsze przepisy w tym zakresie są jeszcze niejasne, a po drugie, kto potem będzie płacił i jakie pieniądze za wynajem tak dużych hal. Partner prywatny zapewne nie będzie chciał być sponsorem, tylko będzie chciał odzyskać zainwestowane pieniądze. Bo tak na dobrą sprawę, to brak dużych obiektów w naszym kraju rozbija się o pieniądze, których nie mają ani kluby, ani większość samorządów.
 
Idąc śladem konieczności posiadania dużych hal, może lepiej drążyć hasła ich budowy w regionach, a miastom, czy klubom pozwolić na grę w halach o pojemności 1500-2000 widzów. Na dziś poza Kielcami, więcej niż 2000 widzów na mecz ligowy nie przyjdzie. Mogę się mylić, ale nie tak dawno oglądałem transmisję meczu Vistalu Łączpolu Gdynia z Ruchem Chorzów, i nie zauważyłem nawet w połowie wypełnionych trybun. Moim skromnym zdaniem, nie zda też egzaminu rozgrywanie spotkań w roli gospodarza w halach w ościennych miastach.
 
Na dziś Śląsk ma dwie kobiece drużyny w Superlidze. Obie muszą myśleć o większych halach. Hala Zgody jest ciasna, ale nie wiem, czy gdyby miała trzytysięczną widownię, zasiadłoby na niej trzy tysiące kibiców. W Chorzowie jest lepiej, ale myślę, że na dziś 1500 kibiców na meczu, to "koncert życzeń" organizatorów. Nie ma widoków, by w najbliższych trzech, czterech latach w Rudzie Śląskiej i Chorzowie powstały większe obiekty.
 
Jeśli do tego czasu oba zespoły utrzymają się w Superlidze, będą musiały rozgrywać mecze w Dąbrowie Górniczej, gdyż tamten obiekt spełnia warunki "trzynastej uchwały". Pozostaje tylko pytanie, ilu rudzian albo chorzowian pojedzie na mecz do Dąbrowy Górniczej, a ilu mieszkańców tego miasta lub pobliskiego Sosnowca zawita na handball. Niewielu, bo tam nie ma ani tradycji, ani drużyny. Podobne pytanie póki co mogę zadać Jerzemu Szafrańcowi: ilu lubinian pojedzie na mecz prowadzonego przez niego Zagłębia do Zielonej Góry? Oby dwa tysiące.
 
Powie ktoś, że się wymądrzam. Może i tak, ale wydaje mi się, że najlepszym przykładem nacisku na budowę większego obiektu jest tzw. "zapotrzebowanie społeczne", w tym przypadku - kibiców sportowych. Mamy w kraju taki dobry przykład, a są nim Kielce. W końcu lat sześćdziesiątych w tym mieście w lidze okręgowej grały trzy drużyny: Budowlani, Iskra (dzisiejsze Vive) i Czarni. Najlepiej robotę poukładano w Iskrze, która najpierw wywalczyła awans do trzeciej, potem do drugiej ligi i trzeba było grać w hali. Przysposobiono do gry sale gimnastyczną przy bodajże Technikum Budowlanym. 
 
Szybko okazało się, że chętnych do oglądania szczypiorniaka jest więcej, niż może pomieścić mała widownia. Wtedy pojawiły się pierwsze naciski. Trochę to trwało, ale w końcu powstała większa hala, która po pewnym czasie też okazała się za ciasna. Powstała następna, bo taki był wymóg i taka była potrzeba. A za tym wszystkim stał poziom drużyny, która chciało oglądać jak najwięcej kibiców.
 
I właśnie poziom sportowy naszych zespołów powinien być punktem wyjściowym do rozwoju infrastruktury w zakresie tworzenia widowisk sportowych. Na jego bazie trzeba będzie budować coraz większe hale. Większe, ale na miarę potrzeb, a nie na wyrost, choć tam, gdzie są pieniądze to czemu nie. Byle nie za wszelką cenę, bo wtedy wylejemy dziecko razem z kąpielą. Będziemy mieli wielkie hale, ale bez drużyn. Takich przykładów znamy wiele, ale to temat na inne opowiadanie. Budujmy hale, nawet wielkie, ale nie za cenę administracyjnego relegowania drużyny z najwyższej klasy rozgrywek. 
 
Tadeusz Piątkowski
Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 15 (15 głosów)
 
podziel się artykułem
19
Hale i nie tylko.
zgrywus | *.internetdsl.tpnet.pl | 11.10.2010 16:47
'...to idę o zakład, że w sezonie 2015/2016 polskie Superligi będą się składać z pięciu-sześciu zespołów.' - panie redaktorze, nasza liga jest zbyt dziadowska aby liczyła więcej niż osiem zespołów (maksymalnie 10). Trzeba ja zmniejszyć i w pełni sprofesjonalizować aby wyjść z zaścianka. W siatkówce tak zrobiono swego czasu i mamy teraz efekty. Niemożna przecież w kółko biegać po takich halkach jak w Lubinie czy Puławach, dobrych dla szkolnych drużyn a nie 1 ligi. Jest również szansa aby powstała liga regionalna gdzie najlepsze kluby z kilku państw mogły by rywalizować ze sobą nie zaniedbując rodzimej ekstraklasy. W takich rozgrywkach mogły by uczestniczyć kluby klasy Veszprem, Croatii, Celje czy Constanty plus Vive i Wisła z polskiej ligi.
Hale
. | *.hypnet.pl | 11.10.2010 17:41
5 lat do wystarczająco dużo czasu, żeby kluby załatwiły sobie hale. To wstyd, że w Superlidze grają na halach na 500 widzów albo salkach szkolnych jak Zagłębie Lubin. Stawiać twarde warunki a jak się niektóre kluby nie będą chciały dostosować to zmniejszyć ligę do 8 klubów i grać 4 rundy każdy z każdym (w sumie 32 spotkania w sezonie) na normalnych halach gdzie każdy klub będzie w pełni profesjonalny.
Zawodowa Liga
. | *.hypnet.pl | 11.10.2010 17:45
Bez zawodowej (profesjonalnej) ligi nie ściągniemy do ligi dużych sponsorów.
Jeśli nie będzie nacisków to...
. | *.hypnet.pl | 11.10.2010 18:02
na przykład taki klub jak Zagłębie Lubin (czołówka w Polsce i NIEDAWNY MISTRZ POLSKI !) będzie jeszcze 100 lat grał w salce szkolnej i będą mówili, że jest OK! NIE ! NIE ! i JESZCZE RAZ NIE! Przez taką fuszerkę nasza liga jest tak właśnie obierana - nieprofesjonalnie! Bez tego nie ma sponsorów, nie pieniędzy, nie ma wzrostu poziomu sportowego ligi, nie ma postępu! Niech mi nikt nie mówi, że w Lubinie nie przychodziłoby na ciekawe mecze 2-3 tysiące ludzi na ładną, nowoczesną halę. Ze stadionem w Lubinie było tak samo. Na stary stadion chodziło po 3-4 tys ludzi a jak tylko wybudowano nowoczesny obiekt OD RAZU liczba ta zwiększyła się do średnio 9-10 tys a czasem i ponad 10-11 tys przyjdzie. Ładne hale również ściągają kibiców, bo każdy chce miło i w komfortowych warunkach spędzić czas a nie w jakiś dusznych, ciasnych kurnikach na 400 widzów. 5 lat to szmat czasu, żeby pomyśleć o nowej hali. Może faktycznie nie 3 tys, ale poniżej 2 tys nie można zejść za nic w świecie. Jeśli będzie trzeba to zmniejszyć ligę do 8 zespołów i będziemy mieli w każdej kolejce bardzo ciekawe mecze, rozgrywane w normalnych cywilizowanych warunkach.
sojkin
kant | *.neoplus.adsl.tpnet.pl | 11.10.2010 20:02
sojkin niech najpierw zalatwi skarpetki i koszulki treningowe dla kadrowiczow bo tego brakuje. najpierw trzeba miec w czym grac by potem było gdzie grac
Krok w dobrym kierunku
Robbi | *.chello.pl | 11.10.2010 20:19
Skoro nawet w przysłowiowej niezamożnej Polsce B, czyli w Lublinie, można było wybudować halę na ponad 4 tysiące widzów to można się dziwić, że w takim Lubinie nie można było zbudować dotychczas hali z prawdziwego zdarzenia. Przecież tam w Lubinie na meczach gdzie jest komplet publiczności nogi kibiców znajdują się często na linii bocznej boiska. Akurat ten pomysł ZPRP dotyczący pojemności hal jest dobry, zwłaszcza że związek dał czas na dostosowanie się do tego wymogu.
Tczew
Kaczy | *.adsl.inetia.pl | 11.10.2010 20:31
Pomysł nie jest dobry, w ten sposób wiele małych ośrodków zginie z mapy polskiej piłki recznej. Racja zostaną wielkie metropolie które mają hale zbudowane jakoby obok oczekiwań ZPRP. Małe miasta do 100 tysięcy na pewno na żadanie ZPRP nie zbuduja hal az na tyle widzów. Pomysł jakiś jest. Ale wówczas stworzy się ligę zamknieta na wzór NBA. Bez spadków bez awansów. Jakiś to pomysł jest. Ale ja jako kibic druzyny z Tczewa, juz nigdy więcej w swoim mieście nie zobaczę piłki ręcznej na wysokim poziomie, mimo, że moja druzyna wywalczyła awans do ekstraklasy. Jednym sie pomysł podoba ( miasta duże) a inym nie (małe miasteczka które od lat wychowują reprezentantów Polski). Według mnie nie hala powinna być decydująca , a frekwencja. W Tczewie na meczu było 600 osób, a to duzo powyżej sredniej ligi. W Gdyni jest wielk hala, a co mecz w tv to hala pusta. Chyba że o to chodzi ZPRP aby były wielkie puste hale, niz małe ale pełne.
do Kaczy
. | *.hypnet.pl | 11.10.2010 21:09
Nie zgadzam się z Tobą. Wiesz ile ludzi mieszka w niemieckiej niemieckiej Lubece (klub Artusa Siódmiaka i Tomka Tłuczyńskiego)?? Już Ci mówię - 26 tys ludzi zamieszkuje tą miejscowość!!!! A wiesz na ile mają halę? Pojemność hali TusN Lubeki 3,3 tys !!!! Da się? Da się !!!!! Tylko trzeba przestać myśleć jak jak typowy zakompleksiony Polak tylko z chęcią chcieć iść do przodu bez kompleksów przed nikim. Mówisz, że miasta 100 tys znikną z mapy polskiego handballu? A niby z jakiej racji jak w 25 tysięcznej Lubece mają normalną halę na 3,3 tys. Na prawdę hale to podstawa. Bez tego nie będzie dobrej ligi NIGDY !
riposta
mvp | *.sileman.net.pl | 12.10.2010 09:11
Panie redaktorze wiadomości rudzkich. Mogę się zgodzić z panem redaktorem, że obiekty są małe oraz stare, a gminy nie mają kasy na nowe obiekty. Ale mieszkam w Rudzie Śląskiej i jestem prawdziwym hanysem w odróżnieniu od niektórych bajkopisarzy. Hale do piłki ręcznej powinny mieć pojemność minimum 1500 miejsc. Jeżeli będą mniejsze to strata organizatorów meczu ( straty ze sprzedaży biletów ). Hala Zgody istnieje nie od 5-10 czy 20 lat tylko więcej, a hala Grunwaldu jakieś 25 lat. W Rudzie Śląskiej nie powstał oprócz dwóch basenów i dwóch szkolnych sal gimnastycznych żaden obiekt przypominający z wyglądu halę sportową. Więc, jak pan panie redaktorze chce ratować rudzki handball to nie takimi tekstami. Polecam panu pojechać do Elbląga. Tam mają taki sam układ w tabeli jak w Rudzie Śląskiej a obiekt nie z tej bajki. Jeśli w Elblągu można to dlaczego nie w większym mieście jakim jest Ruda Śląska. Jeszcze jedno. Hala Legionów pomieści oficjalnie 4000 widzów i z powodzeniem można tam grać Ligę Mistrzów. Jak obserwuję relację z Ligi Mistrzów mężczyzn to rzadko na ekranie telewizora obserwuję komplet. U kobiet jest jeszcze gorzej. Więc zadaję pytanie u kogo w głowie zrodził się pomysł żeby hale gdzie gra się w handball miały mieć pojemność 3000 kibiców? Hale jak hale ale ważne też są zaplecza. Zapraszam do Bielszowic sanepid już tam jedzie.
zbyt duże hale
kijany | *.chello.pl | 12.10.2010 11:49
Przykład Lubeki mnie nie przekonuje, polska a niemiecka piłka ręczna to dwie różne bajki. Uważam że 3 tysiące szczególnie na ligę kobiet to zdecydowana przesada. Co z tego że w lubelskim Globusie może zasiąść 4 tysiące widzów skoro udało się wszystkie miejsca zapełnić tylko raz. Ogrom tego obiektu przytłacza, a mecze rozgrywane przy tysiącu osób na trybunach nie mają takiej oprawy i atmosfery jak w mniejszych halach. Podobna sytuacja jest w Gdyni i Elblągu. Liga nie jest atrakcyjna i nie przyciągnie nawet 2 tysięcy osób, śmiem twierdzić że w pozostałych polskich miastach będzie podobnie. Nie zgodzę się również z argumentem nacisku na samorządy. Większość klubów ekstraklasy dostaje pomoc finansową z miasta. Czasem stanowi ona połowę albo i większą część budżetu. Czy w takiej sytuacji można pozwolić sobie na szantażowanie, naciskanie czy ponaglanie samorządów? Nie wydaje mi się. PS. Zachęcam do zmobilizowania Michała Pomorskiego aby napisał coś o halach europejskich. Wiecznie mamy kompleksy że na zachodzie jest tak pięknie i kolorowo a tylko u nas ciasno, śmierdząco i siermiężnie. Byłam tylko w kilku halach za granicą i np. hala FCK Alcoa nie powala na kolana, hala zwyciężczyń Pucharu EHF - Randers HK na oko nie miała więcej niż 2 tysiące miejsc siedzących i jakoś na bardzo silną i popularną ligę duńską wystarcza.
hale
kijany | *.chello.pl | 12.10.2010 14:46
a i jeszcze jedna mała uwaga, bo podobno mamy gonić siatkówkę. Dwa najlepsze obecnie kluby żeńskie MKS Muszynianka Muszyna i BKS Bielsko Biała mają hale o pojemności 1000 i 1400 miejsc i wielkiego poruszenia w podobno najlepiej zarządzanym związku sportowym w Polsce (PZPS) nie widać.
mijanie sie z celami
fert | *.245.213.9 | 12.10.2010 14:59
problem nie tkwi w halach, bo one nawet te małe nie są w pełn zajęcete!! Problem tkwi w marketingu ZRPP, a włascicwie jego braku. Ludki zassłaniają się kadrą Wenty, na ktorą nie mają wpływu, ale sie przy niej ogrzewają, Liga nie ma imagu, promocji, a PGNiG na siłę został dopisany do nazwy Superliga. Zapytajcie kluby ile z tego dostały. Na razie to jest katastrofa...
fert
. | *.hypnet.pl | 12.10.2010 15:30
Chcesz więcej kasy dla klubów to niestety, ale w lidze musi być rewolucja. Musą być nowe hale, bo to jest już dobry fundament pod tworzenie marki tej ligi. Mówisz, że nie ma promocji? Ale co tutaj promować? jak gó... będziesz promował to dalej to będzie tylko gó.... POTRZEBUJEMY NORMALNEGO ZAPLECZA, BO ŻADEN POWAŻNY SPONSOR NIE WEJDZIE DO LIGI Z DUŻYMI PIENIĘDZMI JEŚLI TA BĘDZIE WYGLĄDAĆ AMATORSKO i NIEPROFESJONALNIE! Hale to jest podstawa, żeby ściągnąć sponsorów. Zauważcie, że TV niechętnie transmituje mecze z małych kurników, bo to po prostu wygląda amatorsko a nie jak profesjonalna liga.
Nie chcemy kurników, nie chcemy salek gimnastycznych !
. | *.hypnet.pl | 12.10.2010 15:38
Dość tej amatorki! Albo profesjonalna liga, albo żadna. Jeśli dalej mamy się bawić w jakiś salkach szkolnych to nie widzę sensu, żeby ta liga istniała. W żeńskiej rzeczywiście 3 tys to za dużo - 2 tys byłoby OK. Ale w męskiej lidze 3 tys można wszędzie osiągnąć tylko trzeba chcieć a nie marudzić. Przecież nikt nie mówi o halach typu katowicki Spodek tylko o normalnych halach na 3 tys gdzie w cywilizowanych warunkach można obejrzeć mecz. Dość Blaszaków jak w Płocku gdzie temperatura na hali dochodzi do 45 stopni i jest sauna, dość salek szkolnych jak na Zagłębiu. Tą ligę na prawdę można rozwinąć bardzo mocno, ale nie z takimi obiektami jak obecnie.
Od czegoś należy zacząć...
zgrywus | *.internetdsl.tpnet.pl | 12.10.2010 16:25
hale na 3000 w męskiej ekstraklasie to nie jest jakaś wygórowana granica, w żeńskiej to co innego, ale rozgrywki Pań nie cieszą się raczej nawet średnią popularnością. Druga sprawa to profesjonalizacja ligi i utworzenie niezależnej od Związku spółki, która sama będzie szukać dochodów i promować dyscyplinę. Niestety ale hale są potrzebne, żeby nawet telewizja więcej pokazywała meczy i w lepszej oprawie. Mówicie, że u nas dużych hal na lidze nie udaje się zapełnić nawet w Kielcach i macie rację ale powiedzcie szczerze na co taki kibic niedzielny ma przyjść jak nie ma dla niego żadnych atrakcji czy emocji. Poziom zespołów zamiast równać do góry i gonić czołówkę to równa ale w dół. A ja wam mówię, ze najważniejsze jest przyciągnięcie na hale tych 'niedzielnych' kibiców, bo fanatycy i tak będą się pojawiać, bo są właśnie fanatykami tylko, że jest ich garstka w porównaniu do ogółu.
hale
kibic | *.neoplus.adsl.tpnet.pl | 12.10.2010 21:54
Jak już mamy budować hale na 3000 ludzi to moze od razu budujmy na 30.000 lub 40.000 to napewno mecze superligi w przyszlym roku beda transmitowane w eurosporcie i al yaziira a sponsorem ligi sotanie FLAY EMIRATE
kibic
. | *.kielce.hypnet.pl | 16.10.2010 12:46
No tak! No to najlepiej pozwolić klubom dalej grać w jakiś kurnikach i salkach gimnastycznych i hamować tym samym rozwój ligi. BUDOWAĆ HALE! Bez tego nie będzie dobrej ligi a jak ktoś się nie chce podporządkować to nie powinien dostać licencji na grę w Superlidze.
A propos Bundesligi
Monter77 | *.chello.pl | 19.10.2010 01:28
W Bundeslidze meskiej graja - DHC Rheinland - poj hali - 2550, HBW Balingen-Weilstetten - 2311, VfL Gummersbach - 2100, TSG Lu.-Friesenheim - 2250. W zenskiej Bundeslidze SGH Rosengarten-Buchholz ma hale na 750 miejsc, Thüringer HC i VfL Sindelfingen rowne 1 tys. Na Wegrzech widzialem hale w Gyor, Debreczynie, Budapeszcie, Dunajvaros, Szekesfehervar - ŻADNA nie mialą więcej niż 2000 miejsc - a odbywaly się tam mecze pucharów europejskich. To samo dotyczy hal w Randers i Baia Mare. Taki regulacje jakie wprowadzil ZPRP nie obowiazuja ani w zadnym kraju ani w przepisach EHF
I jeszcze jedna ciekawostka
Monter77 | *.chello.pl | 19.10.2010 01:41
"trzynasta uchwala" dotyczy takze meczow reprezentacji. Czytamy w niej: "§ 1 1.(...) 2. Oficjalne Turnieje Międzynarodowe i mecze międzypaństwowe (o stawkę) mogą być rozgrywane w halach sportowych: 1) seniorki - o pojemności powyżej 3000 widzów(...)" Te regulacje (nie ma okresu przejscioowego) weszly w zycie z dniem podjecia uchwaly a wiec 21 kwietnia 2008r. Tymczasem, mecze eliminacyjne do ME 2010 seniorek zostaly rozegrane - 31.03.2010 z Rosją w Chorzowie, a 30.05.2010 ze Slowacja w Piotrków Trybunalskim. Czyli uchwale zlamal juz sam zwiazek i to dwukrotnie wyznaczajac te hale jako miejsce rozgrania spotkan.
Wapol
Nowa Erima
www.czesciauto24.pl
Polskie szczypiornistki w grudniowych ME Europy we Francji zmierzą się w grupie A z Serbią, Danią i Szwecją. Czy wyjdą z grupy i zajmą co najmniej trzecie miejsce?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens