MHA - belka
PGNiG Superliga (M)
A A A
Czuwaj znokautowany przez Vive - blisko "pięćdziesiątki" (wideo)
09.03.2013 19:41 Źródło: inf. własna
komentarzy 1

To była różnica co najmniej jednej klasy między beniaminkiem, a mistrzem Polski w piłce ręcznej. W meczu 20. kolejki PGNiG Superligi Vive Targi Kielce zdobyło blisko pięćdziesiąt bramek, grając na wyjeździe z Czuwajem Przemyśl. Goście wygrali 47:26.

 

Sławomir Szmal w bramce Vive jest często nie do przejścia (Fot. VTK Media Team)
Handball.pl jest na Facebooku - dołącz do nas!

 

 

Gospodarze z początku meczu próbowali zaskoczyć kielecki zespół wysoką obroną, czasami nawet kryciem każdy swego.

 

Jeśli jednak spodziewali się, że Vive będzie miało problemy, grubo się mylili. Zaledwie po kilku minutach, indywidualnych akcjach kielczanie już prowadzili, a miejscowi z kolei byli bezradni w ataku, gdzie goście postawili ciężkie dla nich warunki.

 

Dodatkowo w bramce dobrze spisywał się Sławomir Szmal. W efekcie nie brakowało kontrataków kończonych przez m.in. Mateusza Jachlewskiego czy tych w drugie tempo, które często kończył Michał Jurecki. Bezpieczną przewagę zespół Bogdana Wenty wypracował sobie już do przerwy, prowadząc aż 24:11.

 

Po zmianie stron obraz meczu nie uległ większej zmianie. Gospodarze grali ambitnie, ale szans na odrobienie strat nie mieli mimo nieco słabszej postawy zespołu mistrza Polski. Na parkiecie w zespole gości pojawili się nie grający w pierwszej części Venio Losert, Bartłomiej Tomczak (rzucał wcześniej tylko karne), Karol Bielecki, Denis Buntić i Rastko Stojković.

 

Na prawym skrzydle Thoriego Olafssona zmienił Mateusz Jachlewski. Do obrony jedynie Bielecki zmieniał się z Piotrem Grabarczykiem.


Z biegiem czasu zespół Vive Targi Kielce powiększył swoją przewagę bramkową. W 50 minucie prowadząc po bramce Karola Bieleckiego już 40:23, a ostatnie minuty dały powiększenie przewagi i ostateczny wynik -  47:26.

 

Mało brakowało, a Vive dobiłoby do pięćdziesiątki. Dodajmy,  że od 53 minuty w bramce stał Kamil Buchcic, który ani razu nie skapitulował.

 

- Drużyna gospodarzy mimo dużej straty grała do końca ambitnie i za to im pochwała. My zagraliśmy sumiennie i tyle co można powiedzieć. Dobrze, że mecz zakończyliśmy bez kontuzji, bo przy naszych brakach kadrowych jest to bardzo ważne. Przed nami przecież bardzo dużo grania i wiele spotkań na które wszyscy czekamy - powiedział bramkarz Vive Sławomir Szmal.

 

 

AZS Czuwaj Przemyśl - Vive Targi Kielce  26:47 (11:24)

 

Czuwaj: Sar, Szczepaniec, Jarosz - Oliferczuk 8, Kroczek 5, M.Kubisztal 4, Stołowski 2, Kostka 2, Nowak 2, Sliwka 1, Misiewicz 1, D.Kubisztal 1, Dziatkiewicz, Hataś, Papaj, Bkłażkowski.

Vive: Szmal, Losert, Buchcic - Jachlewski 8, Stojković 6, Buntić 5, Musa 5, Olafsson 3, Jurecki 3, Zorman 3, Tkaczyk 2, Bielecki 2, Lijewski 2, Grabarczyk.

 

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 1 (1 głosów)
 
podziel się artykułem
1
obrona
dyletant | *.pl | 10.03.2013 21:28
co vive przestało grać w obronie ?
Wapol
Nowa Erima
Polskie szczypiornistki w grudniowych ME Europy we Francji zmierzą się w grupie A z Serbią, Danią i Szwecją. Czy wyjdą z grupy i zajmą co najmniej trzecie miejsce?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens