Handball.pl - bilboard
Belka - przyjaciel recznej
PGNiG Superliga (M)
A A A
Dobre 30 minut to za mało - Górnik przegrał z Vive (wideo)
30.01.2019 21:56 Źródło: inf. własna/PGNiG Superliga
komentarzy 0

Spo­tka­nie NMC Gór­ni­ka Za­brze z PGE Vive Kiel­ce roz­grze­wa­ło ki­bi­ców i ob­ser­wa­to­rów piłki ręcz­nej od kilku ty­go­dniu. Było to mecz na szczy­cie ta­be­li, po­mię­dzy pierw­szym a dru­gim ze­spo­łem ligi, a Gór­ni­cy chcie­li wresz­cie udo­wod­nić swoją war­tość po niespodziewanym od­pad­nię­ciu z Pu­cha­ru Pol­ski.
 

Górnik do przerwy remisował z Vive, ale w drugiej połowie mistrzowie Polski "odjechali" (Fot. PGNiG Superliga)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 
Za­brza­nie rok roz­po­czę­li bar­dzo słabo: spa­rin­gi z dość prze­cięt­ny­mi ze­spo­ła­mi z Czech nie na­stra­ja­ły opty­mi­stycz­nie, ale Trój­ko­lo­ro­wi głów­nie sku­pia­li się wtedy na bu­do­wie formy i kon­dy­cji. W Pu­cha­rze Pol­ski jed­nak było rów­nie nie­cie­ka­wie. Naj­pierw za­brza­nie w ostat­nich mi­nu­tach wy­szar­pa­li zwy­cię­stwo z Za­głę­biem Lubin, by w ko­lej­nej run­dzie po fa­tal­nej koń­ców­ce ulec Ener­dze MKSo­wi Ka­lisz 27:25.

Co gor­sza, Trój­ko­lo­ro­wi wy­stę­po­wa­li w da­le­kiej od ide­al­nej sy­tu­acji ka­dro­wej: bra­ko­wa­ło kon­tu­zjo­wa­nych Igna­ce­go Bąka i Hu­ber­ta Kor­nec­kie­go, roz­cho­ro­wał się Alek­sandr Ta­ta­rin­cew, a i inni za­wod­ni­cy rów­nież uskar­ża­li się na in­fek­cje. Do skła­du do­łą­czył je­dy­nie Wik­tor Ku­ba­ła za­stę­pu­ją­cy za­wie­szo­ne­go Pa­try­ka Glu­cha.

 

Na par­kiet wró­cił też Łu­kasz Go­go­la, choć to do­pie­ro drugi mecz w jakim wy­stą­pił po kil­ku­na­sto­ty­go­dnio­wym roz­bra­cie ze szczy­pior­nia­kiem.


Ale rów­nież go­ście wy­szli na bo­isko w spo­rym osła­bie­niu. Za­koń­czo­ne w week­end Mi­strzo­stwa Świa­ta wy­eli­mi­no­wa­ły kilka gwiazd: pau­zo­wał Luka Cin­drić czy Da­niel Duj­sze­ba­jew. Do końca roz­strzy­ga­no obec­ność na bo­isku Ar­st­sio­ma Ka­ra­le­ka i Marko Ma­mi­ca, a Alex Duj­sze­ba­jew do­stał wolne na od­po­czy­nek po mi­strzow­skim tur­nie­ju.

Nim jed­nak roz­po­czął się mecz, do­szło do bar­dzo miłej sy­tu­acji, w któ­rej na­gro­dy mie­sią­ca za li­sto­pad i gru­dzień tra­fi­ły do dwóch za­wod­ni­ków NMC Gór­ni­ka, Ma­te­usza Kor­nec­kie­go i Igna­ce­go Bąka. Pa­miąt­ko­we ze­gar­ki marki Bal­ti­cus wrę­czył pre­zes firmy, Bar­tosz Knop.

Pierw­sze po­da­nie wy­ko­nał Sta­ni­sław Ośli­zło, le­gen­da Gór­ni­ka Za­brze i re­pre­zen­ta­cji Pol­ski w piłce noż­nej. Mecz więc za­po­wia­dał się na naj­wyż­szym po­zio­mie.

I pierw­sze mi­nu­ty takie wła­śnie były. Dwa tra­fie­nia dla gości za­li­czył Ku­lesz, a świet­nie od­po­wie­dzie­li naj­pierw Rafał Gliń­ski, a po chwi­li Iso Slu­ij­ters. Bar­dzo do­brze w bram­ce spi­sy­wał się Ma­te­usz Kor­nec­ki, który za­no­to­wał dwie ważne obro­ny. Do­sko­na­le spi­sał się też Marek Daćko, autor dwóch tra­fień z rzędu.

 

Dla Vive wciąż tra­fiał Ku­lesz, który do dzie­sią­tej mi­nu­ty był je­dy­nym au­to­rem bra­mek. Po chwi­li tra­fi­li znów Slu­ij­ters i Busz­kow, dając so­lid­ne pro­wa­dze­nie 6:4. Co wię­cej, po faulu przy­jezd­nych w ofen­sy­wie, przy piłce byli go­spo­da­rze.

Szy­mon Sićko po­peł­nił faul w ataku, a tre­ner Duj­sze­ba­jew po­pro­sił o czas. Przez chwi­lę obie stro­ny wpa­dły w impas strze­lec­ki, ale po dwóch tra­fie­niach Mi­cha­ła Ju­rec­kie­go i jed­nym Ku­le­sza, a także po zmar­no­wa­nym przez Tom­cza­ka kar­nym ta­bli­ca wska­zy­wa­ła remis 7:7. Szczę­śli­wie znów po­mię­dzy obroń­ców we­pchnął się Busz­kow, przy­wra­ca­jąc prze­wa­gę za­brzan.

Po chwi­li bia­ło­ru­ski skrzy­dło­wy rzu­cił przez całe bo­isko, a szyb­kie wzno­wie­nie i rzut do pu­stej bram­ki dodał Daćko (10:8). Ry­wa­le jed­nak bar­dzo szyb­ko od­po­wie­dzie­li. Po tra­fie­niach Janca i kontrze Ja­chlew­skie­go znów był remis, tym razem po 10 tra­fień. Prze­wa­gę od­bu­do­wał naj­pierw Slu­ij­ters z kar­ne­go, a po chwi­li Bar­tek Tom­czak.

 

Od­po­wie­dział Ja­chlew­ski z kon­try, ale chwi­lę póź­niej mię­dzy obroń­ców wbił też się świet­nie Rafał Gliń­ski i ta­bli­ca wska­zy­wa­ła już 13:11. Go­ście zdo­ła­li jed­nak znówy wy­rów­nać i przez ko­lej­ne mi­nu­ty mecz nieco zwol­nił. Naj­ja­śniej­szą gwiaz­dą tych minut był Mar­tin Galia, który za­li­czył wy­jąt­ko­we trzy obro­ny z rzędu! W końcu sfor­so­wał go Bis, ale wcze­śniej tra­fił po raz ko­lej­ny Slu­ij­ters, dzię­ki czemu pierw­sza po­ło­wa za­koń­czy­ła się 14:14.

Początek drugiej połowy to totalna amnezja z naszej strony. Popełnialiśmy wiele strat, Cupara pobronił. W pierwszej części udało nam się wyeliminować szybkie kontry kielczan, a w drugiej połowie rywale przeprowadzili ich minimum dziesięć.
Bartłomiej Tomczak (skrzydłowy NMC Górnika Zabrze)
Kiel­cza­nie drugą po­ło­wę roz­po­czę­li od dwóch szyb­kich tra­fień. W 33 mi­nu­cie od­po­wie­dział Gro­my­ko. Vive jed­nak nie od­pusz­cza­ło. Tra­fi­li trzy razy z rzędu (w tym dwu­krot­nie Li­jew­ski), co dało prze­wa­gę 19:15 na gości. W ob­li­czu sła­biej dys­po­no­wa­ne­go Szy­mo­na Sićki, tre­ner po­sta­no­wił wpro­wa­dzić na bo­isko nie­daw­ne­go re­kon­wa­le­scen­ta, Łu­ka­sza Go­go­lę. Ten z ki­bi­ca­mi przy­wi­tał się pięk­nym tra­fie­niem.

 

A po chwi­li za­mel­do­wał się w pro­to­ko­le także Wik­tor Ku­ba­ła, który świet­nie, mimo twar­dej obro­ny ry­wa­li, wy­ko­rzy­stał kontrę i zmniej­szył prze­wa­gę gości do dwóch bra­mek. Kiel­cza­nie szyb­ko jed­nak wy­ko­rzy­sta­li, że za­brza­nie grają z pustą bram­ką na ko­rzyść dwóch ko­ło­wych i po prze­chwy­cie dwa razy do bram­ki z po­ło­wy bo­iska tra­fił Ma­te­usz Ja­chlew­ski.

Po chwi­li tra­fił po­now­nie, już po­zy­cji i Vive miało pięć bra­mek prze­wa­gi na swoim kon­cie, 22:17. Do­sko­na­łe za­wo­dy roz­gry­wał Vla­di­mir Cu­pa­ra, który bez­li­to­śnie od­bi­jał próby Jana Czu­wa­ry, Bart­ka Tom­cza­ka czy Ra­fa­ła Gliń­skie­go. Za­brza­nie nie tra­fia­li do bram­ki już od 10 minut, gdy wresz­cie wy­da­wa­ło się, że są bli­sko.

 

W ostat­niej chwi­li piłkę prze­jął jed­nak Mo­ry­to i rzu­cił przez całe bo­isko na 17:25. Tre­ner Trtik wi­dząc nie­moc linii ro­ze­gra­nia, wpro­wa­dził ko­lej­ną in­no­wa­cję: wy­co­fał jed­ne­go z nich, a wpro­wa­dził dru­gie­go ko­ło­we­go. Dzię­ki temu za­czął tra­fiać mię­dzy in­ny­mi Marek Daćko.

Pierw­szy raz, co praw­da z kar­ne­go, ale po chwi­li jed­nak ob­ro­to­wy do­ło­żył ko­lej­ne tra­fie­nie z po­zy­cji, już na 19:26. Na sie­dem minut przed koń­cem za­li­czył szó­ste już tra­fie­nie w tym meczu, jakby przy­po­mi­na­jąc sobie swój naj­lep­szy sezon sprzed dwóch lat.

 

Świet­nie wcho­dził mię­dzy obroń­ców, wy­ko­rzy­stu­jąc każdą moż­li­wą lukę, ko­rzy­stał z ko­lej­nych oka­zji do od­da­nia rzutu. Wciąż jed­nak tego było za mało, a Vive utrzy­my­wa­ło so­lid­ną za­licz­kę sied­miu-ośmiu tra­fień. Przed szan­są na zmniej­sze­nie po­raż­ki sta­nął jesz­cze Jurij Gro­my­ko, ale osta­tecz­nie mecz za­koń­czył się prze­gra­ną za­brzan 24:32.

 

Powiedzieli po meczu:

Michał Jurecki (rozgrywający PGE VIVE Kielce): Vlad Kulesh dziś pokazał, na co go stać, ale potrafi jeszcze więcej i na pewno dopiero będzie się rozkręcał w naszym zespole. To był trudny mecz, pierwsza połowa była bardzo wyrównana, zakończyliśmy ją remisem 14:14. Może do końca nie graliśmy tak, jak sobie założyliśmy, ale w drugiej połowie za to od początku było w porządku, stopniowo wypracowywaliśmy sobie przewagę. Świetnie pobronił Vladimir Cupara – po to jest bramkarz. Gdy obrona nie może, to bramkarz pomoże!

Bartłomiej Tomczak (skrzydłowy NMC Górnika Zabrze): Początek drugiej połowy to totalna amnezja z naszej strony. Popełnialiśmy wiele strat, Cupara pobronił. W pierwszej części udało nam się wyeliminować szybkie kontry kielczan, a w drugiej połowie rywale przeprowadzili ich minimum dziesięć. Trudno było nam się podnieść, gdy PGE VIVE weszło w swój rytm. Przykro, bo więcej po sobie oczekiwaliśmy w tym meczu. Może nie wygranej, ale walki do pięćdziesiątej minuty, a w ostatnich minutach.. wszystko może się zdarzyć! Mieliśmy swoje założenia, w pierwszej części gry realizowaliśmy je w 90%, a w drugiej w 10%.

 

[wideo] PGNiG Superliga TV: Vive pokonało Zabrzan!

 


 

[wideo] Górnik TV: echa meczu Zabrzan z Kielcami

 

 

NMC Gór­nik Za­brze - PGE Vive Kiel­ce 24:32 (14:14)
  

Gór­nik: Kor­nec­ki (4/19 – 21 proc.), Galia (6/20 – 30 proc.) – Tom­czak 2, Czu­wa­ra, Go­go­la 1, Ada­mu­szek, Sićko, Gliń­ski 2, Slu­ij­ters 7, Busz­kow 4, Ku­ba­ła 1, Gro­my­ko 1, Daćko 6, Pa­we­lec


Vive: Cu­pa­ra (6/17 – 35 proc.), Ivić (6/17 – 35 proc.) – Ja­chlew­ski 8, Ju­rec­ki 2, Ku­lesz 9, Jur­kie­wicz 1, Li­jew­ski 3, Janc 4, Mo­ry­to, Bis 2, Mamić 1, Mo­ry­to 2

Handballowe_zeszyty_3
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
akademia_300_369
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Czy tegoroczny sezon PGNiG Superligi K i M z powodu koronawirusa odbędzie się zgodnie z planem?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens