Handballowe zeszyty - apsek
PGNiG Superliga (M)
A A A
Dobry mecz Chrobrego, ale wygrała Wisła (wideo)
23.04.2017 15:00 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Bez niespodzianki w pierwszym meczu ćwierćfinałowym pomiędzy Chrobrym Głogów, a Orlen Wisłą Płock. Gospodarze spotkania przegrali z "Nafciarzam" 21:29 i to ekipa z Płocka stała się tym samym faworytem do awansu.

 

Chrobry przez trzy kwadranse prowadził wyrównany bój z Wisłą (Fot. Chrobry Głogów)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Widziane z Głogowa:

 

Chrobry przystąpił do meczu bez kompleksów, przed bardziej utytułowanym przeciwnikiem. Pomimo braku w składzie Miszki, Sadowskiego, Krzysztofika i Biegaja głogowianie napsuli krwi płoczczanom, i to od pierwszych minut spotkania. W 9. minucie gospodarze prowadzili 5:3. Trzy bramki z rzędu rzucili kolejno Kubała z karnego, Babicz i Sićko.

 

Goście mieli problemy z defensywą Chrobrego, ale też popełniali sporo błędów w rozgrywaniu. Prowadzenie głogowian mogło być nawet 1-2 bramki wyższe, ale w szeregach głogowskiego teamu szwankowała skuteczność. Do końca pierwszej części meczu gra była wyrównana, może z lekkim wskazaniem na gospodarzy, którzy spokojnie mogli zejść do szatni z prowadzeniem, jednak pozwolili sobie rzucić przed gwizdkiem dwie bramki.

Po przerwie doświadczenie Wisły, ale też dłuższa ławka rezerwowych zaczęły procentować. Do 45. minuty Chrobry trzymał wynik i podobnie, jak w pierwszej części meczu, grał dobre zawody.

 

Później zabrakło trochę sił, ale też goście wrzucili wyższy bieg chcąc zapewnić sobie dobrą, bramkową zaliczkę przed meczem rewanżowym. Między 50. a 55. minutą nafciarze rzucili 5 bramek z rzędu i przy braku trafienia Chrobrego, podwyższyli prowadzenie do 8. trafień. Do końca meczu kontrolowali już sytuację na boisku i nie pozwolili sobie odebrać zwycięstwa.

 

[wideo] W pierwszych meczach ćwierćfinałowych nie zawiedli faworyci

 

 

Widziane z Płocka:

 

Pierwszy mecz ćwierćfinałowy w pierwszej połowie nie układał się po myśli naszej drużyny. Nafciarze efektowne akcje przeplatali prostymi stratami, co umiejętnie wykorzystali gospodarze i wynik oscylował wokół remisu. W 9.min. Chrobry wyprowadził kontrę wykończoną przez Szymona Sićko i tablica świetlna pokazała stan 5:3.

 

Niedługo później kontaktową bramkę zdobył Lovro Mihić i trener Jarosław Cieślikowski dosyć niespodziewanie poprosił o przerwę dla swoich podopiecznych. Płocczanie zdecydowanie na zbyt dużo pozwalali głogowianom, zapominając o podwyższaniu w obronie pod rozgrywających Chrobrego, przez to ci mieli dużo swobody przy rzutach z ósmego, a nawet siódmego metra.

 

Impuls do odrabiania strat dał Rodrigo Corrales, który obronił rzuty karny Wiktora Kubały. Dla Nafciarzy trafił Sime Ivić i Michał Gębala i wynik brzmiał 8:8. W kolejnej akcji ponownie pomylili się gospodarze, a na prowadzenie naszą drużynę wyprowadził skutecznie egzekwowanym rzutem karnym Michał Daszek (8:9).

 

Mimo przewagi bramkowej Nafciarze mieli wciąż poważne problemy z ustabilizowaniem swojej formy. Udane zagrania były przeplatane prostymi stratami i tylko prawie dziesięć minut impasu strzeleckiego Chrobrego pozwoliło Wiślakom na podreperowanie wyniku.

 

Gdy gospodarze odzyskali skuteczność w ataku ponownie zaczęły się problemy naszej drużyny. Kolejne straty piłki skutkowały trzema z rzędu trafieniami Chrobrego i ich prowadzeniem 11:9. Na szczęście przed przerwą płocczanom udało się doprowadzić remisu, ale trener Piotr Przybecki mógł mieć sporo uwag do swoich podopiecznych.

Po zmianie stron obu drużynom wciąż brakowało dokładności i skuteczności w ataku, przez co na pierwszą bramkę kibice musieli czekać aż do 35.min. Trzeba jednak przyznać, że Nafciarze dużo lepiej prezentowali się w obronie, grając dużo bardziej dynamicznie, często wysoko podwyższając defensywę do 5-1.

 

Gospodarze się kompletnie pogubili i przez pierwsze dziesięć minut drugiej części pojedynku zdobyli tylko jedną bramkę. Niestety skuteczność nie była również mocną stroną ORLEN Wisły i w 40.min. było „tylko” 12:14. Duża w tym zasługa m.in. bramkarza Chrobrego Rafała Stachery, który kilkakrotnie ratował gospodarzy w beznadziejnych sytuacjach.

 

W 47.min. Wiślacy zdołali dwa razy z rzędu wpisać się na listę strzelców i przy stanie 16:19 trener Jarosław Cieślikowski poprosił o czas. Od tego momentu coraz wyraźniej zaczęła zarysowywać się przewaga naszej drużyny. Wprawdzie w 49.min. trzecią karę dwóch minut i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Maciej Gębala, to za chwilę siły na boisku się wyrównały, a tablica świetlna wskazała stan 17:23.

 

Kolejna bramka dla ORLEN Wisły była trzecią autorstwa Adama Wiśniewskiego w tym spotkaniu i jednocześnie jego 1000. w PGNiG Superlidze. Z tej okazji nie mogło zabraknąć tradycyjnego „samolocika” w wykonaniu naszego kapitana. Nafciarze spokojnie dograli ostatnie minuty tego spotkania, kończąc go z przewagą ośmiu bramek (21:29). Przed rewanżem 30 kwietnia w ORLEN Arenie Wiślacy są zatem bardzo z komfortowej sytuacji.

 

[wideo] Chrobry TV: konfernecja po pierwzy meczu ćwierćfinałowym

 

 

Chrobry Głogów - Orlen Wisła Płock 21:29 (11:11)

 

Chrobry: Stachera, Kapela - Płócienniczak 5, Światała 2, Sićko 2, Babicz 5, Gujski 3, Tylutki, Sobut, Kubała 3, Rydz 1, Pawłowski

Wisła: Wichary, Corrales – Ghionea 6, Wiśniewski 4,  Daszek 2, Duarte 2, Racotea 2, Rocha 2, Ivić 3, Tarabochia 3, M.Gębala 2, Pusica 1, Mihić 2, De Toledo, Żytnikow

 

Źródło: Orlen Wisła Płock (sprwislaplock.pl), Chrobry Głogów (chobryhandball.pl)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Koszulka box 1 300 nad newsletter
Która pozycja na boisku piłki ręcznej najbardziej Ci odpowiada?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens