MHA - belka nowa
PGNiG Superliga (M)
A A A
Efektowne zwycięstwo Wisły - "Nafciarze" rozbili MKS Kalisz
07.12.2018 21:56 Źródło: inf. własna/PGNiG Superliga
komentarzy 0

Nafciarze nie bawili się w Świętych Mikołajów. W meczu 14. kolejki kończącym rok 2018 Orlen Wisła Płock zwyciężyła MKS Kalisz 30:18.

 

Wisła pewnie wygrała na koniec roku (Fot. PGNiG Superliga)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Nafciarze od pierwszych minut grali „swoje”, czyli mocną obronę i…nieskutecznie w ataku. W 9.min. po bramce Lovro Mihicia było 3:2 dla gospodarzy, po czym o czas poprosił trener Paweł Rusek. Nie było to jednak podyktowane skrajnie niekorzystnym wynikiem, ale brakiem pomysłu na sforsowanie płockiej defensywy.

 

Niemal przy każdej ofensywnej akcji kaliszan sędziowie sygnalizowali zbyt długą grę, co kończyło się wymuszonym rzutem, albo stratą piłki. Przy tak grającej ekipie z Kalisza Nafciarze byli blisko rozstrzygnięcia tego spotkania w pierwszych dwudziestu minutach, ale udane wejście do bramki zaliczył Łukasz Zakreta, którzy zatrzymał „odjazd” gospodarzy.

 

Swoje jednak odbił również Adam Borbely i przewaga gospodarzy mimo wszystko powoli rosła. Znakomicie funkcjonowała nasza podwyższona obrona ORLEN Wisły, która skutecznie odrzucała rozgrywających gości od linii dziewiątego metra, przez co ci mieli utrudnione zadanie w zdobywaniu bramek. Wiślacy przyśpieszyli pod koniec pierwszej części spotkania i na przerwę zeszli z przewagą aż dziewięciu oczek.

W drugiej części pojedynku żadna z drużyn nie zebrała się na jakiś zdecydowany zryw lub podkręcenie tempa rozgrywania akcji. Nafciarze wciąż prezentowali solidną obronę 5-1, z którą goście nie bardzo mogli sobie poradzić.

 

Gospodarze jednak również zdecydowanie lepiej mogli kończyć swoje ataki pozycyjne i w efekcie samych bramek zbyt wiele nie oglądaliśmy, a sam mecz był dosyć wyrównany. Sporo energii do gry wykazywał Renato Sulić, który tradycyjnie był nie do przejścia w obronie, a do tego pierwszy na kontrach.

 

Po jednej z takich bramek w 45.min wynik brzmiał 22:12. Kaliszanie wyraźnie nie mieli już ochoty do dalszej walki, a gospodarze zaczęli wyprowadzać seryjne kontry. Po piątej bramce z rzędu płocczan trener Paweł Rusek musiał poprosić swoich podopiecznych na rozmowę. Na niewiele się ona jednak zdała, co najwyżej na lekką kosmetykę wyniku.

 
ORLEN Wisła Płock – ENERGA MKS Kalisz 30:18 (16:7)

 

Wisła: Borbely, Morawski - Mihić 2, Daszek 9/2, Toledo 1, Sulić 4, Piechowski 1, Obradović 2, Mlakar 4, Tarabochia 2, Krajewski 1, Racotea 2, Moya, Kowalski 1, Mierzwicki 1

Energa: Zakreta 1, Padasinow - Bożek, Paweł Adamczak 4/3, Drej 1, Klopsteg, Misiejuk, Grozdek 2, Piotr Adamczak, Szpera, Pilitowski 2, Kniaziew 2, Krytski 3, Wojdak, Czerwiński 3/3

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Czy piłkarze ręczni Azotów Puławy wyjdą z grupy Pucharu EHF, w której rywalizują z THW Kiel, Fraikin BM Granollers i GOG?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens