Belka - przyjaciel recznej
PGNiG Superliga (M)
A A A
Górnik Zabrze wskoczył na podium - Trójkolorowi z brązem (wideo)
24.05.2014 19:45 Źródło: inf. własna/Azoty Puławy/Górnik Zabrze
komentarzy 0

Górnik Zabrze z brązowym medalem PGNiG Superligi. PIłkarze ręcznie z Zabrza trzeci raz z rzędu pokonali Azoty Puławy w małym finale Mistrzostw Polski. W Puławach "Górnicy" wygrali 29:26 i w całej rywalizacji play-off zwyciężyli puławian gładko 3:0.

 

Piłkarze ręczni Górnika Zabrze po dwudziestu latach znów na podium (Fot. handballzabrze.pl)
Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy prowadzili 2:0 po trafieniach Witalija Nata i Roberta Orzechowskiego, ale szybko zawiązała się walka bramka za bramkę, przy czym puławianie sprawiali wrażenie zespołu, który jest w stanie zrobić absolutnie wszystko, by urwać choćby jedno trafienie więcej.

 

W ciągu pierwszych sześciu minut zawodnicy Azotów dorobili się w sumie trzech żółtych kartek i trzech dwuminutowych kar. W 12. minucie pięknym lobem na 5:5 wyrównał Bartłomiej Tomczak, a chwilę później po efektowej wkrętce Patryka Kuchczyńskiego zrobiło się 6:5.

 

"Górnicy" zdecydowanie lepiej radzili sobie z presją tego spotkania, widać było, że to Puławy muszą, a goście mogą na spokojnie konstruować swoje akcje. Bardzo dobrą zmianę w bramce dał Sebastian Suchowicz, a w 18. minucie na parkiecie pojawił się Mariusz Jurasik, do którego od razu doskoczyli obrońcy Azotów w osobach Pawła Grzelaka i Mateusza Kusa.

 

Dzięki trafieniom niezawodnego "Józka", Łukasza Kandory i Michała Kubisztala "Trójkolorowi" na przerwę schodzili przy zasłużonym wysokim prowadzeniu 15:10.

Drugą odsłonę goście rozpoczęli od razu z Mariuszem Jurasikiem na środku rozegrania i Robertem Orzechowskim na prawej połówce. Piękną kombinacyjną akcję przyjezdnego zespołu w 35. minucie wykończył Bartłomiej Tomczak, podwyższając wynik na 17:11 dla Górnika.

 

W chwilę później na 20:14 rzucił Michał Kubisztal i w hali Azotów zrobiło się dość cicho. O czas poprosił trener Bogdan Kowalczyk, starając się jeszcze poderwać swój zespół do boju. Ostry cios w głowę w 43. minucie otrzymał Vitalij Nat - kapitan Górnika musiał skorzystać z pomocy medyków obecnych na meczu, na szczęście po chwili zgłosił gotowość do gry.

 

Bardzo gorąco na parkiecie zrobiło się chwilę później, kiedy to Rafał Przybylski rzucił bramkę na 20:22, a chwilę później Jan Sobol miał egzekwować rzut karny i szukać kontaktowej bramki dla swojego zespołu. Znakomicie spisał się wtedy Mateusz Kornecki, broniąc ten rzut z linii 7. metra, a chwilę później po trafieniach Patryka Kuchczyńskiego i Łukasza Kandory znów zabrzanie odskoczyli na bezpieczniejszy dystans 24:21.

 

Puławianie robili co mogli, ale ich wysiłki zwykle owocowały dwuminutowymi wykluczeniami. Starali się również wyłączyć ustawieniem 5+1, a nawet 4+2 Mariusza Jurasika i Michała Kubisztala, jednak to nie powstrzymało zdecydowanego marszu Górników po końcowe zwycięstwo.

 

Chwilę później zespół Górnika eksplodował z radości, zdobywając upragniony brąz mistrzostw Polski. Ekipa z Zabrza wróciła na podium mistrzostw Polski po dwudziestu latach, choć jeszcze nie tak dawno w Zabrzu pojawiały się głosy, że projekt "Górnik Zabrze" nie zaskoczy... Zaskoczył i to bardzo!

 

 

Azoty Puławy - Górnik Zabrze 26:29 (10:15)

 

Azoty: Bogdanow, Stęczniewski - Ćwikliński, Jankowski, Łyżwa 2, Kus, Tarabochia 5, Babicz, Szyba, Przybylski 3, Gerzelak, Maslowski 5, Krajewski 4, Sobo 4, Tylutki.

 

Górnik: Kornecki, Suchowicz, Kicki - Orzechowski 4, Niedośpiał, Nat 2, Kuchczyński 4, Kubisztal 5, Jurasik 7, Bushkou, Tomczak 3, Twardo, Kandora 4.

 

 

Źródło: Górnik Zabrze (handballzabrze.pl)/ Azoty Puławy (azoty-pulawy.pl)

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Akademia Gniezno
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens