Handballowe zeszyty - apsek
PGNiG Superliga (M)
A A A
Gwardia poległa z Vive - bez niespodzianki w Opolu
12.09.2015 19:45 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Piłkarze ręczni Gwardii Opole nie zdołali sprawić niespodzianki w 3. kolejce PGNiG Superligi. Beniaminek ekstraklasy przegrał Vive Tauronem Kielce 26:38. W każdej połowie mistrz Polski miał olbrzymią przewagę nad gospodarzami. 

 

Gwardia na początku meczu postraszyła Vive (fot. Gwardia Opole)
Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Zwycięstwo Gwardii Opole w meczu z Vive Tauronem Kielce było by z pewnością największą od dłuższego czasu sensacją w świecie szczypiorniaka. Do niespodzianki nie doszło, choć przebieg pierwszej połowy pojedynku Dawida z Goliatem można określić mianem sensacyjnego.

Niesieni dopingiem przepełnionej po brzegi hali opolanie dobrze rozpoczęli mecz. Po kilku minutach doskonałej gry w obronie i fantazyjnych akcji w ofensywie to „Gwardziści” niespodziewanie minimalnie prowadzili. W szeregach rywala póki co nie wywoływało to paniki i faworyci z Kielc z wyrachowaniem pilnowali by rozpędzeni opolanie nie odskoczyli na zbyt duży dystans punktowy.

 

W okolicach piątej minuty zawodnicy Gwardii zwarli jednak jeszcze mocniej szyki w obronie, co w połączeniu z kilkoma piłkami odbitymi przez Emira Taletovica dało nawet trzybramkowe prowadzenie i jeszcze bardziej podgrzało atmosferę na hali.

 

Zaskoczony sytuacją na parkiecie trener gości Talant Dujszebajew poprosił o czas, by poukładać grę swojego zespołu. Po powrocie do gry kielczanie rzeczywiście lepiej radzili sobie z atakami gospodarzy co wyhamowało szarże opolan a w konsekwencji spowodowało, że powoli odzyskiwali inicjatywę.

 

Po 16 minutach gry Vive wyrównało i od tej pory to Mistrzowie Polski konsekwentnie budowali przewagę nad beniaminkiem z Opola. Pierwszą połowę opolanie przegrali 14:19 i choć w sensacyjne zwycięstwo wierzyło już niewielu to „Gwardziści” nie zamierzali składać broni.

 

W drugich trzydziestu minutach pojedynku z gigantem z Kielc podopieczni trenera Rafała Kuptela pozwolili sobie na jeszcze bardziej otwartą grę z drużyną z Kielc. W efekcie, po obu stronach boiska, kibice podziwiali przede wszystkim efektowną grę w ofensywie.

 

W tym elemencie oczywiście lepiej radziła sobie naszpikowana gwiazdami drużyna Vive Tauronu, ale także opolanie za sprawą dobrze dysponowanych Zeljica, Langowskiego czy Milasa zaliczyli kilka pięknych trafień.

 

Strzelanina zakończyła się wynikiem 26:38 dla zdecydowanego faworyta rozgrywek PGNiG Superligi, jednak opolanie zdołali potwierdzić aspiracje do gry na tym poziomie. Jeśli uda im się utrzymać taką dyspozycję przez resztę sezonu, nie powinni się martwić o utrzymanie w elicie.

 

Powiedzieli po meczu:

 

Rafał Kuptel (trener Gwardii Opole): Nie mieliśmy nic do stracenia w tym meczu. Nie było  w nas żadnego ciśnienia. Wiedzieliśmy że gramy z jednym z najlepszych zespołów w Europie. Wydaje mi się, że pokazaliśmy się z dobrej strony. Drużyna Vive Tauron Kielce jest zdecydowanie lepszym zespołem od nas i  zasłużenie wygrali. Naszym celem podstawowym jest utrzymanie w lidze.

 

Wojciech Trojanowski (Gwardia Opole): Gra z takim przeciwnikiem to na pewno dobra nauka dla nas. Żeby dobrze się pokazać z taką drużyną, trzeba zagrać na 100%, a żeby wygrać to każdy z nas musiałby zagrać mecz życia. Vive Tauron Kielce wykorzystuje każdy najmniejszy błąd. Mimo wszystko myślę, że wstydu naszą grą nie przynieśliśmy.

 

Talant Dujszebajew (trener Vive Tauron Kielce): Gwardia Opole od początku meczu dobrze i agresywnie zagrała w obronie.  Wykorzystali nasze błędy, rzucili nam kilka kontr i to był nasz problem. Od 20 minuty meczu zaczęliśmy lepiej grać w ataku i obronie i wyszliśmy na pewne prowadzenie. Ten mecz to kolejny krok w naszych przygotowaniach do Ligi Mistrzów. Jestem zadowolony z całej drużyny, również z tych młodych zawodników, którzy dostają szanse gry i nauki na parkiecie.

 

Sławomir Szmal (Vive Tauron Kielce): Ta Gwardia Opole to moim zdanie inna drużyna niż ta, która grała w Superlidze dwa lata temu. Mają więcej doświadczonych zawodników, co mnie bardzo cieszy, bo dzięki temu do Opola wraca piłka ręczna na wyższym poziomie. Kibice zrobili dobrą atmosferę, zawodnicy z Opola ją poczuli i bezwzględnie, na początku meczu, wykorzystywali nasze błędy. Później to już my poprawiliśmy nasze mankamenty i wyszliśmy na prowadzenie, którego nie oddaliśmy do końca meczu.

 

PE Gwardia Opole - Vive Tauron Kielce 26:28 (14:19)
 

Gwardia: Malcher, Taletović - Swat 3, Knop 2, Prokop, Zeljić 4, Trojanowski, Łangowski, Tarcijonas 5, Mokrzki, Jankowski 4, Ciosek, Kedzo 1, Milas 4, Simić 3

Vive: Sego, Szmal - Buntić 3, Jurecki 1, tkaczyk 4, Jachlewski 4, Zorman 1, Bielecki 6, Lijewski 1, Strlek 4, Cupić 6, Reichmann 6, Vujović, Bulski 1, Bis 1

 

 

Źródło: Gwardia Opole (gwardiaopole.pl), Vive Tauron Kielce (vtkielce.pl)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
MHA - box
Nowa Erima
Która pozycja na boisku piłki ręcznej najbardziej Ci odpowiada?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens