Handballowe zeszyty - apsek
PGNiG Superliga (M)
A A A
Gwardia z nieba do piekła - Azoty blisko brązu (wideo)
29.05.2018 21:46 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Huśtawkę nastrojów przeżyli kibice KPR-u Gwardii Opole. W pierwszym meczu o brązowy medal Mistrzostw Polski gwardziści przegrali u siebie z Azotami Puławy 28:30, choć w pierwszej połowie spotkania prowadzili już nawet pięcioma bramkami. Bliżej podium są puławianie, ale nieobliczalna w tym sezonie ekipa trenera Rafała Kuptela nie powiedziała z pewnością ostatniego słowa i powalczy w Puławach o odrobienie strat.

 

Azoty wywiozły z Opola cenne zwycięstwo w małym finale MP (Fot. KPR Gwardia Opole)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Widziane z Opola:

Na otwarcie walki Malcher obronił karnego Gumińskiego, a za chwilę trafił Mauer. Kolejne dwie akcje skrzydłowego Gwardii dały miejscowym prowadzenie 3-1. Taką przewagę utrzymywali do czasu, kiedy Malcher zatrzymał Masłowskiego. Okazję do podwyższenia z koła wykorzystał Tarcijonas i w 13 minucie było 8-5 dla miejscowych.

Kolejne minuty należały do Koszowego (obronił próby Łangowskiego i Jankowskiego), a w ataku Azotów nie mylili się Kowalczyk i Jurecki. W 17 minucie było więc 8-8, ale błyskawicznie odpowiedział Mauer. W przewadze Gwardia znów zaczęła budować przewagę. Karnego zamienił na bramkę Lemaniak, po przechwycie Zarzyckiego trafił Zadura, dwie akcje skończył Łangowski, w tym jedną rzutem za plecami.

Kolejnego karnego wykorzystał jeszcze Lemaniak, a ponieważ Malcher okazał się lepszy od Kuchczyńskiego, Panica i Kowalczyka zrobiło się 15-10 (27 minuta). Takiej zaliczki przed przerwą opolanie nie utrzymali, gdyż po ostatniej syrenia Prce trafił z wolnego.

Puławianie świetnie zaczęli drugą połowę. Kontry wykorzystali Seroka i Gumiński, a Lemaniak zmarnował karnego. Co więcej trzecią karę dostał Zadura i został wykluczony z gry. W poczynania miejscowych wdarła się jakby niepewność. Kowalczyk doprowadził więc do remisu 18-18, a Gumiński dał Azotom pierwsze prowadzenie w meczu (19-18).

Opolanie się otrząsnęli za sprawą obrony Zembrzyckiego i trafieniom Łangowskiego. Wygrywali w 40 minucie 20-19. Na tym tym razem poprzestali. Na raty Zembrzyckiego pokonał Seroka, Prce z powietrza po zagraniu ze skrzydła i było 22-24.

Trzech kolejnych akcji w ataku gwardziści nie skończyli i Panic podwyższył na 27-23, a Bogdanow na 28-24. W końcówce to miejscowi lepiej bronili. Własny przechwyt wykorzystał Dementev, kolegom pomógł Malcher i w szalonej akcji Mokrzki zmniejszył stratę do dwóch bramek.

Walka o medal trwa, zwłaszcza, że gospodarze długo mieli inicjatywę, ale zmarnowali za dużo karnych i okazji sam na sam. W rewanżu będzie bardzo ciekawie.

Widziane z Puław:


Pierwsza odsłona należała do gospodarzy. Na początku spotkania szalał Patryk Mauer, który był autorem trzech kolejnych trafień i dał gospodarzom w 8 minucie prowadzenie 3:1. Miejscowi prowadzili dwiema bramkami przez kolejne 5 minut. W 13 minucie po golu Mindaugasa Tarcijonasa przewaga miejscowych wzrosła do trzech goli – 8:5. W tym momencie trener Daniel Waszkiewicz wymienił całą drugą linię. Bardzo dobre wejście zanotował Bartosz Kowalczyk, którego dwa trafienia z rzędu pozwoliły złapać kontakt z rywalem.

W 17 minucie Bartosz Jurecki doprowadził do remisu i wydawało się, że Azotowcy złapali odpowiedni rytm. Jeszcze dwie minuty później było remisowo (9:9), ale ostatnie 10 minut to niestety znów słaba gra puławian i skuteczna Gwardii. Azotowcy nie radzili sobie w obronie, gdzie raz po raz dopuszczali do rzutów graczy z Opola. Niestety różowo nie było w ataku. Miejscowi skutecznie wyłączali z gry Jureckiego, często przechwytując próby podań do naszego kołowego.

Efekt był taki, że na trzy minuty przed zakończeniem pierwszej połowy, po trzech z rzędu trafieniach Antoniego Łangowskiego i jednym Michała Lemaniaka gospodarze wyszli na pięciobramkwe prowadzenie (15:10). Wydawało się, że taka przewaga utrzyma się do przerwy, ale po precyzyjnym trafieniu z rzutu wolnego Nikoli Prce strata obrońców brązowego medalu wynosiła po pierwszej odsłonie cztery gole.

Początek drugiej połowy to zdecydowanie lepsza gra Azotów Puławy. Goście poprawili grę w obronie, którą wspierał udanie Vadim Bogdanov. Już w 32 minucie po rzutach Mateusza Seroki i Gumińskiego przewaga miejscowych zmalała do dwóch trafień. W tym momencie miejscowi doznali poważnego osłabienia, bowiem czerwoną kartkę z gradacji kar zobaczył Przemysław Zadura.

Napędzeni Azotowcy w 37 minucie wyrównali stan rywalizacji. Jeszcze do 45 minuty ekipa z Opola stawiała opór, a na tablicy najczęściej widniał remis. Ostatnie 15 minut to bardzo dobra gra Azotowców. Puławianie w końcu grali z polotem (dwie efektowne wrzutki zakończone przez Prce), w ataku odnalazł się Marko Panić, a w bramce udanymi interwencjami popisywał się Bogdanov.

 W 47 minucie puławianie uzyskali dwubramkową przewagę (22:24), w 51 – trzybramkową (23:26), a w 54 już czterobramkową (23:27). Na trzy minuty przed ostatnim gwizdkiem Azoty-Puławy prowadziły już pięcioma golami (24:29).

 

Ostatnie minuty to nieco rozluźnienia i błędów puławian, co skrzętnie wykorzystali miejscowi zmniejszając starty. Jednak dwubramkowe zwycięstwo daje Azotowcom olbrzymie szanse na czwarty z rzędu brązowy medal Mistrzostw Polski.

 

[wideo] PGNiG Superliga TV: Gwardia vs Azoty - zobacz  najładniejsze bramki!

 

 

KPR Gwardia Opole - KS Azoty Puławy 28:30 (17:13)
 

Gwardia: Malcher, Zembrzycki – Łangowski 9, Mauer 5, Zadura 4, Lemaniak 3, Mokrzki 3, Dementev 2, Tarcijonas 1, Jankowski 1, Siwak, Zarzycki, Klimkow, Milewski, Morawski.
 

Azoty: Koshovy, Bogdanov 1 – Panic 8, Gumiński 4, Kowalczyk 4, Prce 4, Masłowski 2, Podsiadło 2, Jurecki 2, Seroka 2, Kuchczyński 1, Grzelak, Titow, Ostroushko

 

Źródło: Gwardia Opole (kprgwardiaopole.com), KS Azoty Puławy (azoty-pulawy.pl) 

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Nowa Erima
Która pozycja na boisku piłki ręcznej najbardziej Ci odpowiada?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens