Belka - przyjaciel recznej
PGNiG Superliga (M)
A A A
Jurand się nie poddał - Warmia Olsztyn pokonana
18.03.2012 18:42 Źródło: Inf. własna
komentarzy 2

Piłkarze ręczni Juranda Ciechanów nie rezygnują z walki o pozostanie w PGNiG Superlidze. Beniaminek ekstraklasy w swoim pierwszym meczu rundy play-out pokonał Warmię Olsztyn 27:26 i nadal liczy się w grze o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.

 

Dołącz do nas na Facebooku!  

 

Drużyna ciechanowskiego Juranda przystąpiła do meczu z Warmią osłabiona brakiem rozgrywającego, a zarazem kapitana zespołu Michała Prątnickiego pauzującego za czerwoną kartkę. Mecz od środka rozpoczęła drużyna gospodarzy, ale strzał w środek bramki Łukasza Jurkiewicza bez trudu wybronił bramkarz gości.

 

Odpowiedź Warmii była natychmiastowa i po strzale Mateusza Jankowskiego goście objęli prowadzenie. Konto bramkowe w 2 minucie dla Juranda otworzył Damian Piórkowski, a chwilę później bramkę dającą prowadzenie w meczu miejscowym zdobył Tomasz Klinger. Już od początku meczu było widać w drużynie Juranda zaangażowanie jak i wolę walki o zwycięstwo. W 5 minucie Konrada Rurarza sfaulował Marcin Malewski za co otrzymał 2 minuty kary i sędziowie podyktowali rzut karny, który na bramkę zamienił sam poszkodowany.

 

Minutę później Jurand po bramce kołowego Mindaugasa Tarcijonasa wyszedł na trzybramkowe prowadzenie 5:2. Jurand w tym czasie grał szybką piłkę i przez większą część pierwszej połowy prowadził różnicą 3-4 bramek. Przy stanie 13:9 dla Juranda w 23 minucie o czas poprosił trener Warmii Krzysztof Maciejewski, częściowo to poskutkowało i goście zniwelowali straty po upływie 30 minut gry do dwóch trafień.

 

Po wznowieniu gry ponownie o sobie dał znać Klinger, jak się później okazało był najlepszym strzelec meczu – 9 bramek. Kolejną bramkę dla gospodarzy dorzucił Piotr Kraszewski i Jurand ponownie osiągnął czterobramkowe prowadzenie 17:13. Gdy się wydawało, że Juranda już w tym dniu nikt nie zatrzyma, sytuacja na parkiecie zmieniła się drametrialnie.

 

Do głosu doszła drużyna Warmii, zdobyła pięć bramek z rzędu i w 40 minucie objęła jednobramkowe prowadzenie 18:17. Gdyby nie bardzo dobra dyspozycja w bramce Juranda Rafała Grzybowskiego było by już po meczu. Zmobilizowani koledzy dobrą postawą w bramce Grzybowskiego przystąpili do odrabiania strat. Na listę strzelców wpisali się Klinger, który doprowadził do remisu po 18.

 

Po dorzuconych bramkach przez Rafała Krajewskiego i dwóch Adriana Piórkowskiego Jurand ponownie wrócił do gry obejmując trzybramkowe prowadzenie w 46 minucie 21:18. Przyjezdni nie poddawali się i również odpowiedzieli trzema celnymi rzutami Jacka Zyśka, Malewskiego oraz z karnego Pawła Ćwiklińskiego i w 53 minucie ponownie na tablicy świetlnej pojawił się kolejny remis po 23.

 

Minutę później kolejne dwie minuty kary i w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał w drużynie Warmii Wuszter i Jurkiewicz wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, które od tego momentu zmieniało się co chwila. W 60 minucie po bramce Michała Bartczaka drużyna Warmii osiągnęła remis po 26.

 

Do zakończenia meczu zostało tylko 10 sekund i już mało kto wierzył w zwycięstwo którejś z drużyn, tymczasem na dwie sekundy przed końcową syreną na rzut zdecydował się Oleg Semenov. Ku radości miejscowych kibiców piłka wpadła do siatki, a Jurand odniósł zasłużone zwycięstwo i przedłużył na chwilę obecną szansę na grę w Superlidze.

 

PBS Jurand Ciechanów - Warmia-Anders Group-Społem Olsztyn 27:26 (15:13)

Jurand: Grzybowski – Semenov 1, Rurarz 2 (1/2), Jeżyna 3, A. Piórkowski 4 (3/3), D. Piórkowski 1, Klinger 9, Kraszewski 1, Dmowski, Jurkiewicz 1, Malandy, Tarcijonas 3. Trener: Noch
Warmia: Sokołowski, Boniecki, Kotliński – Wikliński 4, Jankowski 4, Gujski 4, Zyśk 4, Wuszter 1, Garbacewicz 1, Płucienniczak 1, Barczak 2, Szymkowiak 1, Krawczyk, Malewski 4. Trener: Maciejewski
Kary: Jurand 6 min, Warmia 12 min
 

Z Ciechanowa Zenon Lewandowski 

Handballowe_zeszyty_3
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
2
Ufff,było goraco...
koprty | *.pl | 18.03.2012 20:51
Wielkie brawa za walkie do końca!!!Takiego horroru już dawno nie widziałem.Brawo Jurand.
Jurand nie spadnie
v.vega | *.pl | 19.03.2012 17:23
jeżeli będziemy grali z takim charakterem do końca,to jestem spokojny
akademia_300_369
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Czy tegoroczny sezon PGNiG Superligi K i M z powodu koronawirusa odbędzie się zgodnie z planem?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens