Handballowe zeszyty - apsek
PGNiG Superliga (M)
A A A
MMTS bliżej podium - Azoty pokonane w Kwidzynie
23.05.2017 21:46 Źródło: inf. własna/MMTS Kwidzyn/Azoty Puławy
komentarzy 0

Szczypiorniści MMTS Kwidzyn zrobili duz krok w stronę brązowego medalu mistrzostw Polski w piłce ręcznej mężczyzn. Po zaciętym i wyrównanym meczu z Azotami Puławy, wygrali 24:18. Znakomitą partię zagrał bramkarz gospodarzy Paweł Kiepulski, którego interwencje pozwoliły kwidzynianom na zbudowanie sporej przewagi przed rewżanem.

 

Bartosz Jurecki i jego Azoty Puławy mają co odrabiać w rewanżu, bo bliżej brązu jest MMTS (Fot. Azoty Puławy)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Widziane z Kwidzyna:

 

Początek meczu to sporo chaosu w poczynaniach obu drużyn. Jako pierwsi przebudzili się goście, którzy po rzutach Rafała Przybylskiego i Krzysztofa Łyżwy objęli prowadzenie 0:3. Gospodarze niestety nie potrafili przebić się przez defensywę gości, dosłownie odbijając się od rosłych graczy Puław jak od ściany.

 

Wystarczy powiedzieć, że pierwszą bramkę w tym meczu kwidzynianie zdobyli dopiero w 8 minucie po skutecznym rzucie karnym Michała Potocznego. MMTS jednak stopniowo odrabiał straty z początku spotkania. Najpierw do jednej bramki straty zniwelował Kamil Krieger, a dwie minuty później, po trafieniach Pawła Gendy i kolejnym skutecznym rzucie karnym Michała Potocznego, kwidzynianie doprowadzili do remisu po 4.

 

Od tego momentu gra się wyrównała, a wynik przez kolejne minuty oscylował wokół remisu. Stan ten trwał do 17 minuty, kiedy to do kolejnego remisu po rzucie karnym doprowadził Michał Potoczny – 7:7. Kwidzynianie na tym jednak nie przestali, a udane interwencje Pawła Kiepulskiego pomagały kwidzynianom na budowanie przewagi w tym meczu.

 

Jak się okazało do końca pierwszej połowy czerwono-czarni rzucili 5 bramek przy dwóch trafieniach Azotów z rzutów karnych. W efekcie na przerwę zespoły schodziły przy trzybramkowym prowadzeniu Kwidzyna.

Po zmianie stron wydawało się, że puławianie rzucą się do odrabiania strat. Pierwsze 5 minut zapowiadało taki scenariusz, jednak od stanu 13:11 do głosu ponownie doszli czerwono-czarni. Znakomicie ponownie grał Paweł Kiepulski, który w bramce dokonywał nieraz prawdziwych cudów.

 

Ciężar zdobywania bramek wzięli natomiast na siebie Paweł Genda i Marek Szpera. W efekcie kwidzynianie rzucili rywalom 6 bramek z rzędu, wychodząc na prowadzenie 19:11. Ośmiobramkowa różnica utrzymała się jednak tylko przez kolejne 3 minuty, do stanu 20:12. Wówczas ponownie przebudzili się goście, którzy wykorzystali błędy kwidzyńskiego zespołu.

 

Grę Azotów napędzał Bartosz Jurecki. Dzięki jego trafieniom na 5 minut przed zakończenie gry przewaga Kwidzyna w tym meczu stopniała do zaledwie 4 bramek – 20:16. Gracze MMTS na szczęście zdołali się pozbierać i po trafieniach Adriana Nogowskiego i Tomasza Klingera różnica pomiędzy drużynami powiększyła się do 6 trafień  - 22:16.

 

Mimo starań obu zespołów różnica bramek w tym meczu nie zmieniła się już do końca spotkania. Kwidzynianie wygrali ostatecznie 24:18 i do Puław pojadą z bagażem 6 bramek przewagi.

 

Widziane z Puław:

 

Mecz rozpoczął się udanie dla Azotów. W 7 minucie po golach Rafała Przybylskiego i Krzysztofa Łyżwy goście prowadzili 3:0. Gospodarze zaczęli jednak powoli odrabiać starty i w 13 minucie doprowadzili do remisu po 4. Jeszcze w 16 minucie po trafieniu Bartosza Jureckiego Azoty wygrywały 7:6, ale od tego momentu zaczęła się czarna seria nieskuteczności.

 

Przez ponad 10 minut puławianie nie byli w stanie zdobyć kolejnego gola. Gospodarze wykorzystali ten okres i wyszli na trzybramkowe prowadzenie. Niemoc Azotów przełamał dopiero w 27 minucie skutecznym rzutem karnym Patryk Kuchczyński. Ostatecznie do przerwy MMTS prowadził 12:9.

To co najgorsze dla Azotów w tym meczu wydarzyło się w pierwszej części drugiej połowy. Błędy i nieskuteczność puławian przełożyły się na “odjazd” miejscowych. W pewnym momencie przewaga kwidzynian sięgnęła ośmiu trafień (20:12).

 

Puławianie rzucili się do odrabiania strat i kilka minut później udało się to w połowie, bowiem przewaga miejscowych zmalała do czterech goli. Duża w tym zasługa walczącego jak lew w ataku Jureckiego oraz skutecznego na linii siedmiu metrów Kuchczyńskiego.

 

Na więcej MMTS nie pozwolił. Gospodarze potrafili w końcówce meczu wykorzystać wykluczenia dwuminutowe Azotów i wygrali ostatecznie sześcioma bramkami, stawiając puławian w bardzo trudnej sytuacji przed piątkowym rewanżem.

 

MMTS Kwidzyn - Azoty Puławy 24:18 (12:09)

 

MMTS: Kiepulski – Potoczny 6, Genda 4, Szpera 3, Nogowski 3, Seroka 2, Ossowski 2, Peret 2, Klinger 1, Krieger 1, Janikowski, Rosiak, Szczepański


Azoty: Bogdanov, Koshovy – Jurecki 5, Kuchczyński 5, Krajewski 2, Przybylski 2, Sobol 2, Łyżwa 2, Grzelak, Kubisztal, Masłowski, Orzechowski, Petrovsky, Prce, Skrabania

 

Źródło:MMTS Kwidzyn (mmts-kwidzyn.pl), Azoty Puławy (azoty-pulawy.pl)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 2 (2 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 1 300 nad newsletter
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Jak oceniasz sytuację w polskiej piłce ręcznej, biorąc pod uwagę jej pozycję, rozwój, poziom sportowy?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens