PGNiG Superliga (M)
A A A
MMTS odbił się od kieleckiej ściany - Vive gromi w Kwidzynie (wideo)
26.02.2019 23:18 Źródło: inf. własna/PGNiG Superliga
komentarzy 0

Po dość jednostronnym spotkaniu PGE VIVE Kielce wygrało w Kwidzynie 22:39. Gospodarze mieli ogromne problemy z pokonaniem obrony rywali, rozpoczynając mecz od stanu 1:8. W roli katów MMTS wystąpili Blaż Janc i Arkadiusz Moryto, którzy rzucili po 8 bramek dla swego zespołu.
 

PGE Vive Kielce rozbiło na wyjeździe MMTS Kwidzyn (fot. PGNIG Superliga)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Mecz rozpoczął się od udanej interwencji Bartosza Dudka, jednak chwilę później kwidzynianie nie skończyli akcji w ataku i piłka ponownie trafiła do gości. Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Luka Cindrić, który dwukrotnie pokonał bramkarza MMTS.

 

Gospodarze niestety długo nie potrafili odnaleźć się przy aktywnej obronie Kielc. W efekcie pierwszą bramkę czerwono-czarni zdobyli dopiero w 7 minucie, kiedy to Adrian Nogowski wykorzystał błąd w ustawieniu rywali. Niestety za udaną akcję nie poszły kolejne, a zawodnicy gospodarzy wyraźnie nie mieli pomysłu na skuteczne rozwiązania w ataku.

 

W efekcie pojawiły się błędy w rozegraniu i straty piłek, które konsekwentnie wykorzystywali kielczanie. Sześć kolejno rzuconych bramek sprawiło, że po 13 minutach gry PGE VIVE prowadziło w Kwidzynie 1:8.

Dopiero w 15 minucie gry kwidzynianie zdobyli swoją drugą bramkę, po skutecznym rzucie karnym Michała Potocznego. Wówczas coś zaczęło się układać, a trafienia Kacpra Adamskiego, Roberta Orzechowskiego i Andrzeja Kryńskiego pozwoliły kwidzynianom na zmniejszenie strat do 5 bramek – 5:10.

 

Na więcej nie pozwolili kielczanie, którzy od 20 minuty na boisku ponownie górowali na parkiecie. Osiem bramek PGE VIVE (cztery ostatnie bramki autorstwa Arkadiusza Moryto) przy zaledwie dwóch trafieniach gospodarzy sprawiło, że goście odlecieli miejscowym aż na 11 bramek – 7:18. Mimo trafień po obu stronach różnica ta utrzymała się do końca pierwszej połowy.

Jestem zadowolony z postawy zawodników w obronie. Dobrze, aktywnie się poruszali, mieli wiele przechwytów, a bramkarze sporo interwencji, co pozwalało nam na zdobywanie łatwych bramek.
Talant Dujszebajew (trener PGE VIVE Kielce)
Po zmianie stron kielczanie powiększyli swoją przewagę do 13 bramek – 20:23. Gospodarze w 38 minucie wrócili jednak do 11-bramkowej straty po tym bramkarza Kielc pokonał Kamil Krieger – 13:24. Niestety w kolejnych minutach kwidzynianie ponownie oddali to co z takim ciężarem wypracowali wcześniej. Cztery trafienia rywali przy jednym skutecznym rzucie Ryszarda Landzwojczaka pozwoliło kielczanom na powiększenie przewagi do 14 bramek – 14:28.

Dominacje gości przerwały dopiero trafienia Ryszarda Landzwojczaka i Alana Guziewicza. Dwunastobramkowa przewaga PGE VIVE utrzymała się następnie do 53 minuty i stanu 20:32. Wówczas kielczanie zdobyli sześć kolejnych bramek i na 2 minuty przed końcem prowadzili 20:38.

 

W końcówce kwidzynianom udało się urwać jeszcze jedną bramkę. Wysoka porażka pokazała natomiast jak wiele dzieli obie drużyny. Kamil Krieger na pomeczowej konferencji stwierdził, że Kielce przejechało się po gospodarzach jak walec. I trudno się z nim nie zgodzić.

 

Powiedzieli po meczu:

Talant Dujszebajew (trener PGE VIVE Kielce): Jestem zadowolony z postawy zawodników w obronie. Dobrze, aktywnie się poruszali, mieli wiele przechwytów, a bramkarze sporo interwencji, co pozwalało nam na zdobywanie łatwych bramek. Luka Cindrić, zgodnie z planem, zagrał dziś trzydzieści minut, wchodzi w grę i jestem zadowolony z jego wyników. Krzysiek Lijewski trochę się potłukł, ale to nic poważnego. Kontrolowaliśmy przebieg spotkania, więc nie chcieliśmy ryzykować i pozwoliliśmy Lijkowi obejrzeć resztę spotkania z ławki. To tylko uderzenie, na pewno trochę go poboli przez kilka dni, ale wszystko jest w porządku.

 

[wideo] Trener Vive Talant Dujszebajew po meczu z MMTS-em

 

 

[wideo] Trener MMTS-u Tomasz Strząbała po meczu z Vive

 


Blaz Janc (skrzydłowy PGE VIVE Kielce): Bardzo mocno weszliśmy w mecz. Chcieliśmy od początku grać twardo w obronie i jak najwięcej trafień oddawać z kontr. Z takimi zespołami, jak Kwidzyn, to najłatwiejszy sposób na zdobywanie bramek. Kwidzyn to świetna drużyna, prowadzony przez trenera Tomka, który pracował z trenerem Talantem.

 

Byliśmy bardzo skoncentrowani i cieszę się, że wygraliśmy. Ja czuję się bardzo dobrze, super, że mogłem dziś trochę więcej pograć. Nasi bramkarze dobrze pobronili, super funkcjonowała obrona. Teraz od razu wracamy do domu, w sobotę gramy z Veszprem, mamy jeszcze trzy dni na przygotowania, to na pewno będzie bardzo ciężkie spotkanie. Spróbujemy zagrać najlepiej, jak tylko możemy.
 

[wideo] Bartłomiej Bis z Vive po meczu z MMTS-em

 


Kamil Krieger (rozgrywający MMTS-u Kwidzyn): Spodziewałem się, że to będzie bardzo trudne spotkanie. Nie graliśmy dobrze. Tak to wygląda, gdy zaczyna się mecz od rezultatu 1:8, dostaje się z piętnaście kontr. W obronie nasza gra nie wyglądała tak tragicznie, większość bramek traciliśmy właśnie z kontry. W ataku z kolei, gdy już dochodziliśmy do czystych, stuprocentowych sytuacji, trafialiśmy w słupek, lub bronił kielecki bramkarz. Z takim rywalem jak Kielce, nie można pudłować w takich chwilach.

 

[wideo] Kamil Krieger z MMTS-u po meczu z PGE Vive

 

 

MMTS Kwidzyn – PGE VIVE Kielce 22:39 (9:20)

MMTS: Dudek, Szczecina – Orzechowski 2, Kryński 1, Krieger 4, Peret 1, Adamski 3, Szczepański, Rosiak, Nogowski 2, Guziewicz 1, Ossowski 1, Potoczny 5, Landzwojczak 2, Przytuła

VIVE: Ivić, Cupara 1 – Bis 3, Jachlewski 2, Janc 8, Lijewski 1, Jurkiewicz 2, Kulesh 3, Moryto 8, Mamić, Cindrić 4, Fernandez Perez, Karalek 7

oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens