I Love Handball - Belka duza 2
PGNiG Superliga (M)
A A A
"Nafciarze" mistrzem Polski! Hegemonia Vive przerwana
29.05.2011 22:00 Źródło: Inf. własna
komentarzy 17
Szczypiorniści Orlen Wisły Płock zdetronizowali dotychczasowych mistrzów Polski z Kielc! "Nafciarze" w czwartym meczu finału pokonali w niedzielę na własnym parkiecie ekipę Vive Targów 26:23 i po raz siódmy w historii zdobyli złoty medal.
 
Wielka radość mistrzów Polski sezonu 2010/2011 - szczypiornistów Orlen Wisły Płock (fot. Jacek Różycki/fotorozycki.pl)
Niedzielne spotkanie lepiej rozpoczęli goście, ale ten stan rzeczy nie utrzymał się długo. Najpierw od udanej interwencji rozpoczął występ w bramce Vive Kazimierz Kotliński, którego tylko na karne zmieniał potem Marcus Cleverly. A w pierwszej akcji ofensywnej piłkę z drugiej linii posłał do siatki Michał Jurecki i było 0:1. Do wyrównania doprowadził Vegard Samdahl z rzutu karnego, a potem bramki dorzucili Bostjan Kavas oraz Arkadiusz Miszka i w 6. minucie było 3:1 dla płocczan.
 
Wiślacy nie tylko nie utrzymali wypracowanej przewagi, ale pięć minut później przegrywali już 3:4, gdy najpierw z karnego pokonał Mortena Seiera Rastko Stojković, a potem dwa gole rzucił Jurecki. Trzy kolejne bramki padły jednak łupem "Nafciarzy". Dwa rzuty karne wykorzystał Samdahl, a z drugiej linii skutecznością popisał się Kavas i po pierwszym kwadransie dwie bramki przewagi znów mieli gospodarze (6:4). 
 
Drużyna Vive potrzebowała tylko dwóch minut, by znów doprowadzić do wyrównania (6:6) za sprawą swoich dwóch obrotowych - Stojkovicia i Damiana Żółtaka. Kolejne minuty to gra bramka za bramkę, gdy płocczanie obejmowali prowadzenie, a kielczanie wyrównywali stan meczu. Z bardzo dobrej strony prezentowali się w tym okresie gry obaj bramkarze, ale na większe brawa zasłużył Kotliński, który w odstępie trzech minut zatrzymał rzuty Piotra Chrapkowskiego, Kavasa i Samdahla. Te udane interwencje "Kazika" pozwoliły ekipie z Kielc znów objąć prowadzenie, bo wreszcie przełamał się Tomasz Rosiński i w 22. minucie było 8:9.
 
Dobry nastrój w ekipie Vive nie potrwał zbyt długo, a na odwrócenie wydarzeń na boisku zapracował największy gwiazdor kielczan - Uros Zorman. Słoweniec najpierw stracił pilkę, co skrzętnie wykorzystał w kontrze Miszka i na tablicy wyników był remis 9:9. W kolejnej akcji Zorman popełnił faul i choć Wisła nie wykorzystała pierwszej okazji na objęcie prowadzenia, to zawodnik z Bałkanów znów stracił piłkę. Atak "Nafciarzy" zakończył się rzutem karnym zamienionym w 25. minucie na bramkę przez Samdahla (10:9). Kilkadziesiąt sekund później Zorman następny raz podarował piłkę rywalom, a kontrę zamienił na bramkę Adam Twardo i płocczanie odskoczyli na dwie bramki (11:9).
 
Kielczanie w tym momencie kompletnie się pogubili, czego dowodem był ofensywny faul Mariusza Jurasika. Gdy na cztery minuty przed końcem pierwszej części na 12:9 trafił z prawego skrzydła Miszka, wydawało się, że gospodarze powoli przejmują inicjatywę na boisku. Trzybramkowe prowadzenie uśpiło jednak czujność "Nafciarzy", którzy zdążyli jeszcze przed przerwą roztrwonić przewagę. Dwie bramki Mateusza Jachlewskiego i piękna bomba z drugiej linii Jureckiego ustaliły wynik 12:12 po trzydziestu minutach gry.
 
Po zmianie stron w bramce gospodarzy Seiera zmienił Marcin Wichary, ale nie był to jego dzień, więc po ośmiu minutach między słupkami ekipy z Płocka znów stanął Duńczyk. Pierwsza bramka w drugiej części padła dla wiślaków po rzucie karnym, skutecznie wykonanym przez Samdahla. Za chwilę do wyrównania doprowadził Jurecki po zejściu na prawe rozegranie (13:13). Gdy znów Duńczyk nie pomylił się z siódmego metra, do odrabiania strat zabrał się "Dzidziuś" i zrobił to z nawiązką, bo po jego dwóch bramkach z rzędu w 36. minucie było 15:14 dla Vive. Kilkadziesiąt sekund później kielczanie odskoczyli zaś na dwie bramki, gdy z koła nie pomylił się Stojković.
 
W 38. minucie kibice gospodarzy złapali się za głowy, bo do tej pory niezawodny Samdahl nie trafił w ogóle w bramkę z rzutu karnego. A po przeciwnej stronie boiska celnym rzutem popisał się Henrik Knudsen i było 17:14 dla obrońców tytułu. Od tego momentu coś zacięło się w ekipie przyjezdnych, a "Nafciarze" ostro wzięli się do odrabiania strat. Dwa rzuty karne na bramki zamienił Miszka, a Dmitrij Kuzieliew trafił w koła i w 42. minucie znów był remis - tym razem 17:17. W kolejnej akcji przez defensywę gospodarzy przedarł się Rosiński i było 17:18.
 
Na kwadrans przed końcem wyrównał Samdahl, a kilkadziesiąt sekund później Duńczyk obsłużył na kole Kuzieliewa i prowadzenie wróciło na stronę płocczan (19:18). Kolejnych kilka akcji to popis nieskuteczności obu drużyn, który wreszcie przerwał w 50. minucie Chrapkowski, gdy wbił się w między obrońców gości i po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców (20:18). Chwilę później dystans kielczan zmniejszył Stojković i przez moment drużyny grały bramka za bramkę. W 53. minucie było tylko 21:20, gdy pod poprzeczkę bramki "Nafciarzy" posłał piłkę Jurecki. Prowadzenie gospodarzy podwyższył Kavas, a atak Vive zatrzymał skutecznie Seier, który nie dał się pokonać Jachlewskiemu.
 
Na pięć minut przed końcem z lewego rozegrania trafił Samdahl i przewaga "Nafciarzy" wynosiła już trzy bramki (23:20). I gdy wydawało się, że już nic nie odbierze gospodarzom tytułu mistrzowskiego, na moment wrócili do gry kielczanie. Najpierw z prawego skrzydła trafił Jachlewski, a kilkadziesiąt sekund później kontrę skutecznym rzutem zakończył Patryk Kuchczyński i w 57. minucie było tylko 23:22.
 
W tym momencie o czas poprosił trener Lars Walther i ta rozmowa z zawodnikami zaowocowała bramką Kavasa z czystej pozycji na prawym rozegraniu. Nadzieje Vive na doprowadzenie choćby do dogrywki przedłużył Stojković, który w 59. minucie wykorzystał rzut karny. Chwilę później rzutem z podłoża pokonał Kotlińskiego Chrapkowski, a gdy po kilkadziesięciu sekundach Seier obronił rzut Jureckiego, stało się jasne, że zawodnicy Wisły zdetronizują kielecki zespół.
 
Wynik meczu na 26:23 ustalił z rzutu karnego Miszka i choć do końca pozostało kilkanaście sekund, to szczypiorniści "Nafciarzy" rzucili się sobie w ramiona i rozpoczęli świętowanie. Drużyna Vive, pogodzona z utratą tytułu mistrza Polski, nawet nie próbowała przeprowadzić ostatniego ataku i czwarty mecz finałowy zakończył się trzybramkową porażką przyjezdnych.
 
Zawodnicy Wisły odnieśli w niedzielę drugie, znów w pełni zasłużone zwycięstwo na swoim parkiecie i sięgnęli po złoty medal mistrzostw Polski. Tym samym przerwali hegemonię drużyny Vive Targów, której zawodnicy chyba zlekceważyli w finałowych spotkaniach "Nafciarzy" i zostali za to srodze ukarani. Płocczanie grali w meczach o złoto w pełni zdeterminowani, czego nie można powiedzieć o ich rywalach. To przyniosło ekipie z Mazowsza ogromny sukces, którego chyba nawet sami wiślacy się nie spodziewali.
 
Orlen Wisła Płock - Vive Targi Kielce 26:23 (12:12)
Wisła: Seier, Wichary - Samdahl 8, Miszka 6, Kavas 4, Wiśniewski 3, Chrapkowski 2, Kuzieliew 2, Twardo 1, Dobelsek, Kuptel, Kwiatkowski, Zołoteńko
Vive: Kotliński, Cleverly - Jurecki 8, Stojković 5, Jachlewski 3, Kuchczyński 3, Rosiński 2, Knudsen 1, Żółtak 1, Gliński, Grabarczyk, Jurasik, Zaremba, Zorman
 
Przebieg meczu: pierwsza połowa - 2:1, 3:3, 6:4, 8:8, 9:9, 12:12; druga połowa - 14:14, 15:17, 18:18, 20:19, 23:20, 26:23
 
Stan rywalizacji: 3:1 i mistrzem Polski Orlen Wisła
Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń + 8 (8 głosów)
 
podziel się artykułem
17
MISTRZ WISLA MISTRZ
ANTEK | *.dynamic.dsl.as9105.com | 29.05.2011 22:24
PLOCK TO POTEGA NAJLEPSI W POLSCE UTARLI NOS KIELCOM
Wenta
Kibic z Edynburga | *.41.79.128.threembb.co.uk | 29.05.2011 22:26
Wenta powinien podac sie do dymisji jako trener reprezencji Polski, bowiem wprowadza do druzyny narodowej swoich pupili, ktorzy nie sa w stanie zdobyc nawet mistrzostwa Polski. Jako trener Kielc moze pozostac. Jest kiepski.
MISTRZ MISTRZ ZKS!!
nafciarz_zks | *.neoplus.adsl.tpnet.pl | 29.05.2011 22:45
MISTRZ MISTRZ ZKS !!! sięgamy po 7my tytuł MISTRZA POLSKI! OD 21 LAT NIE SCHODZIMY Z PODIUM PAMIĘTAJĄC O HISTORII TWORZYMY PRZYSZŁOŚĆ MISTRZEM POLSKI JEST WISŁA WISŁA NAJLEPSZA JEST POTĘGA WISŁA HEJ ZKS
NO I CO WENTA NADAL BEDZIESZ WYSYLAL POWOLANIW DO KADRY TYLKO DO KIELC
ZKS MISTRZ | *.dynamic.dsl.as9105.com | 29.05.2011 23:30
MISTRZ POLSKI JEST W PLOCKU PAMIETAJ O TYM A NIE FAWORYZUJESZ TYLKO SWOICH Z KIELC
Graliśmy słabo ten finał
kibic | *.kielce.hypnet.pl | 30.05.2011 03:14
Kompletnie nie trafiliśmy z formą na końcówkę sezonu i mimo, że przez cały sezon byliśmy na 1 miejscu w tabeli to pod koniec praca przez wiele miesięcy została niejako zmarnowana. Wisła trafiła z formą na końcówkę sezonu i ten finał wygrała. Gratulacje i mam nadzieję, że Wisła powtórzy nasze wyniki z Ligi Mistrzów bo przez dwa lata zdobyliśmy tych punktów sporo i ta praca nad odzyskaniem prestiżu naszego klubowego szczypiorniaka nie może pójść na marne. Przypomnę, że w pierwszym sezonie w Lidze Mistrzów nie tylko przeszliśmy turniej kwalifikacyjny, ale później zdobyliśmy w grupie 9 punktów i awansowaliśmy do TOP 16 w Europie. Zobaczymy co Orlen Wisła ugra w LM jak przejdzie turniej kwalifikacyjny.
niesamowicie Wisła walczyła o zwyciestwo
portel | *.spray.net.pl | 30.05.2011 08:02
tak równego i dobrze grającego zespołu z Płocka niie widziałem dawno. Magia Wenty się konczy?
Gra się do końca
Grzegorz | *.master.pl | 30.05.2011 08:30
Vive podeszło do meczów finałowych, tak jakby tytuł mistrza juz do nich należał/ W ogóle nie brali pod uwagę, iż mogą przegrać - przecież wszyscy (no prawie wszyscy) mówili, że Vive na bank zdobedzie tytuł mistrza. Jak się okazało trzeba grać do końca, bo Mistrzem Polski zostaje się dopiero po końcowym gwizdku ostatniego meczu. Cieszę się, że Wisła wygrała.
Nie taki diabeł straszny...
Hombrados | *.mostostal.waw.pl | 30.05.2011 08:38
Jeszcze tak fatalnie grającego Vive nie widziałem. Szkoda się nawet rozczulać...Mistrzowie zostali obnażeni ze wszystkiego! Zostali upokorzeni, ośmieszeni przez tych, którzy nie mieli szans. Tragedia! A Wiślacy po prostu nie przestraszyli się, grali swoje, z zacięciem, widać było w nich wojowników. Niesieni dopingiem nie załamywali się po błędach, jeszcze bardziej byli mocniejsi. Po prostu nie pękali na robocie! Jak to mówią...trening czyni mistrza, a wiara cuda :-) A patrząc na przebieg finału, trzeba stwierdzić: Wisła słusznie wygrała! Zasłużyła w całości na tytuł Mistrza! Gratulacje dla Wisły! Pozdrawiam
FINAŁ SUPER WIDOWISKO
była zawodniczka | *.internetdsl.tpnet.pl | 30.05.2011 08:41
Cieszę się , że byłam świadkiem takiego widowiska. Cieszę się , że PIŁKA RĘCZNA się powoli odradza, cieszę się, że mamy już 2 drużyny na wysokim poziomie i mam nadzieję, że będzie trzecia. Takie miecze w lidze Polskiej powinny być rozgrywane częściej. DZIĘKUJĘ ZA SUPER WIDOWISKO SPORTOWE I GRATULUJE NAJLEPSZYM!!!!!
malina | *.master.pl | 30.05.2011 09:01
z tymi dwoma drużynami na poziomie, to nie do końca prawda To, ze stawili opór Kielcom, nie znaczy, że są mocni przyjdzie LM i zobaczymy, co ugrają i to będzie prawdziwa weryfikacja siły polskiego szczypiorniaka, ale widowisko było emocjonujące
czwarty mecz - prawdziwa uczta
vika! | *.spray.net.pl | 30.05.2011 09:27
niesamowita walka z obu str i aż kości trzeszczały, bo clopaki grali naprawde twardo - słowa uznania dla "Kredki". szkoa ze w Superklidze nie ma takich 4-5 zespołów, bo to byłby jedne z najlepszych rozgrywek sportowych w Polsce, ale i tak jest wielki postęp
...
kibic | *.kielce.hypnet.pl | 30.05.2011 12:30
Zobaczycie jak to jest jak się gra pół sezonu sobota-środa. Posmakujecie gry w Lidze Mistrzów to będziemy oceniać. My przypomnę potrafiliśmy nie tylko z łatwością przejść turniej eliminacyjny, ale później jako pierwsza polska drużyna wyjść z grupy w Lidze Mistrzów. Przekonacie się, że w LM nawet ten "gorsze" drużyny jak Gorenje, Chambery są bardzo mocne i wygrać z nimi jest bardzo bardzo ciężko. Już nie mówię o Lwach, Barcelonie, Hamburgu i reszcie śmietanki z którymi my potrafiliśmy się bić jak równy z równym i urywaliśmy im punkty. Teraz pałeczka reprezentowania Polski w LM po waszej stronie. Zobaczymy co pokażecie. Pamiętam jak po meczu wyjazdowym z THW Kiel (33:29) wielu nas chwaliło za podjęcie walki z potęgą, ale wielu z Was mówiło że porażka to porażka i nie ma się z czego cieszyć. Teraz zobaczymy wasze wyniki i będziemy oceniać was tak jak wy ocenialiście nas.
w el. LM są jednak słabi przeciwnicy
vika! | *.spray.net.pl | 30.05.2011 14:51
wo fazy grupowej wisła sie dostanie, tylko co potem, potem sa schody, które moze z eklemovicem dadza radę przeskoczyć, ale zobaczymy
vika!
kibic | *.kielce.hypnet.pl | 30.05.2011 16:28
Problemem Wisły może być... brak zgrania. LM zaczyna się już we wrześniu a przecież dojdą nowi zawodnicy i to na kluczowe pozycje gdzie bez zgrania ani rusz. Odejdzie dobrze zgrany z zespołem Vegard Samdahl a przyjdzie podobnej klasy zawodnik Nikola Eklemović, który jednak będzie musiał się zaaklimatyzować w Polsce a później zgrać z drużyną. To samo jeśli chodzi o zgranie tyczy się Kubisztala i kołowego Toromanovicia (czy jakoś tak). Skrzydłowy jak Spanne, który przychodzi nie musi być jakoś specjalnie zgrany z drużyną, bo skrzydło po prostu czeka na piłkę w roku i kończy akcję lub biegnie do kontry i to wszystko. W przypadku rozgrywających zgranie to podstawa co widać na przykładzie Zormana, który nie jest jeszcze zgrany z drużyną i te akcje nie są prowadzone zbyt płynne. To może być problemem Wisły w pierwszych miesiącach nowego sezonu a przecież LM właśnie na początku sezonu rusza i co tydzień są mecze.
,,obcy"
dana | *.tvgawex.pl | 30.05.2011 18:33
Nie zapominajcie Państwo, że połowa składu z Wisły to ludzie spoza Polski , co to za zespoły grające o mistrzostwo kraju (nie tylko w naszym), w których składach grają ,,obcy"???
VIVE DAŁO PLAMĘ
OBSERWATOR | *.pai.net.pl | 30.05.2011 19:47
uzbroili się na Ligę Mistrzów , ale zawalili końcówkę. Jak chce się wojować w świecie , to trzeba wszystko ugrać u siebie - nie daliście rady. Gdzieś popełniliście błąd. Teraz weźcie się do analiz. Jak poprawicie koncentrację na całą ligę , to możecie zadzwonić .Na razie musicie przełknąć porażkę i pogodzić się z tym , że Wisła jest od Was lepsza.Pozdrawiam MISTRZÓW POLSKI WISŁĘ PŁOCK i wice mistrza VIVE Kielce.
Wentę powinni zostawić w Vivę ale z reprezentacji to już żegnamy...
WWW | *.neoplus.adsl.tpnet.pl | 30.05.2011 21:15
chyba pierwszy raz od 10 lat w reprezentacji Polski nie było zawodnika Wisły-to kpina jakaś i widać od razu jakie wyniki.. a w formie byli i Miszka (słaby Jurasik) i Kwiatkowski(słabi obrońcy) i Wichary (Szmal bez formy)...
Akademia Gniezno
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens