MHA - belka
PGNiG Superliga (M)
A A A
Popis Nafciarzy - Stal rozbita w Płocku
08.09.2018 16:45 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Drugie zwycięstwo "Nafciarzy" w PGniG Superlidze. W meczu 2. serii PGNiG Superligi Orlen Wisła Płock rozbiła Stal Mielec 38:22.

 

Bardzo dobra gra w bramce Wisły Adama Morawskiego (Fot. PGNiG Superliga)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Oba zespoły sobotni pojedynek rozpoczęły z podwyższoną obroną, ale tylko trener Xavier Sabate mógł być zadowolony z efektów takiego rozwiązania. Nafciarze skutecznie uniemożliwiali przeciwnikowi oddawanie rzutów. Ci popełniali błędy, a gospodarze skutecznie kończyli kolejne kontry w pierwsze i drugie tempo i w rezultacie w 7.min. tablica świetlna wskazała wynik 4:1.

Humor hiszpańskiemu szkoleniowcowi mógł popsuć jedynie uraz Marko Tarabochi, który opuścił boisko z krwawiącą brodą i medycy od razu musieli założyć szwy. Powoli jednak rozkręcali się mielczanie, którzy najczęściej dogrywali piłkę na szósty metr, gdzie już czekał na nią Piotr Krępa, a pierwsze trzy bramki goście zdobyli z rzutów karnych. Niemniej bez trafień „z gry” trudno było im nawiązać z Wiślakami jakąkolwiek walkę, a fakt był taki, że po kwadransie gry podopieczni Tomasza Sondeja mogli pochwalić się tylko skutecznością w rzutach karnych.

Wreszcie Rafała Krupę na linii siedmiu metrów zatrzymał Adam Morawski, ale chwilę później Czeczeńcy zdobyli swoją pierwszą bramkę  „z gry” (19.min. 9:5). Kolejne minuty przyniosły dominację ORLEN Wisły. Kwestią czasu było, kiedy w tej połowie różnica między oboma zespołami osiągnie dziesięć bramek. A stało się to po trafieniu Sulicia na dwie minuty przed zejściem do szatni (18:8). Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 20:10, co w zasadzie rozstrzygało losy tej rywalizacji.

W drugiej odsłonie Nafciarze wciąż dominowali na boisku. Między słupkami dobrą zmianę dał Adam Morawski, ale to samo można było powiedzieć o jego vis a vis Krzysztofie Lipce. Niemniej tego dnia Nafciarze dali prawdziwy koncert, a jednym z głównych jego punktów była znakomita wrzutka Mihić-Góralski zakończona bramką na 25:11.

Klasą samą dla siebie jednak pozostawał Morawski, który po kwadransie gry miał na koncie tylko trzy stracone bramki. Po stronie Stali z pewnością na pochwały zasługiwał Jakub Ćwięka, który prowadził niemal samotny pojedynek z płocką drużyną. 20-letni rozgrywający w 50.min. miał na koncie już siedem bramek i istniało spore prawdopodobieństwo, że na tym nie poprzestanie.

Na ostatnie minuty na boisku pojawił się Nemanja Obradović, dla którego był to pierwszy występ po kilku miesiącach przerwy. Serb nie zdążył wpisać się na listę strzelców, ale na pewno cieszy jego powrót. Na koniec spotkania swój moment radości mieli jeszcze goście, którzy ustalili wynik spotkania rzutem wolnym bezpośrednim. Skutecznym egzekutorem okazał się…Jakub Ćwięka.

 

Defensywa Wisły zmusiła nas do zbyt wielu błędów technicznych. Przez to mogli wyprowadzać szybkie kontry, które zamieniali na bramki. Wysunięta obrona ograniczyła nasz ruch bez piłki i myślę, że to był klucz do zwycięstwa zespołu z Płocka.
Hubert Skuciński (SPR Stal Mielec)
Powiedzieli po meczu:


Tomasz Sondej (trener SPR Stal Mielec): Wiadomo, że my walczymy o inne cele, Wisła o inne. Na swoje usprawiedliwienie mogę wspomnieć, że nie przyjechaliśmy tutaj w pełnym składzie. W ostatnich dniach rozłożyło nam się trzech zawodników. I nawet Marcin Miedziński nie mógł dzisiaj wystąpić, bo przyszedł na halę z gorączką, co na pewno osłabiło nasze poczynania w obronie. Musieliśmy łatać dziury zawodnikami młodszymi. Wszyscy dostali szansę gry. Co niektórzy zaprezentowali się nieźle. Wiadomo, że przeciwnik był wymagający i przegraliśmy. Może nasza porażka byłaby niższa, ale jechaliśmy tutaj po naukę. Będziemy grać dalej, nie załamujemy się. W następnym tygodniu zawodnicy kontuzjowani wrócą i wzmocnią nasze szeregi.

Hubert Skuciński (SPR Stal Mielec): Defensywa Wisły zmusiła nas do zbyt wielu błędów technicznych. Przez to mogli wyprowadzać szybkie kontry, które zamieniali na bramki. Wysunięta obrona ograniczyła nasz ruch bez piłki i myślę, że to był klucz do zwycięstwa zespołu z Płocka.

Xavier Sabate ( trener ORLEN Wisły Płock): Chciałbym pogratulować moim zawodnikom za walkę, którą utrzymaliśmy przez cały mecz. To był nasz jeden z celów przed sezonem. Nie mogę zagwarantować zwycięstw w każdym meczu, ale mogę zagwarantować walkę przez pełne sześćdziesiąt minut i dlatego dzisiaj jestem dumny z moich zawodników. Wygraliśmy obroną. Dzięki ustawieniu 5-1 odzyskaliśmy wiele piłek, wyprowadziliśmy wiele kontrataków. Pomagaliśmy naszym bramkarzom, a w drugiej połowie Adam Morawski był fantastyczny. W ataku graliśmy z pomysłem, dobrze wyglądała współpraca z kołem. Dziękuję kibicom za to, że dzisiaj przyszli na halę. Mam nadzieję, że krok po kroku będzie ich przybywało. Zawodnicy ich potrzebują. Naszym przeciwnikom życzę powodzenia w dalszej części rozgrywek.

Igor Źabić (ORLEN Wisła Płock): Wiedzieliśmy, że przeciwnik ma swoje problemy kadrowe, ale od pierwszych minut zagraliśmy tak, jakby przejechał do nas w najsilniejszym składzie. Kluczem była obrona. Zagraliśmy zespołowo, wyprowadziliśmy wiele kontr, pomagaliśmy naszym bramkarzom. Ważne jest również, że walczyliśmy od pierwszej do ostatniej minuty.

Orlen Wisła Płock - Stal Mielec 38:22 (20:10)

Wisła: Morawski, Wichary - Góralski 5, Mihić 8, Źabić 6, Sulić 6, Obradović, Krajewski 1, Racotea 2, Moya 2, Piechowski 2, Tarabochia, Toledo 3, Kowalski, Mlakar 2

Stal: Wiśniewski, Lipka - Wilk 1, Skuciński 2, Pawłowski, Krupa 5, Krępa 1, Rusin 4, Saraljić 1, Kowalczyk, Ćuzić, Rutkowski, Ćwięka 8

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Wapol
Nowa Erima
Które miejsce zajmą polskie piłkarki ręczne podczas turnieju Golden League, na którym zagrają z Norwegią, Danią i Francją?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens