Handballowe zeszyty - apsek
PGNiG Superliga (M)
A A A
Porażka Azotów - Wisła bliżej finału (wideo)
14.05.2017 17:02 Źródło: inf. własna/Orlen Wisła Płock/Azoty Puławy
komentarzy 0

Orlen Wisła Płock bliżej awansu do wielkiego finału PGNiG Superligi piłkarzy ręcznych. "Nafciarze" pokonali na wyjeździe Azoty Puławy 29:26 w pierwszym meczu półfinałowym. Rewanż odbędzie się już w środę w Płocku.

 

Azoty przegrały pierwszy półfinał z Wisłą (Fot. Azoty Puławy)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Widziane z Puław:

 

Tylko na początku meczu Azotowcy mieli powody do radości. W piątej minucie po dwóch golach Przemysława Krajewskiego oraz golach Rafała Przybylskiego i Leosa Petrovskyego miejscowi prowadzili 4:2.

 

Płocczanie szybko wyrównali i przejęli inicjatywę. Gole Adama Wiśniewskiego, Jose de Toledo i Miljana Pusicy dały gościom w ósmej minucie minimalne prowadzenie. Trzy minuty później odnotowaliśmy ostatni w tym spotkaniu remis (po 6). Od tego momentu Wisła przejęła kontrolę nad spotkaniem, budując sobie w 17 minucie czterobramkowe prowadzenie.

Goście grali pewnie w ataku i twardo w obronie. Miejscowi z kolei nie radzili sobie z dochodzeniem do pozycji rzutowych i zbyt często przydarzały im się proste błędy techniczne. W końcówce pierwszej połowy puławianie mieli jednak szanse nawet na doprowadzenie do remisu, ale w kluczowym momencie źle rozgrali kontratak i pierwsza odsłona zakończyła się prowadzeniem przyjezdnych 16:14.

Po zmianie stron niewiele się zmieniło. Wisła kontrolowała wydarzenia na parkiecie nie pozwalając miejscowym na odrabianie strat. Cały czas goście prowadzili różnicą 3-5 goli. Nadal płocczanie nieźle grali w obronie, którą wspierał udanymi interwencjami Adam Morawski. W bramce Azotów również nie najgorzej radził sobie Vadim Bogdanov, dzięki któremu przewaga Orlenu nie urosła do znaczniejszych rozmiarów. Ostatecznie faworyt dwumeczu wygrał trzema trafieniami.

 

Widziane z Płocka:

 

Pierwsze dziesięć minut to okres wyrównanej gry. Wprawdzie w 5.min. 4:2 prowadzili gospodarze, ale seria błędów w ataku pozycyjnym pozwoliła Nafciarzom wyprowadzić kontrataki i zapisać na swoim koncie trzy kolejne bramki. Dobrze prezentował się na prawym rozegraniu Jose Guilherme de Toledo, który w tym okresie najczęściej trafiał do bramki Azotów. Sytuacja Nafciarzy nieco skomplikowała się, gdy na ławkę kar po raz drugi usiadł Mateusz Piechowski.

Na szczęście przy pierwszej akcji z pomocą przyszedł Adam Morawski, który obronił rzut karny Przemysława Krajewskiego. W kolejnej z siedmiu metrów nie pomylił już się Bartosz Jurecki i obie ekipy dzieliła tylko jedna bramka. Widać jednak było, że gospodarze zaczynają mieć poważne problemy ze sforsowaniem naszej obrony, jak i pokonaniem Rodrigo Corralesa. Wiślacy wykorzystali niemoc strzelecką puławian, zapisali na swoim koncie trzy bramki z rzędu i wyszli na prowadzenie 11:7.

Gospodarzy w grze utrzymywały trafienia Rafała Przybylskiego i Krajewskiego, a ich dobra postawa przyniosła efekty dopiero pod koniec tej części gry. Wówczas Azoty wykorzystały serię błędów Nafciarzy i okresy gry w przewadze jednego zawodnika, zapisując na swoim koncie trzy bramki i tym samym doprowadzając do stanu 14:15. Po kolejnych błędach z obu stron z prawego skrzydła trafił Valentin Ghionea i była to ostatnia bramka przed przerwą w tym spotkaniu.

Po zmianie stron w wyjściowym składzie naszej drużyny pojawili się m.in. Gilberto Duarte i Michał Daszek, którzy zaznaczyli swoją obecność na parkiecie bramką (Duarte) i przestrzelonym rzutem karnym (Daszek). Azoty doprowadziły do stanu 16:17, ale wystarczyła minuta nieuwagi, abyśmy wyprowadzili dwie szybkie kontry i powiększyli swoją przewagę do czterech oczek. Natychmiast o czas poprosił trener Marcin Kurowski, ale jego uwagi nie odmieniły obrazu gry.

Płocczanie umiejętnie pilnowali wypracowanej przewagi, a rolę egzekutora przejął Dachu, który był bezbłędny przy rzutach z prawego skrzydła. Dzięki dobrej postawie w obronie Azoty miały poważne problemy z wypracowaniem sobie sytuacji rzutowej. Na środku naszej defensywy dobrze wyglądała współpraca Puszki z Danem, co cieszy w kontekście urazu Maćka Gębali. W bramce kilka udanych interwencji zanotował Adam Morawski i Wiślacy cały czas utrzymywali 3-4 trafienia nad rywalem.

W ostatnim okresie pojedynku klasą samą dla siebie był Dachu, który zdobył dwie kapitalne bramki z drugiej linii. Nasze zwycięstwo mogło być nieco bardziej okazałe, ale w ostatniej minucie z rzutu karnego nie trafił Tiago Rocha. Gospodarze mieli jeszcze pół minuty na przeprowadzenie skutecznego ataku, ale na przeszkodzie stanął Adam Morawski i ostatecznie pierwszy mecz półfinałowy zakończył się wynikiem 26:29. W środę rewanż w ORLEN Arenie.

 

Zadowolony jestem z postawy obu bramkarzy, natomiast trochę mniej z postawy naszej w końcówce meczu i ze skuteczności przy rzutach karnych.
Piotr Przybecki (trener Orlen Wisły Płock)
Powiedzieli po meczu:

Piotr Przybecki (trener Orlen Wisły Płock): Chcieliśmy zbudować sobie w pierwszym meczu przewagę i to nam się udało, choć szczerze mówiąc liczyłem na wyższą wygraną. Uważam, że zagraliśmy nieźle w obronie i dobrze przechodziliśmy do szybkiego ataku. Zadowolony jestem z postawy obu bramkarzy, natomiast trochę mniej z postawy naszej w końcówce meczu i ze skuteczności przy rzutach karnych.

Marcin Kurowski (trener Azotów Puławy): Myślę, że z dotychczas rozegranych w tym sezonie meczów między Azotami a Płockiem ten był najbardziej wyrównany. Na naszej porażce zaważyły błędy, zwłaszcza w wyprowadzaniu kontrataku pośredniego, gdzie każda zgubiona czy źle podana piłka przekładała się na budowanie przewagi przez ekipę z Płocka. Przed rewanżem musimy to wyeliminować. W defensywie zagraliśmy na pewno lepiej niż w ostatnich meczach, aczkolwiek tu też nie ustrzegliśmy się błędów. Przegraliśmy, ale nie zwieszamy głów i w środę na pewno podejmiemy w Płocku walkę.

 

[wideo] Azoty TV: zobacz skrót mecz Azotów z Wisłą

 

 

Azoty Puławy - Orlen Wisła Płock 26:29 (14:16)

 

Azoty: Koshovy, Bogdanov – Przybylski 7, Krajewski 4, Łyżwa 3, Kowalczyk 3, Prce 3, Petrovsky 2, Jurecki 2, Kuchczyński 1, Kubisztal 1, Sobol, Orzechowski, Masłowski, Skrabania

Wisła: Corrales, Morawski – Daszek 6, Ghionea 4, De Toledo 4, Racotea 3, Duarte 2, Wiśniewski 2, Rocha 2, Mihić 2, Zhitnikov 2, Piechowski 1, Pusica 1, Tarabochia

 

Źródło: Azoty Puławy (azoty-pulawy.pl), Orlen Wisła Płock (sprwislaplock.pl)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 1 (1 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 1 300 nad newsletter
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Jak oceniasz sytuację w polskiej piłce ręcznej, biorąc pod uwagę jej pozycję, rozwój, poziom sportowy?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens