Handballowe zeszyty - apsek
PGNiG Superliga (M)
A A A
Porażka Chrobrego - Azoty blisko strefy medalowej (wideo)
28.04.2018 21:25 Źródło: inf. własna/Chrobry Głogów/Azoty Puławy
komentarzy 0

W pierwszym meczu ćwierćfinałowym PGNiG Superligi Chrobry Głogów przegrał z Azotami Puławy 25:28. To oznacza, że w lepszej sytuacji przed rewanżem są goście, którze podejmą ekipę z Zagłębia Miedziowego już 5-go maja.

  

Azoty lepsze od Chrobrego w pierwszym ćwierćfinale MP (Fot. Azoty Puławy)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Widziane z Głogowa:

Kibice w Głogowie i ci przed telewizorami nSport+ długo czekali na pierwszą bramkę pierwszego ćwierćfinałowego pojedynku. Dopiero w 6. minucie wynik otworzył Babicz i jak się później miało okazać była to pierwsza z 10. bramek zawodnika Chrobrego, który został też MVP spotkania. Później bramki w pierwszej części meczu padały po równo.

 

Emocje rosły z każdą akcją, bo gospodarze postawili trudne warunki wyżej notowanemu przeciwnikowi. Chrobry mocno grał w defensywie, wspieranej świetną postawą między słupkami Stachery. Dopiero w ostatniej minucie goście wypracowali, po rzutach Seroki i Ostroushko, dwie bramki przewagi.

Azoty tak jak skończyły pierwszą część meczu, tak i rozpoczęły drugą. Gospodarze w trzy minuty trafili 3 razy i wydawało się, że druga połowa ćwierćfinału będzie koncertem w wykonaniu puławian. O czas poprosił szkoleniowiec Chrobrego. Gospodarze sumiennie podeszli do rad trenera, bo przez kolejne 9. minut bramki rzucał tylko Chrobry.

 

Właśnie tyle czasu głogowianie potrzebowali, aby wyrównać. A później wszystko potoczyło się dokładnie tak, jak w pierwszej części meczu. Azoty rzucały bramkę, Chrobry bardzo szybko odpowiadał swoim trafieniem. Wynik był otwarty właściwie do samego końca, bo w 59. minucie zegar pokazywał 25:26. Więcej zimnej krwi zachowali jednak goście, dorzucili dwie bramki i zapewnili sobie lepszy start w meczu rewanżowym.

[wideo] Chrobry TV: zapis konferencji prasowej po meczu Chrobry - Azoty


 

Widziane z Puław:

Mecz rozpoczął się od bardzo nerwowej gry z obu stron, czego efektem były straty piłki w ataku i nieskuteczne rzuty z obu stron. Niemoc przełamał Adam Babicz, który w szóstej minucie otworzył wynik meczu skutecznie kończąc kontratak swego zespołu.

 

Chwilę później było już 1:1, a pierwsze trafienie po stronie Azotów-Puławy zapisał Wojciech Gumiński. W siódmej minucie odnotowaliśmy ostatnie prowadzenie miejscowych w tej części gry (gol Marka Świtały na 2:1). Dwa kolejne trafienia to dzieło puławian – na 2:2 wyrównał Marko Panić, a w 10 minucie prowadzenie gościom dał Mateusz Seroka.

W 14 minucie drugą karę dwóch minut otrzymał Panić, co zmusiło trenera Daniela Waszkiewicza do wprowadzenia na parkiet Witalija Titowa. Chwilę później na parkiecie po drugiej stronie rozegrania za Pawła Podsiadłę wszedł Nikoa Prce. Doświadczony Bośniak wszedł w mecz z przytupem popisując się trzema kolejnymi golami i bardzo dobrymi asystami, przede wszystkim do Gumińskiego.

Chrobry nie pozostawał dłużny i głównie za sprawą świetnej gry Babicza cały czas „trzymał” wynik. Dopierow w 27 minucie puławianie mogli uzyskać dwubramkowe prowadzenia, ale rzut z kontrataku Titowa był nieskuteczny. Minutę później to miejscowi mogli odzyskać prowadzenie, ale rzut karny obronił Valentyn Koshovy.

 

W ostatnich minutach pierwszej połowy trener Cieślikowski zdecydował się na wycofanie bramkarza i grę na dwa koła. Nie przyniosło to spodziewanych efektów – puławianie dwukrotnie przechwycili piłkę i najpierw Seroka (po kontrataku), a w 30 minucie Vladyslav Ostroushko rzutem sprzed własnego pola karnego dali w końcu Azotowcom prowadzenie dwiema bramkami.

Początek drugiej połowy był wymarzony dla przyjezdnych. Znakomite rzuty Nikoli Prce, udane interwencje Koshovego i skuteczna kontra zakończona rzutem Pawła Grzelaka dały już w 33 minucie prowadzenie puławian 17:12. Jeszcze chwilę później Grzelak miał szansę na drugie trafienie z rzędu i sześciobramkową przewagę Azotów-Puławy, ale tym razem jego rzut zatrzymał Stachera.

 

Od tego momentu puławianie stanęli, a miejscowi zaczęli odrabiać straty. Chrobry korzystał z niefrasobliwości Azotowców w ataku i już w 40 minucie gospodarze zbliżyli się na jedno trafienie (16:17). W tym momencie o czas poprosił Daniel Waszkiewicz. Na niewiele się to zdało, bo kilkadziesiąt sekund po tym gospodarze wykorzystali kontratak i do remisu doprowadził Jakub Orpik. Niemoc Azotowców przełamał Prce (17:18), ale błyskawicznie odpowiedział Krzysztof Tylutki (18:18).

Od tego momentu trwała wymiana ciosów, a wynik oscylował wokół remisu. Pierwsze skrzypce w swoich zespołach grali Babicz i Jurecki, którzy nie tylko zdobywali gole, ale również wypracowywali bramki dla swoich kolegów. W efekcie w 52 minucie notowaliśmy remis po 22. Dwa kolejne trafienia to dzieło Azotowców. W 53 minucie po trafieniach Jureckiego i Gumińskiego Azoty-Puławy wygrywały 24:22. Taka przewaga utrzymywała się do 60 minuty. Po golu Jureckiego było 25:27. Chwilę później gospodarze nie wykorzystali swojej szansy, a wynik meczu ustalił Prce.

[wideo] PGNiG Superliga TV: najładniejsze bramki z meczu Chrobry - Azoty


Chrobry Głogów - Azoty Puławy 25:28 (12:14)
 

Chrobry: Stachera, Siedlecki – Wierucki 1, Płócienniczak 1, Świtała 3, Sadowski 3, Klinger, Babicz 10, Tylutki 1, Orpik 1, Krzysztofik 3, Kubała 2, Rydz


Azoty: Bogdanov, Koshovy – Podsiadło, Łyżwa, Panic 1, Grzelak 1, Masłowski, Titow, Kowalczyk, Jurecki 4, Ostroushko 1, Prce 8, Gumiński 10, Seroka 3

 

Źródło: Chrobry Głogów (chrobryhandball.pl), Azoty Puławy (azoty-pulawy.pl) 

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 1 (1 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens