I Love Handball - Belka duza 2
Belka - przyjaciel recznej
PGNiG Superliga (M)
A A A
Przerwana passa Piotrkowianina - Gwardia górą
02.02.2019 23:37 Źródło: inf. własna/PGNiG Superliga
komentarzy 0

Piotrkowianin przegrał z Gwardią Opole 23:25 (9:14) w spotkaniu 16. kolejki PGNiG Superligi. Tym samym goście przerwali serię czterech ligowych zwycięstw z rzędu piotrkowskiej drużyny.

 

Gwardia Opole przerwała passę Piotrkowianina (Fot. PGNiG Superliga)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Widziane z Piotrkowa:

 

Na 35 sekund przed końcem nasi szczypiorniści przegrywali jednym trafieniem i mieli piłkę. Popełnili jednak dość prosty błąd.Gwardia już po dziesięciu minutach prowadziła 5:0, a piotrkowski zespół nie mógł złapać właściwego rytmu. Gospodarze nie poddawali się jednak, stopniowo zmniejszali różnicę.

 

Trener Dmytro Zinchuk ryzykował grając siódemką zawodników w polu i zostawiając pustą bramkę. To przynosiło zamierzone efekty. Gwardia przestała grać skutecznie, a Piotrkowianin rozwijał skrzydła.

 

Na minutę przed końcem, po trafieniu z karnego Marcina Szopy zrobiło się 23:24 i gospodarze mieli jeszcze szansę na remis, ale pogrzebali nadzieje na zdobycz punktową ze względu na nieprawidłową liczbę graczy na parkiecie.

Gra się całe sześćdziesiąt minut. Szkoda tego początku. Przespaliśmy pierwszy kwadrans i później musieliśmy gonić wynik.
Dmytro Zinchuk (trener Piotrkowianina)
- Gra się całe sześćdziesiąt minut. Szkoda tego początku. Przespaliśmy pierwszy kwadrans i później musieliśmy gonić wynik. Co do ostatniej akcji nie chcę tutaj na gorąco się wypowiadać. Było nas za dużo na boisku i sędziowie orzekli, że piłka należy się Gwardii. Mamy dużo rzeczy do przemyślenia - powiedział po spotkaniu szkoleniowiec piotrkowskiej drużyny.

 

Widziane z Opola:

 

Grupa kibiców z Opola, ktora wybrała się wspierać swoich pupili z trybun i wszyscy przed telewizorami przeżywali deja vu z meczu w domu, kiedy straciliśmy przewagę i przegraliśmy z Piotrkowianinem w karnych. Tym razem było tak. Doskonałe otwarcie (5-0), spokojne prowadzenie do przerwy (14-9) i bezpieczna przewaga jeszcze w 50 minucie (23-18). Emocje jednak były. Ekipa z Piotrkowa wykorzystała błędy naszych i doszła na jedną bramkę. Kolejna strata gwardzistów na 26 sekund przed końcem mogła zniweczyć cały trud.

Tyle, że katastrofalną pomyłkę popełnili gospodarze. Mieli grać w osłabieniu, a na parkiecie pojawili się w siódemkę. To oznaczało karę i stratę piłki. Nasi zawodnicy szanowali czas, ale dostarczyli jeszcze piłkę Siwakowi, który przypieczętował wygraną 25-23.

Gwardziści spotkanie z rewelacją pierwszej rundy zaczęli z impetem. Doskonała praca w defensywie, zmuszanie rywali do błędów i udane interwencje Malchera otworzyły okazję do budowania przewagi. W 9 minucie Mauer ze skrzydła dał nam prowadzenie 5-0 i dopiero wówczas pierwszą bramkę dobyli miejscowi (Woynowski).

Za chwilę Mauer podwyższył jednak na 8-2, a w 22 minucie Zarzycki dał Gwardii prowadzenie 11-4. Rywal był bezradny w ataku pozycyjnym, ale się przełamał. Spudłował Jankowski, za chwilę dostał dwie minuty, a Schodowski zatrzymał Zieniewicza i posłał piłkę do pustej bramki (7-11). Iskrę zatrzymał jednak Malcher, a po przechwycie i rajdzie przez całe boisko wynik do przerwy ustalił Siwak (9-14).

Choć druga połowa nie zaczęła się dla naszych pomyślnie (błąd Zadury, obroniony Morawski, strata) i rywal odrobił dwie bramki, to od 36 minuty wszystko zaczęło wracać do normy. Dobre dwie akcje skończył Zieniewicz, znów błyszczał Malcher, kontrę zwieńczył Milewski, a Mauer wykorzystał rzut karny. W 38 minucie wygrywaliśmy 17-11, a trzy minuty później Zadura rzutem przez całe boisko podwyższył na 19-12.

Niezawodny w ekipie z Piotrkowa Szopa odrobił jednak dwie bramki, a Surosz z biodra zaskoczył Jogiego i było tylko 20-16. Blok Klimkowa i rzut Zadury sprawiły, że znów odskoczyliśmy na sześć trafień, a w 50 minucie wygrywaliśmy 23-18. W osłabieniu straciliśmy dwie bramki, po przechwycie Szopa rzucił na 21-23. Na chwilę sytuację uspokoił świetną akcją duet Zieniewicz – Jankowski.

Ale znów graliśmy w osłabieniu i to podwójnym. Procho obronił Zieniewicza, straciliśmy piłkę i Szopa z karnego doprowadził do stanu 23-24. Emocje sięgnęły Zenitu. Pożarek dostał trzecią karę, ale Procho poradził sobie z rzutem Zadury. Nastaj popełnił faul w ataku, ale Zieniewicz niedokładnie dograł na koło. Piotrkowianin znów stanął przed szansą na doprowadzenie do remisu. Okazję wypuścił z rąk, a gwardziści zakończyli ich zwycięski marsz (cztery wygrane z rzędu).

 

MKS Piotrkowianin – Gwardia Opole 23:25 (09:14)


Piotrkowianin: Schodowski 1, Procho – Mróz 1, Woynowski 1, Iskra 2, Szopa 12/5, Kaźmierczak 2, Swat, Nastaj 2, Surosz 1, Andreou, Pożarek, Sobut 1, Pacześny.

Gwardia: Malcher, Skrzypczak – Lemianiak, Siwak 3, Zarzycki 1, Klimków 1, Tarcijonas, Zieniewicz 5, Jankowski 5, Zadura 3, Mauer 5, Milewski 2, Morawski


Sędziowali: Andrzej Kierczak (Pielgrzymowice), Tomasz Wrona (Kraków). Widzów: 700

 

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
MP Kalisz 2019
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Czy polscy piłkarze ręczni, którzy w grupie 1 rywalizują z Niemcami, Izraelem i Kosowem, awansują do EHF Euro 2020?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens