MHA - belka
PGNiG Superliga (M)
A A A
Remis Gwardii z Legionowem - opolanie walczą o baraże (wideo)
03.05.2014 19:37 Źródło: inf. własna/Gwardia Opole
komentarzy 0

Piłkarze ręczni Gwardii nie wykorzystali szansy na zrównanie się punktami z Piotrkowianinem w fazie play-out PGNiG Superligi. Opolanie zremisowali z KPR-em Legionowo 27:27, który już wcześniej nie zdołał utrzymać się w ekstraklasie.

 

Gwardia uratował remis z KPR-em na wagę cennego punktu (Fot. Gwardia Opole)
Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Spotkanie od bramki rozpoczęli reprezentanci klubu z Legionowa. Pierwszy celny rzut ze strony PE Gwardii Opole w czwartej minucie wykonał Remigiusz Lasoń. Opolski rozgrywający po chwili doprowadził do remisu 2:2.

 

KPR wciąż jednak kontrolował wydarzenia na parkiecie, a opolanie straty zmniejszali dzięki perfekcyjnie wykonywanym przez Pawła Prokopa rzutom karnym. W 10 minucie po kolejnym rzucie z 9-go metra skrzydłowy PE Gwardii dał opolanom pierwsze w tym meczu prowadzenie.

 

Ale kolejne błędy własne spowodowały oddanie inicjatywy gościom. Po kolejnych dziesięciu minutach, i drugim z rzędu rzucie karnym szczypiorniści z Opola znów mogli cieszyć się z jednobramkowego prowadzenia a tablica wyników wskazywała rezultat 10:9.


W kolejnych minutach opolanie znacznie poprawili swoją grę. Do bramki strzeżonej przez Tomasza Szałkuckiego trafiali Knop, Prokop i Garbacz. W 26-ej minucie gospodarze prowadzili już czterema trafieniami i kontrolowali wydarzenia na parkiecie.

 

Co prawda gracze z Legionowa tuż przed przerwą zdołali zmniejszyć straty do trzech bramek, jednak to opolanie mogli patrzeć z optymizmem na drugą część spotkania.


W drugiej połowie jako pierwsi bramkę ponownie zdobyli zawodnicy KPR-u. Gra była jednak wyrównana, a po bramkach Wojciecha Knopa z 34 i 36 minuty, oraz Remigiusza Lasonia w 38 minucie opolanie wyszli na pięciobramkowe prowadzenie, a stan meczu wynosił 20:15.

 

Wówczas w pogoń rzucili się szczypiorniści z Legionowa, którzy korzystać mogli na błędach PE Gwardii Opole w ofensywie. W 42 minucie Jakub Płócienniczak zdobył dla opolan 22 bramkę. Na kolejne trafienie opolski zespół czekać musiał aż 7 minut, a w tym czasie gracze z Legionowa zdołali nie tylko odrobić czterobramkową stratę, ale i wyjść na prowadzenie!

 

Gwardia nie mogła znaleźć recepty ani na sforsowanie obrony KPR-u ani na zatrzymanie dobrze dysponowanych rozgrywających i kołowego rywali.
 

Ostatnie minuty były wyjątkowo nerwowe. W 49 minucie po trzech karach dwóch minut opolanie na boisku pozostali we… czwórkę (licząc z bramkarzem). W potrójnym osłabieniu opolanie zdołali rzucić dwie bramki i w pełnym składzie na parkiecie mogli zameldować się wciąż przegrywając zaledwie jedną bramką.

 

Na tym jednak nie skończyły się kary dla Gwardii, w ostatnich 10 minutach jeszcze trzykrotnie gracze opolskiej drużyny schodzili z boiska na dwuminutowe przymusowe przerwy.

 

W 57 minucie wydawało się, że opolanie będą musieli pogodzić się z porażką. Z koła trafieniem popisał się wówczas Mikołaj Milewski, wyprowadzając swój zespół na dwubramkowe prowadzenie.

 

Gwardia grając w osłabieniu zdołała jednak doprowadzić do remisu 27:27 i nie pozwoliła na wydarcie sobie bezcennego punktu, który może okazać się znaczący w walce z Piotrkowianinem o baraże.

 

 

PE Gwardia Opole - KPR Legionowo 27:27 (16:13)

 

Gwardia: Bozic, Malcher – Śmieszek, Knop 8, Szolc, Scepanovic 2, Zeljic 1, Serpina, Garbacz 2, Prokop 6, Płócienniczak 2, Lasoń 6.
 

KPR: Szałkucki, Zapora, Rybicki – Bulej, Albin, Prątnicki 6, Suliński 3, Kasprzak 1, Milewski 3, Titow 7, Pomiankiewicz 1, Gawęcki, Wolski 6, Ciok.

 

Źródło: Gwardia Opole (gwardiaopole.pl)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Wapol
Nowa Erima
Które miejsce zajmą polskie piłkarki ręczne podczas turnieju Golden League, na którym zagrają z Norwegią, Danią i Francją?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens