Handballowe zeszyty - apsek
PGNiG Superliga (M)
A A A
Stal postawiła się Vive, ale tylko w pierwszej połowie (wideo)
11.02.2017 21:44 Źródło: inf. własna/Stal Mielec/Vive Tauron Kielce
komentarzy 0

Stal Mielec zagrała bardzo dobry mecz z Vive Tauronem Kielce, ale tylko w pierwszej połowie. W drugiej odsłonie spotkania 17. kolejki PGNiG Superligi królowali na mieleckim boisku mistrzowie Polski, którzy wygrali  35:23.

 

Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Widziane z Mielca:

 

Wynik spotkania tuż po pierwszym gwizdku otworzył Karol Bielecki pewnym rzutem z drugiej linii, ale bardzo szybko odpowiedział Michał Krygowski. Początek meczu był wyrównany, gospodarze starali się grać jak równy z równym. W 8. minucie na tablicy świetlnej widniał wynik remisowy 5:5. W 12. minucie spotkania Stal Mielec objęła prowadzenie 7:6 za sprawą rzutu Piotra Krępy z koła.

 

W tym momencie to właśnie mielczanie dyktowali warunki gry, czego później potwierdzeniem było prowadzenie 9:7 po pierwszym kwadransie meczu! W tym momencie zareagował trener gości, Talant Dujshebaev, który poprosił o przerwę dla swojej drużyny. Jego zespół wziął się do odrabiania start i zaledwie dwie minuty później kielczanie objęli prowadzenie 10:9 po rzucie Pawła Paczkowskiego. Z rzutu karnego wyrównał Paweł Wilk.


Stal nie dawała za wygraną. Zespół prowadzony przez Tomasza Sondeja bardzo dobrze spisywał się w obronie (pomimo licznych braków kadrowych), a zdobywanie bramek przychodziło Mistrzowi Polski z trudem. W 23. minucie meczu kielczanie prowadzili 12:11. W tej samej akcji drugą dwuminutową karę otrzymał Miedziński. Warto odnotować niezwykle efektowną bramkę Łukasza Janysta, który wykorzystał moment nieuwagi bramkarza gości- Sławomira Szmala i rzucił celnie do pustej bramki Vive (14:13 dla gości).


Mielczanie wyczyniali na boisku niebywałe rzeczy! Zdecydowanym liderem zespołu był Oleksandr Kyrylenko, który w 28. minucie meczu doprowadził do remisu 15:15. Ostatecznie, pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gości 16:15. Po trzydziestu minutach trudno było wskazać faworyta tego meczu, co zapowiadało tylko jeszcze większe emocje w drugiej odsłonie.

Po przerwie, szybkie trafienie zdobyli kielczanie za sprawą rzutu Paczkowskiego (17:15). Mielczanie gonili wynik i już w 35. minucie doprowadzili do remisu (17:17). W bramce pomagał im Tomasz Wiśniewski, który obronił rzut karny! Przez kolejne dwie minuty grało w osłabieniu po karze dla Mateusza Jachlewskiego. Stal nie wykorzystała tej przewagi, a goście szybko odskoczyli na trzy bramki (20:17, 41 minuta). Chwilę później dwuminutowe wykluczenie otrzymał Patryk Walczak z Vive, a z rzutu karnego bramkę zdobył Paweł Wilk.


W bramce gospodarzy świetnie spisywał się Tomasz Wiśniewski, który obronił kolejny rzut karny. Pomimo dobrej gry w obronie, mielczanie mieli ogromne problemy ze skutecznością, a kielczanie z zimną krwią wykorzystywali każde szybkie wznowienie (23:18, 46. minuta).

 

Sygnał do odrabiania strat dał gospodarzom Kyrylenko, lecz szybko odpowiedział mu Bielecki, a kolejne trafienie dołożył Paweł Paczkowski (25:19, 47 minuta). Kielczanie grając nawet jednego mniej zdobywali bramki. Świetnie spisywali się skrzydłowi: Djukić i Strlek. W 52. minucie było już 29:22 na korzyść gości. Mistrz Polski sukcesywnie powiększał przewagę wyprowadzając niezwykle skuteczne kontrataki.

 

Stal Mielec walczyła jak mogła, ale w odrabianiu strat przeszkadzały jej niezwykle proste błędy własne. Ostatecznie, spotkanie zakończyło się wyraźnym zwycięstwem zespołu z Kielc 35:23.

 

[wideo] Hej Mielec TV: zobacz kulisy meczu Stali z Vive

 

 

Widziane z Kielc:

 

Początek spotkania był bardzo wyrównany. Oba zespoły nie potrafiły wypracować sobie przewagi, choć ta nieznacznie była po stronie naszej drużyny. Aktywny w pierwszych minutach był Karol Bielecki, który już w szóstej minucie przy stanie 5:3 miał na koncie trzy trafienia.
 
Z konieczności na prawym rozegraniu pojawił się także nominalny prawy skrzydłowy - Tobias Reichmann. Po kwadransie gry na nieznaczne prowadzenie wyszli gospodarze 9:7 i momentalnie na boiskowe wydarzenia zareagował trener Talant Dujszebajew.
 
Błyskawicznie po przerwie kielczanie odrobili stratę. W końcowych mintach pierwszej odsłony meczu na środki rozegrania pojawił się Mateusz Jachlewski. Do końca tego fragmentu gry utrzymała się przewaga mistrzów Polski. Oba zespoły schodził do szatni przy stanie 16:15 dla VTK.
 
W drugiej połowie w bramce "żółto-biało-niebieskich" pojawił się Filip Ivić, który bardzo dobrze wprowadził się do gry. Podopieczni trenera Talanta Dujszebajewa wzmocnili grę w defensywie i miejscowy zespół miał coraz większe problemy ze sforsowaniem skutecznej obrony kielczan.
 
Ostatni kwadrans meczu to już zdecydowana dominacja naszej drużyny na parkiecie. Raz za razem na bramkę Stali synęły kolejne kontrataki, które wykańczał głównie skuteczny Manuel Strlek. Gracze gospodarzy popełniali błędy a kielczanie skutecznie je wykorzystywali. Spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem naszej drużyny 35:23 (16:15).
 
[wideo] Hej Mielec tV: pomeczowa konferencja prasowa!
 

 

Stal Mielec - Vive Tauron Kielce 23:35 (15:16)

 

Stal: Wiśniewski, Lipka - Wilk 2, Janyst 4, Sobut, D. Kubisztal, Basiak, Chodara, Krępa 3, Wypych,  Kłoda 1, Wiktor, Krygowski 1, Kyrylenko 6, Dementiew 1, Kawka, Ćwięka 2, Miedziński 3, Rusin

Vive: Ivić, Szmal - Jachlewski, Zorman, Bielecki 7, Strlek 10, Chrapkowski 1, Reichmann 3, Paczkowski 6, Grabowski, Djukić 4, Walczak 4

 

Źródło: Vive Tauron Kielce (vtkielce.pl) Stal Mielec (sprstal.mielec.pl)

  Handballowe_koszulki_640_2
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens