Handballowe zeszyty - apsek
PGNiG Superliga (M)
A A A
Vive ograło Orlen Wisłę - udany rewanż kielczan (wideo)
02.03.2013 18:55 Źródło: inf. własna
komentarzy 14

Święta Wojna dla Vive Targów Kielce. Mistrzowie Polski w najciekawszym  meczu 19. kolejki pokonali Orlen Wisłę Płock 29:22, rewanżując się za porażkę z pierwszej rundy. Dzięki temu umocnili się na prowadzeniu w tabeli i mają lepszą pozycję startową przed fazą pucharową.

 

Vive z Orlen Wisłą w świętej wojnie (Fot. VTK Media Team)
Handball.pl jest na Facebooku - dołącz do nas!

 

Sobotnie starcie zapowiadało się hitowo. Naprzeciw siebie stanęły dwie najlepsze ekipy w kraju – gospodarze, Vive Targi Kielce oraz Orlen Wisła Płock. Stawką spotkania był fotel lidera Superligi oraz w praktyce zwycięstwo w rundzie zasadniczej. W związku z tym spodziewano się w Kielcach ogromnych emocji.

 

Także na trybunach było bardzo ciekawie. Płocczan wspierała około 400 osobowa grupa najwierniejszych fanów, którzy przez całe spotkanie wspierali swoich ulubieńców. Zanim rozpoczął się mecz kieleccy kibice zaprezentowali patriotyczną oprawę, odnoszącą się do „Żołnierzy Wyklętych” oraz zaintonowali hymn narodowy odśpiewany wspólnie przez całą halę. Po takim wstępnie nadszedł czas na danie główne sobotniego wieczoru.


Vive od samego początku ruszyło mocno na gości, chcąc się zrewanżować za siedmiobramkową porażkę w Płocku. Po trafieniu w 8. minucie świetnie dysponowanego Karola Bieleckiego „żółto-biało-niebiescy” prowadzili 4:0. Wisła miała duże problemy z konstruowaniem akcji ofensywnych, a jeśli już gracze gości dochodzili do sytuacji rzutowych to dobrze w bramce zachowywał się Venjo Losert.

 

Zaskoczony tym faktem trener Lars Walther poprosił w 9 minucie o czas. Odniosło to zamierzony skutek, gdyż chwilę później do bramki kielczan trafił Valentin Ghionea, który jak się później okazało był najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania. „Nafciarze” szybko starali się odrobić straty. Cztery minuty później przegrywali już tylko jedną bramką, 4:5.  W 14. minucie na ławkę kar sędziowie odesłali Toromanovica, ale gospodarze nie potrafili wykorzystać gry w przewadze. 

 

W dalszej części pierwszej połowy dobrymi interwencjami popisywał się wspomniany Losert, co pozwoliło niesionym głośnym dopingiem graczom Vive odskoczyć na pięć bramek (gol Jachlewskiego 24. min, 13:8).

 

 

Goście nie potrafili do końca pierwszej części gry skutecznie przeciwstawić się mistrzom Polski i ostatecznie podopieczni trenera Bogdana Wenty prowadzili do przerwy 16:9.   Tym samym strata z pierwszego meczu w Płocku została odrobiona przez kielczan, co świetnie rokowało na drugą połowę jeśli chodzi o emocje i poziom spotkania.
 

Drugą odsłonę ponownie lepiej zaczęli gospodarze. Po sześciu minutach i trafieniu Michała Jureckiego ich przewaga wzrosła do dziewięciu bramek (19:10). Płocczanie za wszelką cenę nie chcieli zawieść swoich fanów i twardo walczyli o każdą piłkę. 

 

Być może byli  przesadnie zmotywowani, gdyż w 42. minucie czerwoną kartkę otrzymał agresywnie zachowujący się Toromanović, który długo nie mógł się pogodzić z decyzją sędziów. Mecz się zaostrzył, „nafciarze” nie chcieli przegrać więcej niż Vive w Płocku, co zwiastowało emocje na końcówkę spotkania.

 

Podopieczni Larsa Walthera powoli realizowali założenia na końcówkę, niwelując przewagę mistrzów Polski. Dobrze w ostatnich fragmentach gry bronił Sego, lecz jego koledzy nie potrafili w pełni wykorzystać jego interwencji.  W ostatniej minucie trafił Jurecki na 29:22 i trener Wisły poprosił o czas na kilkanaście sekund przed ostatnią syreną. Cel był jasny-zdobycie bramki, tak aby zapewnić sobie lepszą sytuację jeśli chodzi o dwumecz kielecko-płocki.

 

Jednak nie przyniosło to zamierzonego skutku, gdyż goście źle rozegrali akcję. Ostatecznie po dobrym meczu Vive Targi Kielce pokonało odwiecznego rywala, Orlen Wisłę Płock 29:22, umacniając się tym samym na pozycji lidera Superligi.  Po meczu zawodnicy obydwu zespołów gorąco podziękowali swoim kibicom za stworzenie świetnej atmosfery w Hali Legionów.

 

Powiedzieli po meczu:

Jak na święta wojnę przystało, były ciekawe kulisy na parkiecie i trybunach.
Bogdan Wenta, trener Vive


Lars Walther (trener Wisły): Na początku gratuluje Kielcom zwycięstwa. Przegraliśmy z drużyna lepszą tego dnia. W pierwszej połowie popełniliśmy 11 błędów technicznych i odbiliśmy tylko dwie piłki, nie da się myśleć o dobrym wyniku przy takich statystykach. W drugiej połowie mieliśmy 4 straty, zaczęliśmy grac lepiej w obronie, jednak nie mieliśmy zagrożenia z drugiej linii. Przy takiej obronie Vive Targów musimy grac agresywniej w ataku i szukać szans rzutami z drugiej linii. Za dużo próbowaliśmy grać ze skrzydłowi i kołem, kielczanie jednak dobrze zacieśniali obronę i uniemożliwiali nam zdobywani goli. Jeszcze raz gratuluję kielczanom, byli dzisiaj lepsi.

Valentin Ghionea (skrzydłowy Wisły): Gratuluję kielczanom zwycięstwa. Według mnie wygrali ten mecz w pierwszej połowie. W drugiej połowie zagraliśmy lepiej, obrona zaczęła funkcjonować, ale to była za mało na dzisiaj na Vive. Jest jeszcze kilka meczy przed nami, mam nadzieję, że spotkamy się w finale i tam stoczymy zacięte pojedynki.

Bogdan Wenta (trener Vive): Jak na święta wojnę przystało, były ciekawe kulisy na parkiecie i trybunach. Karol Bielecki znalazł drogę do bramki w pierwszej połowie. Cieszę się, że zawodnicy wytrzymali całe spotkanie. Powoli wraca Denis Buntić, bardzo cieszy mnie powrót każdego kontuzjowanego zawodnika. Swoim doświadczeniem wykazał się dzisiaj Venio Losert, zagrał dobry mecz. Życzę powodzenia zespołowi Wisły w europejskich pucharach. Dziękuję chłopakom za walkę i zwycięstwo. Dziękuje publiczności za to co dzisiaj zrobili, byli świetni. Wszyscy jesteśmy zapewne myślami dużo dalej, ale pamiętajmy o najbliższych spotkaniach. Teraz mamy tydzień czasu do meczu z Przemyślem i do niego się przygotowujemy.

Krzysztof Lijewski (rozgrywający Vive): Wygraliśmy ten mecz w obronie, stracone 22 bramki o tym świadczą. Dobre spotkanie Venio Loserta, pomógł nam w tyłach, dzięki temu mogliśmy wyprowadzić kontrę, graliśmy też szybki środek. Wygraliśmy ważny mecz i jesteśmy zadowoleni. Pamiętaliśmy o porażce w Płocku i tak naprawdę ona nam pomogła. Po tym meczu zaczęliśmy lepiej trenować i grać, czego rezultaty było widać. Z takim rywalem jak drużyna z Płocka trzeba grac skoncentrowanym przez całe spotkanie.
 

 

Vive Targi Kielce - Orlen Wisła Płock 29:22 (16:9)

 

Vive: Szmal, Losert - Bielecki 4, Jachlewski 4, Jurecki 4, Stojković 4, Buntić 3, Musa 3, Tkaczyk 2, Lijewski 2, Olafsson 1, Tomczak 1, Zorman 1, Grabarczyk, Mazur

Wisła: Sego, Wichary - Ghionea 10, Wiśniewski 5, Eklemović 4, Kubisztal 1, Paczkowski 1, Toromanović 1, Chrapkowski, Ilyes, Kavas, Spanne, Syprzak, Twardo, Żochowski

 

Marcin Salamon

 

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 5 (5 głosów)
 
podziel się artykułem
14
Drukarze...
Niko | *.pl | 02.03.2013 19:35
Sędziowie to pełna żenada... podgwizdywanie dla Płocka rulez... Ale i tak g... zrobili jak Vive grało swoje
sędziowie trzymali wynik Kielcom
ron | *.pl | 02.03.2013 20:01
a szczyt to wyrzucenie Toromanovicia. Szarpali sie obaj, winny był jeden hehehe
lider
nico | *.pl | 02.03.2013 20:14
mamy lidera MISTRZ JEST TYLKO JEDEN VTK
nosek
nico | *.pl | 02.03.2013 20:16
a wisła płock ma utarty noseczek:-) :-) :-)
vive
star100 | *.pl | 02.03.2013 20:43
Płock - trzeba się jeszcze dużo nauczyć i przestać marzyć!Do Vive to wam brakuje parę mil.Do tej pory więcej wam się udawało niż umiecie,bo praktycznie to nie umiecie nic.Na kolana!!!
42min
KIBIC Z POLSKI | *.pl | 02.03.2013 21:19
Toroamanowić zachowywał się agresywnie ,a Tkaczyk był grzeczniutki bez winy. Obaj powinni być jednakowo ukarani panie "SĘDZIO ? "
42min
KIBIC Z POLSKI | *.pl | 02.03.2013 21:20
Toroamanowić zachowywał się agresywnie ,a Tkaczyk był grzeczniutki bez winy. Obaj powinni być jednakowo ukarani panie "SĘDZIO ? "
NEUTRALNY
... | *.pl | 02.03.2013 21:27
Moim zdaniem sędziowie popełniali dużo błędów na niekorzyść wisły i vive... Co do czerwonej kartki toro, trochę przesada, powinno być obustronne wykluczenie bo tkaczyk też nie był bez winy... Trzeba przyznać że wisła zagrała tragicznie, a vive przeciętnie, poziom meczu i polskiej piłki ręcznej-słaby, oby nie było gorzej...
czas rozpoczęcia meczu
łysy | *.pl | 02.03.2013 22:51
panie komisarzu ligi, a jednak mecze mogą sie odbywać z 15min opóźnieniem
mexic | *.pl | 02.03.2013 23:21
1. czerwo dla Toromarovica słuszna, zachowanie poniżej wszelkiej krytyki. Podobnie Twardo, w 1 połowie o mało co a urwałby numer z koszulki Stojkovica a pod koniec meczu faulował jak kopacz nożly Buntica. 2. Rozpoczęcie meczu z 15 minutowym opóźnieniem było spowodowane obsuwą transmisji, w hali wszystko było gotowe do gry od 17.00. To Polsat poprosił o dodatkowe minuty i uzyskał zgodę klubów i przedstawicieli organizatora rozgrywek. 3. Sędziowanie fatalne. Czy na taki mecz nie da się sprowadzić sędziów z bundesligi? Drużyny europejskiego formatu a o wyniku decyduje dwóch amatorów.
czerwień
zbgedgz | *.pl | 03.03.2013 00:27
Słuszna czerwona dla idioty Toro. Wkurzył mnie, gdy po chamsku ściągnął za koszulkę do tyłu [chyba] Musę w pierwszej połowie. Czemu słuszna kartka? Padając chamsko pociągnął Tkaczyka. Sędzia pewnie pamiętał o faulu z 1 połowy i dobrze, że wyrzucił go.
mecz przeciętny
obiektywny kibic CK | *.pl | 03.03.2013 08:47
mecz przeciętny , liczyłem na min. 10-cio bramkową wygraną , bo taka jest obecnie różnica pomiędzy tymi drużynami (z całym szacunkiem dla Płocka), sędziowie zepsuli widowisko , powinni zareagować w 10 minucie meczu , a nie w 45 , ogólnie pogubili się
vive ograło...
star100 | *.pl | 03.03.2013 10:43
Jeżeli Pan Kubisztal umie czytać to do niego te słowa kieruję-drogi emerycie-mówiłeś przed meczem,że Vive jest lepsze na papierze..zapamiętaj to sobie na całe życie-Vive było,jest i będzie lepsze od twojej "zbieranki"i na papierze i na boisku.Ty na to nie masz wpływu bo po kilka bramek to możesz rzucać z harcerzami z Przemyśla.
do Neutralny
Kaja | *.pl | 03.03.2013 22:23
Toromanovic już wcześniej dwukrotnie schodził na dwie minuty, więc sędzia nie miał wyjścia - w sumie ten czerwony kartonik wynikał z gradacji kar. Tkaczyk za tą akcję dostał żółty i zdaje się też zszedł na dwie minuty, ale to była jego pierwsza kara, więc stąd różnica.
Koszulka box 1 300 nad newsletter
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Jak oceniasz sytuację w polskiej piłce ręcznej, biorąc pod uwagę jej pozycję, rozwój, poziom sportowy?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens