Handballowe zeszyty - apsek
PGNiG Superliga (M)
A A A
Vive znów w złocie - Wisła gorsza o trzy bramki
27.05.2017 15:40 Źródło: inf. własna/Vive Tauron Kielce/Orlen Wisła Płock
komentarzy 0

Piłkarze ręczni Vive Tauron Kielce zdobyli mistrzostwo Polski. W rewanżowym meczu finałowym PGNiG Superligi ekipa Tałanta Dujszebajewa wygrała z Orlen Wisłą Płock 31:29. W pierwszym spotkaniu kielczanie wygrali na wyjeździe 25:24. Vive zdobyło czternasty tytuł mistrzowski, a szósty z rzędu.

 

Vive Tauron znów dzieli i rządzi w PGNiG Superlidze. Dwa trofea PP i MP są w Kielcach (Fot. VTK Media Team)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Widziane z Kielc:

 

Kielczanie przystąpili do spotknia osłabieni brakiem Krzysztofa Lijewskiego, który doznał poważnego uraz po faulu Jose de Toledo w pierwszym meczu finału w Orlen Arenie. Nasz zespół wystąpił bez zawodnika leworęcznego na prawym rozegraniu.


"Żółto-biało-niebiescy" rozpoczęli spotkanie z wielkim animuszem, od prowadzenia 3:1. Od początku zawodnicy na parkiecie mogli poczuć głośne wsparcie kibiców zgromadzonych na trybunach Hali Legionów, którzy swój doping rozpoczęli już na rozgrzewce.


Podopieczni trenera Talanta Dujszebajewa cały czas utrzymywali przewagę, dzięki ogromnej determinacji i ambicji prezentowanej na boisku. Gospodarze bardzo dobrze spisywali się w defensywie, której pomagał także kapitalnie dysponowany Sławek Szmal.


Gościom udawało się zmniejszyć straty tylko do różnicy dwóch bramek. Z dużym poświęceniem na parkiecie walczył każdy z naszych zawodników. Świadczyć może o tym m.in. postawa Deana Bombaca, który z kontuzjowaną dłonią rozgrywał mecz niemal od początku (!) Do przerwy nasza drużyna prowadziła 17:14.

Drugą odsłonę meczu dobrze rozpoczęła nasza drużyna, która powiększyła swoje prowadzenie. Drużyna z Płocka w pewnym momencie zbliżyła się do "żółto-biało-niebieskich" na dystans jednego gola, ale kielczanie momentalnie przyśpieszyli i ponownie "odskoczyli" gościom na kilka goli przewagi.

 

Cały czas utrzymywała się przewaga naszej drużyny, aż do samego końca, kielczanie prowadzili i zdobyli 14. w historii Mistrzostwo Polski!
 

Widziane z Płocka:

 

 Początek finałowego meczu o mistrzostwo Polski należał do gospodarzy, a konkretnie do Sławomira Szmala, który kilkakrotnie odbił piłkę po rzutach Nafciarzy, co pozwoliło kielczanom szybko wyjść na prowadzenie 4:2. Okazja do odrobienia strat pojawiła się w 10.min. kiedy na ławkę kar usiadł Mateusz Jachlewski.

 

Niestety w prosty sposób straciliśmy piłkę i z kontry piąte trafienie dla Vive zanotował Tobias Reichmann. Wprawdzie szybko odpowiedział Dan-Emil Racoțea, ale za chwilę błąd ustawienia w naszej obronie wykorzystał Zorman. Błędy podczas gry w przewadze były generalnie problemem naszej drużyny w tej części meczu.

 

Czasami brakowało dokładności w rozegraniu piłki, a czasami szczęścia, niemniej za każdym razem pozwalaliśmy sobie rzucić bramkę. Dużo miejsca na boisku zrobiło się w 23.min. kiedy na ławkę kar usiedli Duarte i Bombac. Nasz zawodnik za dyskusję sędzią otrzymał jeszcze dodatkową karę i przez dwie minuty musieliśmy grać w osłabieniu.

 

Wiślacy mieli jednak okazję na dojście Vive na dwie bramki, ale niestety Vali przestrzelił rzut karny. Chwilę później nasz skrzydłowy już się nie pomylił i tablica świetlna wskazała stan 16:14. W kolejnej akcji faul w ataku popełnił Jurecki i nasi gracze stanęli przed szansą na zdobycie bramki kontaktowej.

 

Podania Dimy na koło nie złapał jednak Vali, po czym nasz skrzydłowy powędrował na ławkę kar za faul na Piotrze Chrapkowskim. Grę w przewadze wykorzystał Bielecki i było 17:14. Siedemnaście bramek straconych do przerwy nie najlepszej świadczyło o naszej obronie, a co za tym idzie i postawie bramkarzy. Jeśli Nafciarze marzyli o złotym medalu, musieli po przerwie poprawić te dwa elementy.

Druga część spotkania zaczęła się obiecująco, bo od trafienia Tiago Rochy. Niestety w kolejnych akcjach ofensywnych nie mieliśmy już tyle szczęścia i przewaga gospodarzy urosła do czterech oczek (19:15). Problemy naszej drużyny dostrzegł Piotr Przybecki, który szybko poprosił o przerwę dla swoich podopiecznych. Po wznowieniu gry obraz naszej gry nie uległ jednak zmianie, ale tym razem zaczęli się mylić również gospodarze i przez pięć minut kibice nie oglądali żadnej bramki.

 

Wreszcie niemoc strzelecką przerwał Tarabochia, a gospodarze dwukrotnie stracili piłkę w ataku. Grając ponownie w przewadze jednego zawodnika zapisaliśmy dwa trafienia z rzędu i „wróciliśmy” do gry (19:18). W 42.min. w akcji na remis Lovro Mihić popełnił błąd techniczny, a po chwili trzecią karę dwóch minut otrzymał Gilberto Duarte, niemniej od pewnego czasu oglądaliśmy więcej błędów z obu stron, niż efektownych akcji.

 

W tym boiskowym chaosie lepiej wreszcie odnaleźli się kielczanie, którzy w 49.min wyszli na prowadzenie 24:20, ale Nafciarze nie odpuszczali. W obronie na „jedynkę” wyszedł Mihić, co na chwilę wybiło Vive z rytmu. Nafciarze poderwali się do jeszcze jednej próby odwrócenia losów spotkania. W 52.min. po golu Racotea tablica świetlna pokazała stan 25:23 i mecz ponownie nabrał rumieńców.

 

Niestety zabrakło kropki nad „i”, aby odrobić całą stratę. Kary dwóch minut, proste błędy w ataku i w obornie uniemożliwiły nam skuteczną pogoń za rywalem. W samej końcówce pojedynku obie ekipy poszyły na wymianę ciosów, z której ostatecznie zwycięsko wyszli gospodarze. ORLEN Wisła Płock przegrała z Vive Tauron Kielce 29:31 i zajęła drugie miejsce w sezonie 2016/2017.

 

Vive Tauron Kielce - Orlen Wisła Płock 31:29 (17:14)

 

Wisła: Corrales, Wichary, Morawski - Daszek 2, Mihić  3, Wiśniewski 1, Ghionea 3, Rocha 5, Piechowski 1, Tarabochia 4, Pušica, Racotea 3, Duarte 1, Toledo, Żytnikow 6
 

Vive: Szmal, Ivić - Štrlek1, Jachlewski, Djukić 2, Reichmann 6, Kus, Aginagalde 2, Walczak, Bombac 3, Zorman 3, Jurkiewicz, Jurecki 6, Bielecki 8, Chrapkowski

 

Źródło: Vive Tauron Kielce (vtkielce.pl), Orlen Wisła Płock (sprwislaplock.pl)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 7 (7 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 1 300 nad newsletter
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Jak oceniasz sytuację w polskiej piłce ręcznej, biorąc pod uwagę jej pozycję, rozwój, poziom sportowy?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens