MHA - belka
PGNiG Superliga (M)
A A A
Vive znów wyraźnie lepsze od Wisły - kielczanie blisko obrony tytułu (wideo)
08.05.2016 18:34 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Piłkarze ręczni Vive Tauron Kielce w 100% wykorzystali atut własnego boiska w pierwszych dwóch meczach finałowych z Orlen Wisłą Płock. W niedzielne popołudnie obrońcy mistrzowskiego tytułu wygrali z "Nafciarzami" 33:26 i w rywalizacji play-off PGNiG Superligi do trzech zwycięstw prowadzą już 2:0. Teraz walka o złoto przenosi się do Płocka, który nie może pozwolić sobie na żadną porażkę, by zdobyć mistrzowską koronę.

 

Vive dwukrotnie wygrało z Orlen Wisłą w pierwszych dwóch meczach finału MP (Fot. VTK Media Team)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Widziane z Kielc:

 

Początek meczu był bardzo zacięty. Ona zespoły równo zdobywały kolejne gole. Bardzo aktywny w pierwszych minutach gry był Krzysztof Lijewski, który wyprowadził nasz zespół na prowadzenie 5:4 w siódmej minucie meczu.

 

Wtedy podobnie jak w sobotnim meczu, ciężar gry w ataku wziął na siebie Michał Jurecki. Po trzech z rzędu golach popularnego "Dzidzusia" nasz zespół wyszedł na prowadzenie 8:5. Od tego momentu na parkiecie zaznaczyła się przewaga podopiecznych trenera Talanta Dujszebajewa.

 

W kolejnych minutach "żółto-biało-niebiescy" niesieni świetnym dopingiem kieleckiej publiczności zdobyli cztery gole z rzędu. Do końca pierwszej odsłony utrzymywała się wysoka przewaga kieleckiej siódemki. Nasza drużyna po pierwszych trzydziestu minutach prowadziła 18:14.

 

W drugiej połowie początkowo straty zmniejszyli goście, ale nasz zespół szybko wrócił na odpowiednie tory. Pomiędzy 36. a 40. minutą gospodarze Hali Legionów ponownie zdobyli cztery gole z rzędu i powiększyli przewagę do siedmiu goli - 24:17.

 

Do końca spotkania prowadzenie naszej drużyny nie było zagrożenie. Kielczanie kontrolowali przebieg spotkania i pewnie po raz drugi pokonali odwiecznego rywala w finale play-off 33:26 (18:14). To druga wygrana w finale, który toczy się do trzech zwycięstw.

 

[wideo] Vive TV: Kielce dwukrotnie lepsze od Płocka

 

 

Widziane z Płocka:

 

Do ostatnich godzin przed pierwszym gwizdkiem sędziego ważyły się losy występu Dimy Zhinitkova, który w sobotę doznał urazu. Ostatecznie Nafciarze w Hali Legionów pojawili się bez rosyjskiego rozgrywającego, w którego miejsce do gry awizowany został Jose de Toledo. Wiślacy rozpoczęli podwyższoną obroną z wysuniętym Michałem Daszkiem, co miało zapewne utrudnić grę Michałowi Jureckiemu oraz Krzysztofowi Lijewskiemu.

 

Niestety obaj dość łatwo dochodzili do czystych sytuacji rzutowych, wykorzystując każdą okazję do zdobycia bramki. Tak skuteczna w ataku nie była nasza drużyna i powoli na tablicy świetlnej zaczęła zarysowywać się przewaga gospodarzy (8:5). Ponownie bardzo niepokojące były sytuacje gry w przewadze jednego zawodnika, które nie przynosiły pożądanych rezultatów dla niebiesko-biało-niebieskich.

 

W 12.min. o przerwę poprosił trener Manolo Cadenas dając swoim podopiecznym kilka wskazówek na kolejne minuty. Rady Hiszpana poskutkowały, bo do kieleckiej bramki trafił Tiago Rocha. Vive wciąż jednak utrzymywało 2-3 bramki przewagi nad Wiślakami, głównie za sprawą Jureckiego, na którego nasza obrona nie mogła znaleźć recepty.

 

W 21. min. Nafciarze ponownie grali w przewadze jednego zawodnika, co było doskonałą okazją do odrobienia część strat, ale niestety brak odpowiedniego krycia Julena Aguinagalde skutkował dwiema bramkami dla gospodarzy. Wprawdzie na te trafienia odpowiedział Marko Tarabochia i Ivan Nikčević, ale to Vive Tauron Kielce miało wciąż o trzy bramki więcej od ORLEN Wisły.

 

Od tego momentu przewaga gospodarzy zaczęła zarysowywać się jednak coraz wyraźniej. Wiślacy zanotowali proste straty w ataku, do tego ponownie bez odpowiedzi bramkowej pozostała kara dwóch minut dla Mateusza Kusa i na minutę przed końcem pierwszej połowy na koncie ORLEN Wisły było już siedem bramek mniej (18:11). Na szczęście ostatnie słowo należało do płocczan, który jeszcze przed zejściem na przerwę zdobyli trzy bramki z rządu i pozostali w grze.

Druga połowa rozpoczęła się pomyślnie dla Nafciarzy, bo od dwóch bramek Tiago Rochy i Marko Tarabochii, ale na tym w zasadzie skończyła się pogoń naszej drużyny. W 36. min. było jeszcze 20:17, ale wówczas po raz kolejny dały o sobie znać proste straty w ataku oraz kara dwóch minut dla Zbigniewa Kwiatkowskiego. W efekcie tego straciliśmy cztery bramki rzędu i wreszcie trener Cadenas poprosił o czas (24:17).

 

W tym momencie jednak ciężko było wskazać jakikolwiek pozytyw w grze naszej drużyny. Najlepsze wrażenie sprawiał Michał Daszek, który dzisiaj występował zarówno na skrzydle, jak i środku rozegrania i na obu tych pozycjach spisywał się bez zarzutu, będąc najskuteczniejszym graczem w naszych szeregach. Dzielnie wspomagał go Tarabochia i Rocha, ale to było zdecydowanie za mało, aby marzyć o korzystnym wyniku w tym pojedynku.

 

Gospodarze w pełni kontrolowali wydarzenia na boisku, podkręcając tempo rozgrywania swoich akcji w momentach, kiedy wiatru w żagle nabierali Wiślacy. Największe pretensje można było mieć do okresów gry w przewadze jednego zawodnika – płocczanie wykorzystali tylko jedną z sześciu przewag i było to dopiero w 57.min.

 

Wówczas podopiecznym Manolo Cadenasa udało się nieco zniwelować straty do rywala, kończąc mecz efektowną wrzutką. ORLEN Wisła przegrywa po raz drugi w Hali Legionów i przed trzecim meczem w Płocku jest w bardzo trudnej sytuacji.

 

Vive Tauron Kielce - Orlen Wisła Płock 33:26 (18:14)

 

Vive: Sego, Szmal - Jurecki 11, Jachlewski 1, Zorman 2, Lijewski 4, Strlek 2, Cupić 1, Aguinagalde 4, Reichmann 5, Kus, Paczkowski 3

Wisła: Corrales, Wichary - Kwiatkowski, Ghionea 4, Nickević 4, Montoro, Rocha 5, Pusica 1, Daszek 5, Tarabochia 5, De Toledo 2, Olkowski

 

Źródło: VIve Tauron Kielce (vtkielce.pl), Orlen Wisła Płock (sprwislaplock.pl)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 2 (2 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Wapol
Nowa Erima
Polskie szczypiornistki w grudniowych ME Europy we Francji zmierzą się w grupie A z Serbią, Danią i Szwecją. Czy wyjdą z grupy i zajmą co najmniej trzecie miejsce?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens