MHA - belka
PGNiG Superliga (M)
A A A
Wisła przypieczętowała awans - znów porażka Chrobrego
30.04.2017 15:10 Źródło: inf. własna/Wisła/Chrobry
komentarzy 1

Orlen Wisła Płock pewnie pokonała Chrobrego Głogów 30:21 i tym samym przypieczętowała swój awans do strefy medalowej PGNiG Superligi. W półfinale rozgrywek "Nafciarze" zmierzą się z KS Azotami Puławy. 

 

Wisła pewnie wygrała z Chrobrym i zameldowała się w półfinale (Fot. SPR Wisła Płock)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Widziane z Płocka:

 

Jeszcze dobrze nie umilkł pierwszy gwizdek sędziego, a Nafciarze prowadzili już 3:0. Po postawie gospodarzy nie dało się poznać, że bronią ośmiobramkowej zaliczki z pierwszego meczu. Mocna i szczelna defensywa nie pozostawiała głogowianom zbyt dużo miejsca do rozgrywania swoich akcji ofensywnych.

 

Wiślacy mieli kolejne okazje do podwyższenia swojego prowadzenia, ale na przeszkodzie tym razem stanął im Rafał Kapela, który obronił m.in. rzut karny egzekwowany przez Valentina Ghioneę. Vali zrehabilitował się w dwóch następnych sytuacjach rzutowych i w 8.min. było już 5:0. W tym momencie skończyła się cierpliwość trenera Jarosława Cieślikowskiego, który natychmiast położył zielony kartonik na stoliku sędziowskim.

 

Minęło jednak dziesięć minut pojedynku, a na koncie przyjezdnych nie pojawiła się jeszcze ani jedna bramka. Co nie udało się z akcji, udało się z rzutu karnego i wreszcie Marek Świtała przełamał niemoc strzelecką Chrobrego (7:1). Sporo ożywienia w poczynania przyjezdnych wprowadził Mateusz Rydz, który nie tylko wywalczył wspomniany rzut karny, ale także chwilę później sam wpisał się na listę strzelców.

 

Niemniej kolejne akcje Nafciarzy powodowały, że ręce same składały się do oklasków. Sporo boiskowej fantazji wykazywał Lovro Mihić, który najpierw przy „szybkim środku” sam pognał na bramkę Kapeli, kończąc swój rajd kolejnym trafieniem, a chwilę później znakomicie asystował podaniem za plecami przy bramce Dana-Emila Racoțea.

 

Od pierwszych minut w płockiej bramce dobrze prezentował się również Adam Morawski, a zwieńczeniem jego udanego okresu gry były obronione dwa rzuty karne. Na efekty nie trzeba było długo czekać i w 26.min. obie ekipy różniło już dziesięć bramek (16:6).

 

Wobec takiego obrotu spraw trener Piotr Przybecki desygnował do gry na środku rozegrania Aleksa Olkowskiego, który już w pierwszej swojej akcji wpisał się na listę strzelców. Dobra gra gospodarzy i wynik 17:8 do przerwy z pewnością wprowadził w dobry nastrój wszystkich kibiców zebranych w ORLEN Arenie.

Drugą połowę znacznie lepiej rozpoczęli goście, którzy wykorzystali dekoncentrację naszej drużyny i szybko zapisali na swoim koncie trzy kolejne bramki. Niezbędna okazała się interwencja ze strony trenera Piotra Przybeckiego, po której na listę strzelców wpisał się Šime Ivić.

 

Niemniej Wiślacy na dużo więcej pozwalali Chrobremu, niż to miało miejsce przed przerwą, jednocześnie samemu prezentując kilka efektownych akcji ofensywnych. Rolę egzekutora po Ghionei przejął Mihić, który znakomicie odnajdywał się na lewym skrzydle, jak również był pierwszy na kontrach. Wreszcie głogowianie opadli z sił, co skrzętnie wykorzystała nasza drużyna.

 

Pięć kolejnych bramek przy tylko jednej odpowiedzi Chrobrego dało wynik 27:15, co skutkowało przerwą na życzenie trenera Cieślikowskiego. Rady szkoleniowca Chrobrego nie zdały się na wiele, ponieważ w kolejnej akcji drugi rzut karny w tym spotkaniu obronił Rodrigo Corrales i oba zespoły cały czas dzieliło dwanaście bramek.

 

Ostatnie minuty pojedynku to już próby różnych kombinacyjnych rozwiązań ataków pozycyjnych Nafciarzy i pilnowanie efektownej przewagi, przy czym trzeba wspomnieć, że kilka razy znakomicie interweniował bramkarz przyjezdnych Rafał Kapela.

 

Wisła pokonuje Chrobrego 30:21 i pewnie awansuje do półfinału PGNiG Superligi, gdzie już czekają na nią Azoty Puławy.

 

Widziane z Głogowa:

 

Zadanie było trudne… aby zagrać w półfinale musieliśmy pokonać gospodarzy 9. bramkami. Już początek spotkania pokazał, że dzisiaj będzie to zadanie arcytrudne. W dużej mierze na własne życzenie, bo popełniliśmy masę błędów w grze ofensywnej, straciliśmy 7 bramek, nie rzucając żadnej.

 

W 11 minut gospodarze zbudowali przewagę, przede wszystkim z kontrataków, która przesądziła o losach meczu. Pierwszą bramkę z karnego, po faulu na Rydzu, rzucił Świtała, kolejną po indywidualnej akcji zdobył Rydz. Do końca pierwszej części meczu trafialiśmy rzadko. Co prawda mecz wyglądał już inaczej, ale był w pełni kontrolowany przez gospodarzy.

 


Drugie 30 minut zaczęliśmy podobnie, jak Wisłą pierwszą… Z karnego trafił Pawłowski, chwilę później trafił Świtała i po kontrze i indywidualnej akcji Tylutki. Gospodarzom przez 5 minut nie udało się umieścić piłki w bramce dobrze spisującego się Kapeli i trener Przybecki wziął czas.

 

Podziałało, bo Wisła rzuciła dwie bramki i mecz się wyrównał. Choć już do ostatniego gwizdka graliśmy z gospodarzami wyrównane zawody, to marne to pocieszenie, bo ostatecznie musimy pocieszyć się grą o Puchar Ligi. Pierwsze ze spotkań 10 maja – w Głogowie zagramy z Wybrzeżem Gdańsk.

 

[wideo] Chrobry TV: nieudana misja Chrobrego - porazka w Płocku

 

 

Powiedzieli po meczu:

 

Jarosław Cieślikowski (trener Chrobrego Głogów): Przede wszystkim gratuluję awansu do półfinału. Życzę jak najlepszych wyników i mistrzostwa Polski. Jeżeli chodzi o mecz to oprócz tego początku, za który chciałbym wszystkich przeprosić, to próbowaliśmy walczyć tym, co mieliśmy. Każdy z zawodników dał i serce i zdrowie na placu gry i ten mecz od pewnego momentu nie był widowiskiem jednostronnym.

Wiktor Kubała (Chrobry Głogów): Chciałbym pogratulować zespołowi z Płocka. Niestety wyszło, jak wyszło. Chcieliśmy tę pierwszą połowę zagrać przynajmniej tak, jak w Głogowie albo i lepiej, ale wszystko niestety potoczyło się zupełnie inaczej. W drugiej połowie zaczęliśmy grać już bardziej zespołowo, nie powiem że skuteczniej, ale wreszcie coś zaczęło wpadać i zaczęliśmy jakoś zdobywać te bramki, choć różnica była bardzo wysoka. Także jedyne co możemy powiedzieć, to przeprosić naszych kibiców i pogratulować przeciwnikowi.
 

Byliśmy nastawieni na to, żeby popełnić mniej błędów, niż w pierwszym meczu i grać bardziej konsekwentnie. To nam się udało i ustawiliśmy sobie zawody, ale w drugiej połowie nie utrzymaliśmy tego poziomu.
Piotr Przybecki (trener Orlen Wisły Płock)
Piotr Przybecki (trener Orlen Wisły Płock): Chciałbym podziękować ze mecz i życzyć powodzenia w dalszej części rozgrywek. Zagraliśmy dzisiaj dobrą pierwszą połowę. Byliśmy nastawieni na to, żeby popełnić mniej błędów, niż w pierwszym meczu i grać bardziej konsekwentnie. To nam się udało i ustawiliśmy sobie zawody, ale w drugiej połowie nie utrzymaliśmy tego poziomu.

 

Oczywiście robiliśmy zmiany i daliśmy grać wszystkim zawodnikom, ale tego trzeba się wystrzegać. Momentami wdała się jakaś nonszalancja w naszych zagraniach. Głogów natomiast walczył i starał się w takim składzie jaki mają postawić nam trudne warunki. Podziękowałem chłopakom w szatni za to, co zrobiliśmy w pierwszej połowie, ale miałem jakieś tam małe pretensje o to, jak to wyglądało w drugiej. Nie możemy sobie pozwalać na takie przestoje, bo one są za długie.

Tiago Rocha (Orlen Wisła Płock): Po pierwszym meczu z Głogowie chcieliśmy się z dobrej strony pokazać przed swoją publicznością. Zaliczyliśmy bardzo udany początek tego pojedynku i dalej tylko kontrolowaliśmy wynik w dalszej części spotkania. Chrobremu życzę powodzenia w dalszej części sezonu, natomiast my nasze myśli kierujemy już ku ostatniej części sezonu i liczę, że dalej będziemy osiągać dobre rezultaty.

 

Orlen Wisła Płock - Chrobry Głogów 30:21 (17:8)

Wisła: Morawski, Corrales - Daszek 2, Olkowski 1, Mihić 6, Ghionea 5, Rocha 3, Kwiatkowski, M.Gębala 2, Żytnikow 2, Pušica 1, Tarabochia 1, Ivić 2, Racotea 2, Duarte 1, Toledo2

Chrobry: Kapela - Pawłowski 2, Świtała 5, Krzysztofik, Kubała 3, Sobut 5, Tylutki 1, Gujski, Babicz 2, Sićko, Sadowski, Płócienniczak 2, Rydz 1

  

Źródło: Orlen Wisła Płock (sprwislaplock.pl), Chrobry Głogów (spr-chrobry.glogow.pl)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
1
sensacja
kibicka | *.pl | 02.05.2017 12:58
Dwie sensacje-Wisła wygrała z Chrobrym a VIVE z Górnikiem ,a kto miał z nimi wygrać ?, od dawna wiadomo kto z kim będzie grał finał więc po co się podniecać.
Wapol
Nowa Erima
Polskie szczypiornistki w grudniowych ME Europy we Francji zmierzą się w grupie A z Serbią, Danią i Szwecją. Czy wyjdą z grupy i zajmą co najmniej trzecie miejsce?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens