MHA - belka
PGNiG Superliga (K)
A A A
MKS Perła wraca na mistrzowski tron - wygrana lublinianek w Gdyni
25.04.2018 20:48 Źródło: inf. własna/MKS Perła Lublin
komentarzy 0

Piłkarki ręczne MKS-u Perły Lublin jak burza idą przez sezon. Kilka kolejek przed końcem PGNiG Superligi zapewniłoy sobie złote medale. Zawodniczki trenera Roberta Lisa przypieczętowały zdobycie mistrzostwa Polski, wygrywając na wyjeździe z obrońcą tytułu GTPR-em Gdynia 26:27. Tym samym tytuł mistrzyń kraju symbolicznie przeszedł z rąk do rąk.

  

Lublinianki już mogą świętować 20-sty tytuł mistrzowski w historii klubu (Fot. MKS Lublin / TVP Sport)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Mimo umiarkowanego tempa zawodów, szybko było widać postaci dominujące. Klasą dla samej siebie była nasza obrotowa, która na zdobycie czterech trafień potrzebowała niespełna kwadransa. MKS prowadził wtedy 6:5, ale w 21’  pod koniec kary Joanny Szarawagi i drugim golu z rzędu Aleksandry Rosiak był wreszcie na bezpieczniejszym +3 . 

 

Niestety, drugie wykluczone po stronie gospodyń nie tylko nie zakończyło się powiększeniem przewagi, ale stratą gola po przechwycie i kontrze Katarzyny Janiszewskiej. Właśnie przy stanie 8:10 (27’), o czas poprosił trener Marcin Markuszewski. Miejscowe tak jak kilka tygodni temu w Lublinie przeszły do obrony 4+2, starając się grać agresywnie.

 

W samej końcówce pierwszej odsłony miały nawet piłkę na gol kontaktowy, ale zanotowały prostą stratę, wykorzystaną popisowo przez Martę Gęgę.  Nasza rozgrywająca zamarkowała silny rzut, po czym podała sprytnie do Sylwii Matuszczyk, a ta trafiła na 9:12.

Z początkiem drugiej połowy do lubelskiej bramki wróciła kapitan Gawlik, a GTPR za sprawą karnego Anety Łabudy zmniejszył straty o jedno oczko. Niewygodna, wysoka obrona miejscowych wymuszała większy ruch  naszych rozgrywających i szukanie wolnej przestrzeni do ataku.

 

Gospodynie, choć nie miały wielu argumentów w ofensywie, wciąż utrzymywały dość nieznaczne straty, oscylujące wokół 2-3 oczek.  W 38’ aktywna Szarawaga po raz trzeci tego dnia zaskoczyła swe byłe klubowe koleżanki i zrobiło się niespodziewanie 13:14. To widocznie podrażniło MKS. Bezbłędnie rzucały obie nasze skrzydłowe, a koncert między słupkami rozpoczęła niezmordowana Weronika.

 

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już w 41’ firmowa i filmowa zarazem bomba Gosi Stasiak wyprowadziła nasz zespół na +4. Po raz kolejny właśnie ta piłkarka okazywała się kluczowa dla losów zawodów. W 43’ przy stanie 13:18 o przerwę poprosił trener miejscowych, bo jego podopieczne straciły cztery oczka z rzędu i znów grały w osłabieniu liczebnym.

Trzeci kwadrans zwieńczyły dwa piękne rzuty Gęgi, dzięki którym MKS prowadził pewnie sześcioma golami.  Już nic nie wskazywało, że gdynianki wrócą do walki o zdobycz punktową. Lublin bronił dostępu do swej bramki jak najświętszej twierdzy. Następowała zatem symboliczna zmiana przekazania rządów w Polsce. Mistrz z Gdyni oddawał berło i koronę zdecydowanie najlepszej ekipie tego sezonu.

 

GTPR Gdynia - MKS Perła Lublin 17:26 (9:12)


GTPR: Kordowiecka , Kamińska , Chodakowska-  Janiszewska 3, Łabuda 3 (3/3), Gutkowska, Błaskzowska 1 , Szarawaga 3, Śliwińska 1, Kozłowska 1, Matieli 1, Pękala 2, Uścinowicz 2
 

MKS: Gawlik, Januchta – Rola 5, Nocuń 3, Drabik 5, Matuszczyk 1, Gęga 4, Achruk 1, Rosiak 2, Repelewska 1, Stasiak 4, Skrzyniarz

 

Źródło: MKS Perła Lublin / Michał Pomorski (mks.lublin.pl)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 1 (1 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Wapol
Nowa Erima
Polskie szczypiornistki w grudniowych ME Europy we Francji zmierzą się w grupie A z Serbią, Danią i Szwecją. Czy wyjdą z grupy i zajmą co najmniej trzecie miejsce?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens