Handballowe zeszyty - apsek
PGNiG Superliga (K)
A A A
Święto w Olkuszu - SPR wygrał drugi raz w sezonie
14.03.2015 18:39 Źródło: inf. własna/SPR Olkusz
komentarzy 3

Piłkarki reczne SPR-u Olkusz długo musiały czekać na drugie zwycięstwo w sezonie. Na zakończenie sezonu zasadniczego olkuszanki, które beda bronić się przed spadkiem, pokonały Olimpię Beskid Nowy Sącz jedną bramką. Mimo wygranej SPR nadal okupuje ostatnie miejsce w tabeli.

  

Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Od samego początku meczu gospodynie wyszły na parkiet grając systemem 5:1 w obronie, a Agata Wcześniak miała za zadanie wyłączyć z gry najskuteczniejsza „strzelbę” ligi – Katarinę Dubajovą. Drużyna z Nowego Sącza, pozbawiona swojego żądła, musiała szukać innych rozwiązań w ofensywie, a ciężar zdobywania bramek wzięła na swoje barki Joanna Gadzina.

Z naszej strony natomiast pierwsze skrzypce w ofensywie grała Paula Przytuła, autorka trzech pierwszych bramek dla Olkusza. W 6 minucie był remis 3:3, w 12 minucie 6:6, a po kwadransie gry 7:7. Wtedy też lekką przewagę uzyskały "Góralki", które potwierdziły to zdobyciem czterech bramek.

Mogłoby ich być więcej, ale kilka razy drużynę Olimpii zatrzymała udanymi interwencjami Monika Wąż. Na te cztery trafienia przyjezdnych SPR potrafił jeszcze odpowiedzieć (m.in.: dwie bramki Agaty Basiak) i po 20 minutach gry na tablicy wyników był znów remis 11:11.

Ostanie 10 minut pierwszej połowy w wykonaniu olkuszanek było katastrofalne. "Srebrne Lwice” zagrały na zerowej skuteczności – dosłownie i popełniły sporo prostych błędów – szczególnie w swoich atakach, co w znacznym stopniu wpłynęło na poczynania ofensywne przyjezdnych w końcowych minutach pierwszej partii. Zawodniczki Olimpii-Beskid wykorzystały nadarzające się okazje i zdobyły trzy bramki, co dało im prowadzenie 14:11.

Po zmianie stron mecz wyglądał podobnie jak w pierwszych minutach. Akcja za akację, bramka za bramkę i w 37 minucie gry wynik brzmiał 15:18. Znowu dobrze rozpoczęła Paula Przytuła (2 bramki w tym fragmencie meczu). Minutę później olkuszanki były jeszcze bliżej rywalek. Po trafieniach Agaty Wcześniak i Katarzyny Sadowskiej różnica wynosiła tylko bramkę (17:18).

Miejscowe nie poszły jednak za ciosem i nie zdobyły kolejnych bramek. Do tego pozwoliły grać rywalkom, które za sprawą bramek Joanny Gadziny i Doroty Basty wyszły na wysokie, pięciobramkowe prowadzenie (17:22).

W tym momencie, na niespełna 20 minut przed końcem, o czas dla swojej drużyny poprosiła trenerka Anna Niewiadomska. Po powrocie na parkiet zobaczyliśmy zupełnie inny zespół. Dobrze broniący i grający skutecznie pod bramką rywala.

W obronie Agata Wcześniak trafiła na skrzydło i znakomicie broniła przeciwko skutecznej Gadzinie, a na "plastra” dla Dubajovej powędrowała Natalia Wicik. Widać było, że zabiegi te poskutkowały, bo nowosądeczanki nie potrafiły bez tych zawodniczek sforsować olkuskiej defensywy.

Efektem tego było 6 kolejnych bramek "Srebrnych Lwic” i odzyskanie prowadzenia przez miejscowe w 48 minucie meczu (23:22 po trafieniu Wicik). Miejscową "bramkę" dopiero w 50 minucie odczarowała Dubajova, która bezbłędnie wykorzystała rzut karny. W tym momencie mieliśmy remis po 23.

Ostatnie 10 minut zdecydowanie lepiej rozpoczęły "żółto-czerwone”. Gole Marszałek, Wcześniak i MVP tego meczu - Przytuły dały prowadzenie SPR-owi 26:23 w 54 minucie i blisko było drugiej wygranej olkuszanek w sezonie. Góralki nie zamierzały jednak rezygnować z punktów i w ciągu minuty dwa razy pokonały Monikę Wąż.

A uczyniła to Dorota Basta i na pięć minut przed końcem mieliśmy tylko jedną bramkę przewagi. Pamiętając w jakich okolicznościach olkuszanki przegrały spotkanie w Nowym Sączu, ta jedna bramka była żadną przewagą. Końcówka meczu była pełna nerwów, niewymuszonych błędów z obu stron.

 

Na szczęście dla miejscowych bramki Marszałek i ostatnie trafienie Sadowskiej dały wygraną 28:27 i cenne ligowe punkty. Zawodniczki Olimpii miały co prawda jeszcze szanse na wyrównanie, ale ani Dubajova, ani Masna nie potrafiły w końcówce pokonać Moniki Wąż.

 

SPR Olkusz - Olimpia-Beskid Nowy Sącz  28:27 (11:14)

 

SPR: Hoffman, Knapik, Wąż – Leńczuk, Nowak 1, Sadowska 3, Przytuła 8, Wicik 5, Marszałek 6, Fierka, Latała, Kobzar, Wcześniak 3, Basiak 2

Olimpia-Beskid: Sach, Szczurek – Leśniak, Gadzina 6, Figiel, Szczecina, Basta 6, Rączka 2, Motak, K.Dubajova 7, Stokłosa, Masna 6

 

Źródło: SPR Olkusz (sprolkusz.pl)

oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
3
Bardzo emocjonujący mecz,
Szelest | *.pl | 15.03.2015 21:27
A w nim popis gry Pauli Przytuły. Jak zawsze duża skuteczność rzutowa Pauliny Marszałeki Natalii Wicik i obrony rzutów u Moniki Wąż W ogóle cały zespół olkuski zasłużył na pochwałę. Po drugiej stronie nr1 to Paulina Masny. Pamiętam jej skuteczny rzut po końcu meczu w listopadzie w Nowym Sączu i tu teraz z jej strony było największe zagrożenie w szczególności ta bomba przesuwająca słupek bramki - brawo Paulinko!! Źle stało się ,że już za 2 tygodnie powtórka tego meczu . Lepiej byłoby i ciekawiej , gdyby była w 4 - 6 kolejce
Rzut oka na terminarz
Rasia Life | *.pl | 19.03.2015 07:42
grupy walczącej o pozostanie , mówi wiele . Srebrne lwice prosto od Wielkanocnego stołu muszą wyruszyć na drugi kraniec Polski aby w dniu 8.04. rozegrać może decydujący mecz o pozostaniu. Czy nie ma innych terminów? A może zamiast Świąt w gronie rodzinnym Zarząd klubu zafunduje im zgrupowanie najlepiej gdzieś nad morzem.
Tak rzeczywiście
Nman | *.pl | 19.03.2015 21:34
To przykre i jakby celowe
akademia_300_369
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens