Handball.pl - bilboard
Belka - przyjaciel recznej
PGNiG Superliga (K)
A A A
Wrocławianki bez szans w starciu z Vistalem
05.11.2011 19:30 Źródło: Inf. własna
komentarzy 1

Piłkarki ręczne AZS AWF Gardinii Wrocław nie sprawiły niespodzianki w 8. kolejce PGniG Superligi. Wrocławianki przegrały z jednym z fawrytów do złotego medalu - Vistalem Łączpolem Gdynia. Już do przerwy zespół z Gdyni uzyskał wysoką przewagę, która powiększył jeszcze w drugiej połowie.

 

Dołącz do nas na Facebooku!

 

Spotkanie rozpoczęło się nerwowo. Po kilku nieskutecznych akcjach obu drużyn, pierwszy gol padł dopiero w 4. minucie  Potem z niekorzyścią dla emocji i atrakcyjności meczu, tylko faworytkom z Gdyni udało się odblokować. 
 
Wrocławianki rzucały w blok przeciwniczek oraz z nieprzygotowanych pozycji, dodatkowo w ich ataki wkradła się nerwowość. Bardzo skutecznie wykorzystał to Vistal, który wyprowadzał często piłkę z kontry lub szybkiego rozegrania Wypracował sobie tym samym szybko przewagę osiem bramek (9:1).
 
W 8. minucie o czas poprosił trener gospodarzy Marek Karpiński, ale niestety na niewiele się to zdało. Jego zawodniczki grały chaotycznie w obronie oraz niedokładnie w ataku. Pozwalały przeciwniczkom na efektowne akcje. Bohaterką jednej z nich była Karolina Szwed, która dostała piłkę zaraz za połową boiska i zwrotnymi zwodami minęła rywalki popisując się mocnym rzutem z dziewiątego metra, ustalając wynik na 10:1 dla gdynianek.
 
Na domiar złego zespół AZS-u w 11. minucie grał w podwójnym osłabieniu. Wydawało się, że na boisku walczą zespoły z zupełnie innych klas rozgrywkowych, bo wrocławianki zdobyły swoją drugą bramkę dopiero w 16. minucie!
 
Do walki akademiczki poderwała Alicja Łukasik widowiskowym rzutami z biodra oraz lobem, lecz były to tylko nikłe, dobre akcenty zespołu z Wrocławia.
 
Do końca pierwszej części gry utrzymywała się dziesięciobramkowa przewaga przyjezdnych, które nadal efektywnie wykorzystywały grę z kontrataku. Ten element kulał zaś w ekipie AZS-u, która swojego pierwszego gola z kontry zdobyła dopiero w 28. minucie.
 
Faworytki schodziły do szatni przy dziewięciu bramkach przewagi (17:8)
 
Praktycznie wszystko rozstrzygnęło się już w pierwszej połowie, dlatego drugą część można określić jako przypieczętowanie sukcesu Vistalu. "Dziurawa" wręcz obrona akademiczek pozwalała na swobodne rzucanie bramek przeciwniczkom, które konsekwentnie wykorzystywały każdy błąd.
 
Od 40. minuty wrocławianki zaczęły grać składniej, bardziej różnorodnie, zmuszały rywalki do błędu. To jednak wystarczyło tylko na grę "gol za gol", a nie na odrabianie strat. Spotkanie przebiegało więc już do końca pod dyktando Vistalu.
 
Bardzo dobrą zmianę dała gdyńska bramkarka Patrycja Mikszto. Popisała się ona w końcówce kilkoma efektownymi interwencjami, przyczyniając się zarazem znacząco do powiększenia przewagi. Największy zaś podziw budzi obroniony przez nią już po końcowej syrenie rzut karny, który  przypieczętował zasłużone zwycięstwo Vistalu.

 

AZS AWF Gardinia Wrocaw - Vistal Łączpol Gdynia 18:32 (8:17)

AZS: Łukasik 6, Perek 5, Żakowska 4, Grądowa 1, Rupp 1, Wiertelak 1

Vistal: Własenko, Brzezińska, Mikszto - Kulwińska 7, Siódmiak 5, Lipska 4, Mateescu 4, Duran 3, Koniuszaniec 3, Szwed 3, Andrzejewska 1, Królikowska 1, Sulżycka 1, Kobzar
 
Z Wrocławia Maciej Rajfur 

Handballowe_zeszyty_3
oceń + 2 (2 głosów)
 
podziel się artykułem
1
łączpol
strazak | *.dynamic.chello.pl | 09.11.2011 21:58
czemu nie napisales onas kibicach z gdyni??
akademia_300_369
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Czy tegoroczny sezon PGNiG Superligi K i M z powodu koronawirusa odbędzie się zgodnie z planem?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens