Polska MŚ 2017 M
PGNiG Superliga (K)
A A A
Złoto dla Vistalu - srebrne Zagłębie
17.05.2017 19:12 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Szczypiornistki Vistalu Gdynia po pięciu latach zdobyły drugie w historii mistrzostwo Polski. W decydującym o triumfie meczu pokonały Zagłębie Lubin 24:22. Zagłębie po raz dziesiąty w historii zajęło drugie miejsce.

 

Vistal Gdynia Mistrz Polski PGNiG Superligi 2016/2017
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

 

Obie drużyny spotkały w decydującym starciu spotkały się po pięciu latach. W sezonie 2011/12 w finałowym meczu Vistal pokonał Zagłębie i zdobył jedyny tytuł mistrza Polski. Miedziowe w krajowych rozgrywkach również wygrały tylko raz w sezonie 2010/11.

 

Pierwsze minuty spotkania były nerwowe, a pierwszoplanowe role odgrywały bramkarki – Małgorzata Gapska po stronie Vistalu oraz Monika Maliczkiewicz między słupkami Zagłębia. Obie doskonale pamiętają finał sprzed pięciu lat, kiedy Gapska była jedną z bohaterek triumfu, a Maliczkiewicz mecz zakończyła już w 10. minucie po niefortunnej interwencji i czerwonej kartce.

 

Pierwszą bramkę, dopiero w czwartej minucie zdobyła doświadczona Kinga Grzyb. Szybko odpowiedziała sytuacyjnym rzutem Joanna Szarawaga. Na prowadzenie wyprowadziła Vistal Katarzyna Janiszewska. Pasywna defensywa gdynianek zachęcała do indywidualnych zagrań. Braku precyzji rzutu brakowało niemal wszystkim.

 

W dziewiątej minucie przy stanie 2:2 trener Bożena Karkut zmieniła środkową rozgrywającą. Kaję Załęczną zmieniła Karolina Semeniuk. Coraz lepiej na parkiecie czuła się Szarawaga. Jej druga bramka wzbudziła podziw kibiców zgromadzonych w Gdynia Arenie. Na kolejny remis nie trzeba było długo czekać. Do stanu 4:4 doprowadziła Małgorzata Buklarewicz niejako rehabilitując się za błąd w obronie gdyńskiej obrotowej kilkanaście sekund wcześniej.


W 13. minucie za celowe zagranie nogą parkiet na dwie minuty opuścić musiała Szarawaga. Jednak Vistal grając w osłabieniu radził sobie na tyle dobrze, że utrzymał niewielkie jednobramkowe prowadzenie. Wysoka obrona Zagłębia, podwyższana podczas gry w przewadze mocno wytrącała z rytmu gospodynie. W 18. minucie o pierwszą przerwę poprosił Paweł Tetelewski. Szkoleniowiec Vistalu zdecydował się zdjąć Małgorzatę Gapską z bramki wprowadzając szóstą zawodniczkę do ataku. Sędziowie Andrzej Rajkiewicz i Jakub Tarczykowski odgwizdali grę pasywną. Szybki atak zakończyła Załęczna i na tablicy wyników po raz szósty był remis, tym razem po 7.

 

Pierwsza gra w przewadze Gdynianek to szybko zdobyta bramka przez Joannę Kozłowską. Między słupkami gości pojawiła się Monika Wąż, a na środek rozegrania wróciła Załęczna. Doświadczona skrzydłowa, która coraz częściej ustawiana jest na centralnej pozycji w drugiej linii szybko złapała 'dwójkę', a jej koleżanki nie miały szczęścia. Piłka po potężnym rzucie Żany Marić trafiła w poprzeczkę. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy o czas poprosiła Bożena Karkut. Zagłębie przegrywało 10:8.

 

Reprymenda szkoleniowca gości nie przyniosła rezultatu. Kolejny nieudany rzut ze skrzydła nie przyniósł zmiany wyniku, a Szarawaga trafiła dziś po raz czwarty wyprowadzając Vistal na trzybramkowe prowadzenie. Wysoko broniące Zagłębie miało problemy z upilnowaniem gdyńskich obrotowych. Już chwilę po pojawieniu się na parkiecie Patrycji Kulwińskiej Miedziowe straciły kolejną bramkę. Odrabianie strat było bardzo trudne. Świetnie dysponowanej Gapskiej nie pokonała Grzyb, a Załęczna trafiła w poprzeczkę. Nerwowość na ławce gospodarzy utemperowali sędziowie, którzy pokazali trenerowi Tetelewskiemu żółtą kartkę. Vistal miał dziesięć sekund, aby powiększyć prowadzenie jednak chaotycznie wyprowadzony atak sprawił, że piłka po rzucie Aleksandry Zych wpadła do bramki już po syrenie sygnalizującej koniec pierwszej połowy. Do przerwy Vistal prowadził 12:9.

 

Po zmianie stron kolejnymi świetnymi interwencjami popisywała się Gapska. Zagłębie przeżywało poważny kryzys. Próby szybkiej gry kończyły się błędami i stratami piłek. Na domiar złego coraz lepiej rzucała, niewidoczna w pierwszej połowie, Monika Kobylińska. Spotkaniu nadal towarzyszyły nerwy, Janiszewska w doskonałej sytuacji nadepnęła na linię podczas oddawania rzutu, a Buklarewicz faulowała w ataku.

 

Po pięciu minutach drugiej połowy Vistal prowadził już 15:9. Wszystkie trzy bramki dla gospodyń rzuciła Kobylińska, która kończy przygodę z PGNiG Superligą (będzie reprezentować barwy niemieckiego TuS Metzingen). Całą serię bramek Vistalu przerywały golami najbardziej doświadczone Załęczna i Semeniuk.

 

Po czterdziestu minutach gry na tablicy wyników było już 18:12. Miejscowe wyraźnie zwolniły grę. To pozwoliło na korektę wyniku przez przyjezdne. Dwie bramki Milojević zmobilizowały trenera Tetelewskiego na uporządkowanie gry swoich podopiecznych, tak aby mistrzowski tytuł nie uciekł.

 

Zagłębie odrobiło część strat, Monika Kobylińska przegrała pojedynek na linii siódmego metra. Buklarewicz trafiła ze środka rozegrania i na tablicy wyników było już tylko 18:15. Goście zaczęły grać uważniej i skuteczniej. Na jedenaście minut przed końcem Weronikę Kordowiecką pokonała Kinga Grzyb i prowadzenie gospodyń stopniało do dwóch bramek.

 

Fatalnie w ataku zagrały Gdynianki, rzut pod presją gry pasywnej Zych z łatwością obroniła Maliczkiewicz. Próba szybkiego ataku Miedziowych była zupełnie nieudana. Swoje pierwsze bramki dziś rzuciły Zych i Matieli i na osiem minut przed końcową syreną Vistal porowadził 21:17. Zagłębie próbowało grać to co robią najlepiej czyli wysoką obroną. Jednak gdynianki doskonale umiały znaleźć swoje kołowe, które przebiegały gdzieś za plecami lubińskiej defensywy.

 

Kiedy Kobylińska zdobyła 23 bramkę dla Vistalu, a Agnieszka Jochymek przestrzeliła z prawego skrzydła stało się jasne, że tytuł mistrza Polski pozostanie w Gdyni. W ostatnich minutach sędziowie odesłali na ławkę kar Zych i Semeniuk, które starły się niezgodnie z przepisami pod bramką Kordowieckiej. Na niewiele ponad trzy minuty przed końcem meczu Tetelewski poprosił o ostatni czas. Na parkiecie pojawiły się wszystkie zawodniczki, które do tej pory nie brały udziału w grze.

 

W krótkim odstępie czasu do bramki Vistalu trafiy Grzyb i Maliczkiewicz (rzutem przez całe boisko). Trafienie Martyny Borysławskiej uspokoiło serca gdyńskich kibiców. Na ławce Vistalu rozpoczęło się świętowanie. Jeszcze do bramki trafiła Juliana Malta ustanawiając wynik meczu na 24:22. Vistal po pięciu latach zdobył drugie w historii mistrzostwo Polski.

 

Vistal Gdynia – Metraco Zagłębie Lubin 24:22 (12:9)

 

Vistal: Gapska, Kordowiecka – Janiszewska 2, Urbaniak 1, Dorsz, Kobylińska 6, Stanulewicz 1, Zych 1, Kozłowska 6, Gutkowska, Lalewicz, Matieli 1, Szarawaga 3, Borysławska 1, Kulwińska 2, Uścinowicz

 

Zagłębie: Maliczkiewicz 1, Wąż – Bilik, Kurdzielewicz, Załęczna 3, Grzyb 4, Semeniuk 1, Trawczyńska, Buklarewicz 2, Wiertelak, Piechnik, Marić 5, Jochymek, Belmas, Malta 2, Milojević 4

 

kary: Vistal: 8 min – Zagłębie: 10 min

Sędziowali: Rajkiewicz, Tarczykkowski – Szczecin

Widzów: 1500

Handballowe_koszulki_640_1
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens