Handballowe zeszyty - apsek
Puchar Polski (M)
A A A
PP: ćwierćfinałowe Derby Pomorza dla MMTS-u - Wybrzeże za burtą
05.04.2017 21:44 Źródło: inf. własna/Wybrzeże Gdańsk/MMTS Kwidzyn
komentarzy 0

Wybrzeże Gdańsk przegrało w Kwidzynie z miejscowym MMTSem. Tym samym zakończyła się przygoda czerwono-biało-niebieskich w Pucharze Polski. Dominacja gospodarzy w tym meczu nie podlegała dyskusji.

 

Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Widziane z Kwidzyna:

 

Kwidzynianie znakomicie rozpoczęli to spotkanie, bo już po 5 minutach gry prowadzili 4:1. Zdenerwowany poczynaniem swoich podopiecznych trener Damian Wleklak poprosił o czas. Jego uwagi przyniosły skutek i już 5 minut później, dzięki udanym interwencjom Macieja Pieczewskiego oraz bramkom Mateusza Wróbla i Wojciecha Prymlewicza, gdańszczanie doprowadzili do remisu po 4.

 

Na więcej nie pozwolili już gospodarze, który od tego momentu zdominowali to co działo się na parkiecie. Gdańszczanie kompletnie nie radzili sobie z obroną MMTS, decydując się na rzut z nieprzygotowanej pozycji lub też na ich drodze stawał Paweł Kiepulski.

 

Wystarczy powiedzieć, że przez 10 kolejnych minut czerwono-czarni zdobyli 8 bramek przy zaledwie dwóch trafieniach Łukasza Rogulskiego. Skuteczna gra kwidzyńskiego zespołu sprawiała, że po 20 minutach gry MMTS prowadził 12:6! Co więcej kwidzynianie dalej szli za ciosem, powiększając swoją przewagę.

 

Znakomicie bronił Paweł Kiepulski, a skuteczność jego kolegów pozwoliła kwidzynianom na powiększenie przewagi do 8 bramek – 15:7. Taką różnicą zakończyła się też pierwsza połowa meczu – 16:8.

Druga odsłona meczu rozpoczęła się od trafienia Łukasza Rogulskiego. Kwidzynianie natomiast kontynuowali szybką i skuteczną grę z pierwszej połowy. Wybrzeże ponownie miało olbrzymie problemy z konstruowaniem akcji i oddawaniem rzutów. MMTS natomiast skutecznie powiększał swoja przewagę kolejnymi trafieniami.

 

Podopieczni trenera Patryka Rombla rzucili 7 bramek z rzędu powiększając swoją przewagę do stanu 23:9! Kwidzynianie prowadzili już z Gdańskiem 14 bramkami i wydawało się, że jeśli nadal będą grali równie skutecznie to Wybrzeże może stracić w tym meczu ponad 40 bramek! Wysokie prowadzenie MMTS sprawiło jednak, że gra się nieco rozluźniła.

 

Na boisku coraz częściej pojawiali się także młodzi gracze gospodarzy. W efekcie gdańszczanom udało się zmniejszyć rozmiary przewagi do 10 bramek – 24:14. Gospodarze jednak znów zaatakowali, a trafienia Alana Guziewicza i Michała Pereta pozwoliły kwidzynianom na powiększenie przewagi do 13 trafień – 29:16. Po chwili Wybrzeże odpowiedziało jednak tym samym i na 5 minut przed końcem meczu przewaga gospodarzy ponownie wynosiła 10 bramek – 29:19.

 

W 58 minucie po bramkach Łukasza Rogulskiego i Marka Podobasa gościom udało się nawet zmniejszyć straty do 9 bramek – 31:22. MMTS odpowiedział jednak skutecznym rzutem karnym Arkadiusza Ossowskiego oraz golem Krzysztofa Szczeciny rzuconym do pustej bramki – 33:22. Ostatecznie, po trafieniu Pawła Niewrzawy mecz zakończył się jednak dziesięciobramkową przewagą kwidzynian.

 

Widziane z Gdańska:

 

Obie drużyny dobrze rozpoczęły spotkanie. Wynik otworzył Mateusz Seroka, któremu szybko odpowiedział Łukasz Rogulski. Wtedy skutecznym rzutem popisał się Michał Peret, chwilę później rzut karny wykorzystał Michał Potoczny, a po nim oczko zdobył jeszcze Adrian Nogowski, ustalając wynik na 4:1.

 

Wówczas sygnał do ataku dał gdańszczanom Mateusz Wróbel. Dzięki dwóm jego bramkom i jednej Wojciecha Prymlewicza czerwono – biało – niebiescy doprowadzili do remisu. Bezlitosny okazał się jednak Mateusz Seroka, dopisując kolejne punkty na konto swojego zespołu.

 

I choć walkę próbował jeszcze nawiązać Rogulski, miejscowi sukcesywnie budowali swoją przewagę. W 16. i 25. minucie zanotowali dwie trzybramkowe serie, a w ostatniej minucie wynik na 19:8 ustalił Potoczny.

Drugą połowę otworzył Rogulski. Tuż po jego trafieniu znów do głosu doszli gospodarze. Gdańszczanie natomiast razili nieskutecznością, popełniali mnóstwo błędów, co na zdobycze bramkowe przekuwali kwidzynianie. W 38. minucie prowadzili już 23:9.

 

Wówczas z rzutu karnego nie pomylił się Wojciech Prymlewicz, a tuż po nim Krzysztofa Szczecinę pokonał Patryk Abram. Gra czerwono – biało – niebieskich zaczęła wracać na właściwe tory. I choć dobrze punktowali wówczas  Rogulski i Wróbel, na odrobienie strat zabrakło już czasu.

 

MMTS Kwidzyn - Wybrzeże Gdańsk 33:23 (16:08)

 

MMTS: Kiepulski, Szczecina 1 – Nogowski 6, Janikowski 4, Klinger 3, Krieger 3, Ossowski 3, Peret 3, Potoczny 3, Seroka 3, Genda 2, Guziewicz 1, Szpera 1

Wybrzeże: Chmieliński, Pieńczewski, Suchowicz – Rogulski 8, Niewrzawa 4, Wróbel 4, Prymlewicz 3, Abram 2, Podobas 2 oraz Kondratiuk, Kornecki, Oliveira, Skwierawski, Sulej

 

Źródło: MMTS KWidzyn (mmts-kwidzyn.pl), Wybrzeże Gdańsk (wybrzeze-gdansk.pl)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Która pozycja na boisku piłki ręcznej najbardziej Ci odpowiada?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens