MHA - belka
Puchar Polski (M)
A A A
PP: dominacja Wisły - bezradne Azoty w ćwierćfinale
05.04.2017 21:52 Źródło: inf. własna/Orlen Wisła Płock/Azoty Puławy
komentarzy 0

W ćwierćfinale Pucharu Polski “Azoty-Puławy”były tylko tłem dla wicemistrzów Polski. Orlen Wisła od początku meczu narzuciła swój styl gry i kontrolując do końca wydarzenia na parkiecie wygrała zdecydowanie 36:24.

 

Wisła rozbiła Azoty Puławy w ćwierćfinale PP (Fot. Orlen Wisła Płock)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Bohaterem pierwszych minut pojedynku był bez wątpienia Adam Morawski, który kilkakrotnie uratował "Nafciarzy" z opresji. Jego koledzy mieli problem ze złapaniem swojego rytmu głównie w ataku pozycyjnym. Interwencje "Loczka" i wyprowadzone kontry pozwoliły im wyjść w 8.min. na prowadzenie 4:2. Po chwili "zaskoczyła" także obrona, a przechwycone piłki zostały natychmiast zamienione na dwa kolejne trafienia (6:2).

Wobec takiego obrotu spraw trener gości Marcin Kurowski poprosił o czas dla swoich zawodników. Zaraz po wznowieniu gry słupek bramki Morawskiego obił Przemysław Krajewski, a kontrę w drugie tempo precyzyjnym rzutem z drugiej linii wykończył Gilberto Duarte. Jednocześnie nasilały się problemy gości ze sforsowaniem płockiej defensywy. Sytuację próbował ratować rozgrywający Nikola Prce, ale pozostawał osamotniony w swoich działaniach.

Błędy w ataku pozycyjnym były natychmiast punktowane przez gospodarzy i gdy w 23.min. tablica świetlna pokazała stan 15:7, trener Azotów już po raz drugi zmuszony był położyć na stoliku sędziowskim zielony kartonik. Azoty miały jednak pecha, gdyż po raz kolejny w znakomitej dyspozycji był Adam Morawski.

 

Zaraz po wznowieniu gry płocki bramkarz odbił rzut Przybylskiego, a kilka sekund później po raz drugi w tej połowie obronił rzut karny. Wreszcie na 17:7 po kapitalnej indywidualnej akcji trafił Jose Guilherme de Toledo i kwestia awansu do półfinału stawała się coraz bardziej jasna.

Początek drugiej połowy to zupełnie inne Azoty i inna Wisła. Goście zapisali na swoim koncie trzy kolejne bramki i mieli okazję na czwarte trafienie, ale rzut karny Prce wybronił Morawski. Szybko otrząsnęli się też jego koledzy z pola i w 38.min obie ekipy ponownie różniło dziesięć oczek (23:13).

Mimo wyraźniej przewagi płocczan, widowisko nie było już tak jednostronne. Oba zespoły wiedziały, że kwestia awansu jest już przesądzona i umiejętnie szafowały swoimi siłami. Także obrona Wiślaków nie była tak szczelna, jak przed przerwą, co puławianom ułatwiało trafianie do bramki Morawskiego. Mimo to gospodarze nie tylko utrzymali przewagę z pierwszej połowy, ale również zaprezentowali kilka efektownych akcji ofensywnych.

Szczególnie podobać się mogły bramki zdobywane przez Dana-Emila Racotea oraz Toledo, którzy raz po raz posyłali potężne rzuty z drugiej linii na bramkę Valentyna Koshovego. Ostatecznie Wisła zwyciężyła 36:24 jako ostatnia zameldowała się w kolejnym etapie rozgrywek.
 

Orlen Wisła Płock - Azoty Puławy 36:24 (19:09)

 

Wisła: Wichary, Morawski – M. Gębala  6, Żytnikow 6, Racotea 5, Toledo 4, Wiśniewski 4, Ghionea 4, Ivić 3, Daszek 3, Duarte 2, Mihić 1, Tarabochia 1, Pusica 1, Rocha, Piechowski
 

Azoty: Bogdanow, Zapora, Koszowy – Jurecki 6, Przybylski 5, Prce 5, Krajewski 4, Masłowski 3, Kuchczyński 1, Sobol, Petrovsky, Grzelak, Śliwiński, Orzechowski, Łyżwa, Kubisztal

 

Źródło: Orlen Wisła Płock (sprwislaplock.pl), KS Azoty Puławy (azoty-pulawy.pl)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Wapol
Nowa Erima
Polskie szczypiornistki w grudniowych ME Europy we Francji zmierzą się w grupie A z Serbią, Danią i Szwecją. Czy wyjdą z grupy i zajmą co najmniej trzecie miejsce?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens