Handballowe zeszyty - apsek
Puchar Polski (M)
A A A
PP: duża zaliczka Vive - Gwardia rozgromiona
12.04.2017 21:34 Źródło: inf. własna/Vive Tauron Kielce/Gwardia Opole
komentarzy 0

Vive Tauron Kielce blisko finału Pucharu Polski. W pierwszym meczu półfinałowym obrońcy trofeum rozbili Gwardię Opole. Gospodarze wygrali aż 15-stoma bramkami 38:23.

 

Vive rozbiło Gwardię w pierwszym półfinale PP (Fot. VTK Media Team)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Widziane z Kielc:

Mecz w bramce "żółto-biało-niebieskich" rozpoczął Sławek Szmal. Nasz bramkarz rozegrał świetne spotkanie w miniony weekend w Płocku i od początku starcia z Gwardią potwierdził wysoką dyspozycję, już w 1. minucie broniąc rzut karny. "Żółto-biało-niebiescy" wyszli na spotkanie bardzo zmotywowani i zdecydowanie zdominowali początek półfinału PGNiG Pucharu Polski, prowadząc w tym fragmencie meczu już 4:1.

Nasz zespół grał skutecznie w defensywie i starał się szybko wyprowadzać akcje pod bramkę strzeżoną przez Adama Malchera. Goście mieli duże problemy z wywalczeniem pozycji rzutowej, wobec takiej gry swojej drużyny, już w 12. minucie o czas poprosił trener przyjezdnych Rafał Kuptel. Przerwa "na żądanie" nie zmieniła obrazu gry na parkiecie. Kielczanie nadal dyktowali warunki i błyskawicznie wykorzystywali błędy "Gwardzistów".
 
Po kwadransie gry nasz zespół prowadził już 9:4. W tym momencie na parkiecie zameldowali się zmiennicy: Krzysztof Lijewski, Darko Djukić, Patryk Walczak i Mateusz Jachlewski. Ten ostatni zastąpił w roli playmakera Deana Bombaca. Gol nominalnego skrzydłowego w 22. minucie pozwolił nadal utrzymywać spokojną przewagę naszemu zespołowi - 12:8.

 

Przewaga "żółto-biało-niebieskich" rosła z każdą kolejną minutą a na środku parkietu bardzo dobrze prezentował się popularny "Siwy", który poza asystami, zaliczył także trzy trafienia po indywidualnych akcjach. Pierwsza połowa zakończyła się wysokim prowadzeniem mistrzów Polski - 18:10.
 
Od początku drugiej odsłony w bramce naszej drużyny pojawił się Filip Ivić. Podopieczni trenera Talanta Dujszebajewa kontynuowali dobrą grę i konsekwentnie powiększali prowadzenie nad rywalem. Po siedmiu minutach drugiej odsłony, nasza drużyna prowadziła już różnicą dziesięciu trafień - 23:13.

 

W kolejnych akcjach straty zmniejszyli nieco goście, ale nadal bardzo wysoko prowadzili "żółto-biało-niebiescy". Z każdej obronionej akcji lub nieskutecznego rzutów gości, nasi zawodnicy "ciągnęli" szybkie ataki na bramkę rywala. Końcowe minuty zostały rozegrane zdecydowanie pod dyktando obrońców tytułu, którzy ostatecznie pokonali Gwardię Opole 38:23.

Widziane z Opola:
 

uż od początku spotkania kielczanie postawili trudne warunki i po 5 minutach gry prowadzili 4:1. W doskonałej dyspozycji niezmiennie prezentował się Sławomir Szmal, który dla Gwardzistów stanowił ścianę niemal nie do przejścia.

 

Po 12 minutach pojedynku przy stanie 7:3 interweniował Rafał Kuptel. Dzięki skutecznej grze m.in. Przemysława Zadury Gwardziści odrabiali straty. W 20 minucie spotkania przy 11:7 o czas prosił Talant Dujszebajew. W końcówce tej odsłony mistrzowie Polski pokazali klasę i niemal zbomardowali opolan. Na przerwę drużyny schodziły przy stanie 18:10 dla Vive.

Druga odsłona to ponowne natarcie kielczan, przy efektownych i widowiskowych rzutach naszych dwóch rozgrywających: Zadury i Łangowskiego. Przewaga gospodarzy wciąż wahała się na poziomie 8-10 bramek. W tej części meczu dobre zawody w bramce rozgrywał Malcher, którego pokonać nie mogli nawet koledzy z reprezentacji Polski. W połowie drugiej odsłony gospodarze prowadzili już 25:16.

 

Na 10 minut do końca meczu trener Rafał Kuptel dał szansę występu młodym: Adrianowi Przybyszowi, Damianowi Zającowi (następnie Mateuszowi Zembrzyckiemu), Maciejowi Stańko i po raz pierwszy w tym sezonie Filipowi Stefani. Prawdziwym pogromcą Gwardii został Karol Bielecki, który tego dnia rzucił aż dziesięć bramek. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 38:23.

 

Powiedzieli po meczu:

 

Rafał Kuptel (trener Gwardii Opole): Adam Malcher jest silnym punktem naszej drużyny i to także jego zasługa, że zajęliśmy taką pozycję w fazie zasadniczej PGNiG Superligi i awansowaliśmy do półfinału Pucharu Polski. Dziś na parkiecie było widać różnicę poziomu. Staramy się dawać "ogrywać" młodym zawodnikiom. Spotkanie rozstrzygnęło się praktycznie po dziesięciu minutach i chciałem dać odopocząć dwóm skrzydłowym, a młodszym dać szansę pokazania się na parkiecie.

 

Talant Dujszebajew (trener Vive Tauron Kielce): Myślę, że nie wykorzystaliśmy za dużo sytuacji "jeden na jeden", ale też musimy powiedzieć, że Sławek Szmal w pierwszej połowie bronił bardzo dobrze. Do przerwy mieliśmy już osiem goli przewagi i mogliśmy kontrolować przebieg spotkania. W końcówce w zespole z Opola pojawiło się kilku bardzo młodych zawodników i zrobiliśmy różnicę. Absencja Urosa spowodowana jest tym, że dostał możliwość zobaczyć się z narodzoną niedawno córką, ponieważ nie miał okazji jeszcze jej widzieć. Michał Jurecki od wczoraj ma gorączkę, bierze antybiotyk i mam nadzieję, że do poniedziałku już wyzdrowieje.


Mateusz Jachlewski (Vive Tauron Kielce): Nasza gra nie wyglądała tak do końca, jak sobie to założyliśmy. Wynik jest wysoki, ale chcieliśmy wygrać jeszcze większą różnicą goli. Nasze straty w ataku i nietrafione rzuty spowodowały, że Gwardia Opole też mogła wyprowadzać kontrataki.

Krzysztof Lijewski (Vive Tauron Kielce): Staraliśmy się każdą piłkę "ciągnąć do przodu", ponieważ zależało nam, żeby szybko odskoczyć rywalowi. Zapominaliśmy jednak wracać do obrony, po straconych piłkach i przestrzelonych rzutach. Przeciwnicy w pierwszej połowie zdobywali bramki po kontratakach i trener nas uczulił w szatni na szybki powrót do defensywy. W drugiej połowie wyglądało to inaczej, ale przestrzeliliśmy za dużo sytuacji "sam na sam" z bramkarzem. Gdybyśmy zachowali więcej "zimnej głowy" to przewaga byłaby jeszcze większa.
 

Vive Tauron Kielce – Gwardia Opole 38:23 (18:10)

 

Vive: Szmal, Ivić – Reichmann 3, Kus 1, Aguinagalde 3, Bielecki 10, Strlek 5, Bombac 1, Walczak 2, Chrapkowski 1, Jachlewski 6, Paczkowski 5, Djukić 1, Lijewski

Gwardia: Malcher, Zając, Zembrzycki – Lemaniak 3, Siwak, Łangowski 2, Mokrzki, Jankowski 1, Zadura 4, Morawski 2, Adamski 3, Bąk 3, Tarcijonas 4, Przybysz 1, Stefani, Stańko

 

Źródło: Vive Tauron Kielce (vtkielce.pl), Gwardia Opole (gwardiaopole.pl)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Która pozycja na boisku piłki ręcznej najbardziej Ci odpowiada?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens