Handballowe zeszyty - apsek
AMH 2
Puchar Polski (K)
A A A
Final4: Vistal znów obronił Puchar Polski - Pogoń pokonana (wideo, foto)
17.04.2016 19:46 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Vistal Gdynia to specjalistki w wygrywaniu PGNiG Pucharu Polski. W Lubinie trzeci raz z rzędu zdobyły to trofeum, pokonując Pogoń Szczecin 26:21. Dodatkowo zawodniczki prowadzone przez trenera Pawła Tetelewskiego zdobyły wszystkie nagrody indywidualne. Pełny sukces ekipy z Trójmiasta!

 

Rywalizacja Pogoni z Vistalem była godna finału gry o PGNiG Puchar Polski (fot. K. Lignarski)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Trener Vistalu – Paweł Tetelewski od początku meczu finałowego o PGNiG Puchar Polski ustawił wysoką obronę. Najwyżej wysunięta Emilia Galińska skutecznie utrudniała rozgrywanie szczypiornistkom Pogoni. Gdynianki rozpoczęły od niewielkiego prowadzenia 1:0, a chwilę później 2:1.


W początkowej fazie meczu spore problemy ze skutecznością miała Małgorzata Stasiak. Gdyby lewa rozgrywająca Pogoni wykorzystała stuprocentowe sytuacje to na tablicy byłby co najmniej remis. Wysoka obrona gdynianek wymusiła zmiany w ustawieniu szczecinianek.

 

Na środku zamiast Moniki Głowińskiej grała Hanna Yashchuk. Drużyna Adriana Struzika wiele zawdzięczała swojej bramkarce. Adrianna Płaczek broniła jak w transie. Dzięki temu Pogoń przegrywała tylko 4:2. W dziewiątej minucie o czas poprosił Adrian Struzik.
 

Reprymenda częściowo przyniosła efekt, kiedy ze skrzydła rzuciła Joanna Gadzina. W kolejnej akcji młoda skrzydłowa nie złapała źle podawanej piłki i w efekcie Pogoń piłkę straciła. Ton grze cały czas nadawała drużyna, która w dzisiejszym spotkaniu walczyła o trzeci z rzędu PGNiG Puchar Polski.
 

Kolejne minuty to popis gry golkiperek. Impas strzelecki przełamała Monika Głowińska, która wyrównała w 16. minucie wyrównała stan rywalizacji (6:6). Szczecinianki miały okazje objąć prowadzenie, ale nie umiały pokonać Małgorzaty Gapskiej. W odpowiedzi trafiła Joanna Kozłowska i Vistal ponownie objął prowadzenie.
 

W 21. minucie, po dwóch szczęśliwych bramkach Stasiak Pogoń po raz pierwszy dziś objęła jednobramkowe prowadzenie. Vistal szybko odrobił straty. Sygnał do ataku dała Gapska, która zdobyła bramkę z własnego pola bramkowego. Kolejne trafienia dołożyła Galińska i gdynianki prowadziły 10:8.
 

Seria błędów Portowych i świetna gra Gapskiej sprawiły, że przewaga Vistalu szybko rosła. Na niespełna czterdzieści sekund przed syreną oznaczająca koniec pierwszej połowy o czas poprosił Paweł Tetelewski. Szkoleniowiec ustawił ostatnią akcję.

 

Niestety w pierwszym podejściu szczecinianki faulowały, a w ponowieniu sędzie Joanna Brehmer i Agnieszka Skowronek odgwizdały faul w ataku Monice Kobylińskiej. Pogoń próbowała jeszcze szybko zmniejszyć przewagę, ale na zdobycie gola zabrakło czasu. Po trzydziestu minutach Vistal prowadził 13:9.
 

Druga połowa zaczęła się od wyśmienitej interwencji Płaczek, która odbiła rzut Aleksandry Dorsz. Chwilę później młoda obrotowa Vistalu, która niespodziewanie ‘wskoczyła’ do wyjściowej siódemki szczęśliwie pokonała bramkarkę Pogoni.
 

Szczecinianki grały bardzo ambitnie, nawet podczas osłabienia nie pozwalały Vistalowi na powiększenie przewagi. Prowadzenie Vistalu cały czas oscylowało wokół czterech trafień. Niestety dla licznie zgromadzonych w lublińskiej hali kibiców Pogoni ich szczypiornistki grały bardzo nonszalancko tracąc piłki w wyjątkowo niekorzystnych momentach.
 

Grająca w osłabieniu Pogoń odrobiła część strat. Ładne bramki Moniky Bancilon i trafienie Katarzyny Sabały sprawiły, że prowadzenie Vistalu stopniało do dwóch bramek (16:14). Mecz się wyrównał, a gra zaostrzyła. Uważnie prowadzące spotkanie sędzie wykluczały przekraczające przepisy szczypiornistki.
 

Kolejne obrony Małgorzaty Gapskiej dodawały pewności zawodniczkom w ataku pozycyjnym. Jednak trzy bramki przewagi przy tak wyrównanym poziomie gry nie były przewagą bezpieczną. Obaj trenerzy regularnie podczas gry w osłabieniu zdejmowali bramkarki i wprowadzali dodatkową zawodniczkę w pole gry.
 

Adrian Struzik podczas gry w przewadze wyłączył z gry Emilię Galińską. Taki manewr taktyczny przynosił rezultaty, gdyż Vistal gubił się w ataku pozycyjnym. Trenerzy obu drużyn zdecydowali się na wprowadzenie rezerwowych bramkarek. Na parkiecie pojawiły się Weronika Kordowiecka między słupkami Vistalu i Martyna Wierzbicka po stronie Pogoni.
 

 

Portowe miały szanse na zmniejszenie prowadzenia Vistalu, ale nerwowa gra nie sprzyjała dokładności. Nawet rzut karny Małgorzaty Stasiak rzucony bez przekonania z najwyższą łatwością odbiła Kordowiecka. Przewaga obrończyń tytułu cały czas utrzymywała się na poziomie trzech goli.
 

Zdecydowanie najlepszą zawodniczką Pogoni w drugiej połowie była Moniky Bancilon, która rzuciła sześć bramek. W ostatniej fazie meczu Vistal zwalniał grę. Szypiornistki z Gdyni grały długie akcje, rzucając dopiero, kiedy sędzie sygnalizowały grę pasywną.

 

Kiedy w 55. minucie Aleksandra Zych rzuciła na 24:19, a Weronika Kordowiecka złapała piłkę po rzucie Moniki Głowińskiej stało się jasne, że gdynianki trzeci raz z rzędu zdobędą PGNiG Puchar Polski. Tym bardziej, że swoją czwartą bramkę z koła zdobyła Dorsz.
 

Na niespełna cztery minuty przed końcem Adrian Struzik poprosił o ostatnią przysługującą przerwę. Trener Tetelewski pozwolił wszystkim swoim zawodniczkom zagrać w dzisiejszym, finałowym spotkaniu. Na minutę przed końcem meczu na ławce Vistalu rozpoczęło się fetowanie triumfu. Spotkanie zakończyło się pewną wygraną gdynianek 26:21. 

 

[wideo] Vistal TV: gdynianki znów z Pucharem Polski

 

 

Nagrody indywidualne:

 

MVP turnieju - Emilia Galińska (Vistal Gdynia)

Najlepsza bramkarka - Małgorzata Gapska (Vistal Gdynia)

Najskuteczniejsza zawodniczka - Monika Kobylińska (Vistal Gdynia)
 

Po meczu powiedzieli:


Paweł Tetelewski (trener Vistalu Gdynia)
: Jak było widać na boisku spodziewaliśmy się ciężkiego i wyrownanego meczu i tak było. Na początku nie funkcjonowała wysoka obrona, musieliśmy ją zmienić. W drugiej połowie wyszłyśmy na pięciobramkowe prowadzenie, Pogoń ambitnie zmniejszyła przewagę i zrobiło się tylko dwoma.

 

Wytrzymaliśmy presję i wygraliśmy trzeci raz z rzędu Puchar Polski. Cieszy mnie walka i wiara w końcowy sukces.
Paweł Tetelewski (trener Vistalu Gdynia)
Wytrzymaliśmy presję i wygraliśmy trzeci raz z rzędu Puchar Polski. Cieszy mnie walka i wiara w końcowy sukces. Każda zawodniczka, która pojawiła się na parkiecie miała swój wkład w końcowe zwycięstwo.

Adrian Struzik (trener Pogoni Baltica Szczecin): Gratuluję zwycięstwa i zdobycia Pucharu Polski. Mieliśmy sytuacje i możliwości których nie wykorzystaliśmy. Jestem zadowolony z postawy mojej drużyny, to był nasz pierwszy finał. Robimy stałe postępy, jestem bardzo zadowolony z postawy mojej drużyny w całym turnieju. W Lubinie zawsze organizacja stoi na wysokim poziomie. Chciałbym również podziękować kibicom, którzy zawsze za nami jeżdżą i wspierają głośnym dopingiem. Teraz czekają nas mecze o finał mistrzostwa Polski.

 

[wideo] Zagłebie TV: zobacz finałowy dzień zmagań o Puchar Polski!

 

 

Pogoń Baltica Szczecin – Vistal Gdynia 21:26 (9:13)

 

Pogoń: Płaczek, Wierzbicka – Bancilon Novais 7, Sabała 2, Noga, Szczecina 1, Głowińska 1, Królikowska, Stasiak 5, Masny, Zimny, Koprowska 1, Zawistowska, Kochaniak, Yashchuk 1, Gadzina 3


Vistal:
Gapska, Kordowiecka, Szwonka – Janiszewska 2, Urbaniak, Galińska 9, Dorsz 4, Kobylińska 3, Stanulewicz 2, Olszowa, Zych 2, Kozłowska 2, Gutkowska, Radzikowska 1, Tasić, Matieli

Kary: 12 min - 8 min

 

Karne: Pogoń 1/2 - Vistal 2/3


Sędziowały: Joanna Brehmer (Mikołów) i Agnieszka Skowronek (Ruda Śląska)

 

  Handballowe_koszulki_640_2
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Tkaczyk - aurtobiografia
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens