Handballowe zeszyty - apsek
AMH 2
Puchar Polski (K)
A A A
PP: Vistal w finale - lubelski MKS zatrzymała Gapska
16.05.2015 20:21 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

To miał być rewanż Vistalu za przegraną przed niespełna tygodniem w finale mistrzostw Polski i ostatnia już odsłona majowego serialu Gdynia-Lublin. Rewanż udany, bo z piłkarek MKS Selgros jakby uszło trochę powietrze po 18 triumfie w krajowym czempionacie. W półfinale F4 w Lubinie walczyły do końca, znów były bliskie doprowadzenia do dogrywki, lecz z przebiegu całego spotkania na sukces z pewnością nie zasługiwały tak bardzo jak Vistal natchniony paradami Małgorzaty Gapskiej.

 

W półfinale PP spotkały się finalistki MP MKS Selgros Lublin i Vistal Gdynia (Fot. K.Lignarski)
Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Pierwsza akcja nominalnych gospodyń trwała aż 70 sekund, ale zakończyła się błędem podania i prostą stratą. MKS Selgros odpowiedział długą, ale skuteczną akcja, sfinalizowaną przez Agnieszkę Kocelę. W siódmej minucie gdynianki prowadziły już 5:2, łatwo wykorzystując mizerne rzuty rywalek lub interwencje swojej bramkarki Małgorzaty Gapskiej.

 

Vistal szybko wypracowywał sobie też pozycje do rzutu z pierwszej linii, co zwykle kończyło się faulem, karnym i golem z siódmego metra Moniki Kobylińskiej. W 11.minucie po trafieniu Magdaleny Pawłowskiej było już 9:5 dla wicemistrzyń kraju. 

 

Podopieczne Pawła Tetelewskiego warto było też pochwalić za filmową akcję przy grze w osłabieniu liczebnym, gdy Iwona Niedźwiedź po wrzutce od Anety Łabudy pokonała Ekaterinę Dżukiewą. Przyjezdne z Lublina bardzo długo nie potrafiły zdobyć dwóch goli z rzędu, a jeśli już zwycięsko wychodziły z akcji obronnych, to głównie po niedokładnych podaniach rywalek do kołowej Patrycji Kulwińskiej.

 

Nie dziwi więc fakt, że na początku drugiego kwadransa na boisko weszły Kamila Skrzyniarz, Kristina Repelewska oraz Aleksandra Baranowska. To właśnie dwa gole tej drugiej sprawiły, że w 20.minucie Lublin przegrywał „tylko” 10:12.  Po chwili Baranowska była o włos od obronienia karnego bardzo skutecznej Kobylińskiej. Wciąż to jednak Vistal miał znacznie pewniejszą golkiperkę, grającą na wysokim procencie.

 

Na parkiecie pojawiła się w tym okresie też dawno niewidziana Ewa Andrzejewska, a Selgros przeszedł do indywidualnego krycia liderki Niedźwiedź. Trafienia z 9 metra Joanny Kozłowskiej i wspomnianej Andrzejewskiej, nawet mimo skuteczności aktywnej Repelewskiej, wciąż utrzymywały bezpieczną przewagę gdynianek.

 

W 28.minucie przy stanie 18:14 dla Vistalu, o czas poprosiła Sabina Włodek. Przerwa niczego nie zmieniła jednak w postawie jej podopiecznych, który zasłużenie przegrywały po dwóch kwadransach 15:19.

Drugą połowę od piłki zaczynały przyjezdne z Lublina i to one za sprawą dobitki Joanny Drabik trafiły jako pierwsze. Po chwili Małgorzata Rola przegrała pojedynek sam na sam ze swą imienniczką Gapską, wciąż broniącą jak w transie.

 

Mimo wielu szans mistrzyniom Polski nie udawało się odrobić strat, a skoro nie potrafiły zaskoczyć Gapskiej, musiały nadziewać się na szybsze kombinacje znacznie bardziej zmotywowanych gdynianek. W 36. minucie po ósmym już golu Kobylińskiej Vistal był na +5.  Dopiero wtedy pierwsze od dłuższego czasu piłki odbiły lubelskie golkiperki.

 

To jednak tylko krótki okres lepszej postawy mistrzyń Polski, które pod koniec trzeciego kwadransa przegrywały już sześcioma oczkami i nadal nie przypominały drużyny sprzed tygodnia. A Vistal natchniony wręcz postawą Gapskiej pewnie zmierzał do efektownej wygranej i zasłużonego awansu do meczu finałowego. Podobała się Kulwińska, dla której nie było przegranych piłek, dobrze rzucała też Kozłowska.

 

Długo nic nie dawała lubliniankom ani gra z dwoma kołowymi ani wprowadzania w miejsce bramkarki Valentiny Nestsiaruk, dla której był to przedostatni występ w barwach lubelskiego klubu przed przejściem do Energi Koszalin. Cień nadziei pojawił się jeszcze w 49.minucie gdy Marta Gęga trafiła  na 22:26. Również kolejne akcje były niezwykle udane dla mistrzyń Polski, które niedługo później przegrywały już  tylko dwoma oczkami.

 

O czas musiał prosić Paweł Tetelewski. Była nawet szansa na kolejne gole podopiecznych  Sabiny Włodek, lecz najpierw Gęga nie zdołała pokonać Gapskiej, a potem doświadczona Rola źle podała w półkontrze. Przy stanie 27:25 dla Vistalu, na niespełna 7 minut przed końcową syreną czas wzięła trenerka Lublina. Znów była więc okazja choćby na trafienie kontaktowe, a sztuka ta udała się w końcu Jessice Quintino.

 

Vistal uratowała szczęśliwa bramka po rykoszecie autorstwa Iwony Niedźwiedź, a przede wszystkim wyśmienita obrona Gapskiej karnego Katarzyny Kozimur. Emocji nie zabrakło więc przynajmniej w końcówce tego spotkania toczonego pod dyktando wicemistrzyń kraju. Tym bardziej, że dosłownie na trzy sekundy przed finalną syreną Vistal stracił piłkę i mógł nawet stracić pewne, wydawało się zwycięstwo.

 

Powiedzieli po meczu:

 

Małgorzata Gapska (bramkarka Vistalu Gdynia): Mocno rozchorowałam się po finałowych meczach z Lublinem, dopiero co wyszłam z gorączki, opuściłam wiele treningów, więc do Lubina przyjechałam praktycznie "na żywca". Mówią, że jestem wariatką, nie potwierdzę, nie zaprzeczę (śmiech). A tak serio to mamy bardzo młody zespół z wielkim potencjałem i tym młodym dziewczynom trzeba uświadomić, przekazać, że czasem warto dłużej poszanować piłkę, nie śpieszyć się, narzucić swój styl. Dziś udało mi się odbić kilka piłek i to na pewno podziałało mobilizująco na całą ekipę. Zawody zaczynają się jednak w niedzielę, nie jesteśmy jeszcze syte po tym, na pewno, udanym sezonie. Mam nadzieję, że Zagłębie nie okaże się jeszcze bardziej głodne od nas.

 

Vistal Gdynia - MKS Selgros Lublin 29:28 (19:15)

 

Vistal: Gapska, Kordowiecka – Kobylińska 9, Kulwińska 6, Kozłowska 5, Niedźwiedź 4, Andrzejewska 2, Pawłowska 2, Łabuda 1, Janiszewska, Galińska, Dorsz, Gutkowska

MKS Selgros: Dżukiewa, Baranowska – Drabik 6, Quintino 4,  Repelewska 4, Gęga 4,  Małek 3, Kocela 2, Szarawaga 2, Kozimur 2, Rola 1, Mihdaliova, Nestsiaruk

Sędziowali: Andrzej Chrzan i Michał Janas (Tarnów)

MVP spotkania – Monika Kobylińska

 

Z Lubina Michał Pomorski

Handballowe_koszulki_640_1
oceń + 2 (2 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Tkaczyk - aurtobiografia
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens