Handballowe zeszyty - apsek
AMH 1
1. liga (M)
A A A
Czołowa trójka na zwycięskim kursie - resume 8. kolejki grupy B 1. ligi piłkarzy ręcznych (wideo)
11.11.2014 18:02 Źródło: in. własna/strony klubowe
komentarzy 0

Gwardia Opole, KSPR Końskie i Miedź Legnica wygrały swoje mecze w 8. kolejce 1. ligi i znajdują się w ścisłej czołówce tabeli grupy B. Najbardziej zacięte spotkanie było jednak w Chrzanowie, gdzie miejscowy MTS zremisował z Czuwajem Przemyśl. Porażkę poniósł opuszczony niespodziewanie przez trenera Ryszarda Skutnika SPR Tarnów.

  

Olimp wygrał w Tarnowie i awansował na 5. miejsce w tabeli (Fot. Olimp Grodków)
Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Gwardia Opole nada niepokonana na zapleczu ekstraklasy. Opolanie w wyjazdowym meczu z MKS Kalisz w 5. minucie rywalizacji objęli prowadzenie i nie oddali go do końca meczu.

W pierwszych akcjach kaliszanie próbowali zaskoczyć gwardzistów mocną obroną, ale to okazało się nie zawsze skuteczne. Szczypiorniści z Opola wykorzystywali błędy, jakie co chwilę tworzyły się w defensywie przeciwnika.

Zawodnikom MKS-u ciężko było odzyskać rytm gry. Na parkiecie wciąż dzieliła i rządziła Gwardia, której grę napędzała fenomenalnie funkcjonująca para Nenad Zeljić – Remigiusz Lasoń. Nenad nie mylił się w grze jeden na jeden, natomiast Lasoń raz po raz skutecznie bombardował bramkę rywali rzutami z drugiej linii bądź po wejściach w obronę.


Drużyna z Kalisza bardzo słabo radziła sobie w defensywie, natomiast znacznie lepiej w ataku. Utrudnione zadanie w bramce miał bramkarz Gwardii Adam Malcher. Na parkiecie zameldował się również drugi golkiper opolan, Kamil Buchcic. Na półmetku Gwardia wygrywała 16:20.

Wobec korzystnego przebiegu zdarzeń, trenerzy Rafał Kuptel i Michał Skórski, od początku drugiej części spotkania dokonali zmiany składu. Oczywiście zmiana składu w szeregach Gwardii oznacza nic innego jak to, że wchodzą równorzędni zawodnicy.

 

Trenerzy dokonali także standardowej już wymiany skrzydłowych, zaś między słupkami pozostał Buchcic. Przemeblowanie składu nie miało wpływ na wydarzenia w Kalisz Arenie. Świetne zawody rozegrał nasz cały zespół – warto podkreślić, że czterech zawodników zdobyło po 4 bramki, natomiast trzech zawodników po 3.

Ostatni kwadrans zmagań to popisowa gra w wykonaniu drużyny z  Opola. Po stronie Gwardii kilkoma ładnymi akcjami popisał się Rok Simic, natomiast wyróżniającym się graczem MKS-u był Kamil Adamski, z zimną krwią wykorzystujący przede wszystkim kolejne rzuty karne.

 

Pojedynki pomiędzy Olimpem Grodków a SPR-em Tarnów zawsze były wyrównane i nerwowe do ostatnich sekund, w których losy meczu każdy może odmienić. Obydwie ekipy grają w podobny sposób i na podobnym poziomie. Różnice bramkowe w tych konfrontacjach są niewielkie. W poprzednim sezonie 2013/2014 Olimp przegrał w Tarnowie 31: 29, a w meczu rewanżowym przed własną publicznością pokonał SPR zaledwie jedną bramką 26:25.
Tym razem było podobnie, widowisko było ciekawe, a faworyta ciężko było wskazać.


Podopieczni Piotra Mieszkowskiego nie zawiedli, ale musieli się mocno napracować. W pierwszej połowie do 12 minuty, gdy na tablicy widniał ostatni remis w tym spotkaniu walka była zacięta. Od tego momentu wynik zmieniał się na korzyść grodkowian, którzy uciekali miejscowym. W pewnym momencie sygnał do zmiany dał bramkarz Olimpu Grodków Tomasz Wasilewicz, którego zastąpił Łukasz Romatowski.

 

Ten popisał się bardzo dobrą skutecznością. Golkiper przyjezdnych zdołał odbić kilka rzutów, dzięki czemu Olimpijczycy cały czas kontrolowali przebieg tego meczu. Końcówka pierwszej połowy należała do UKS-u, który na przerwę schodził z zapasem czterech bramek, po tym, jak w okienko gospodarzy trafiali kolejno Bartosz Żubrowski, Sebastian Kolanko i Łukasz Gradowski.


W drugiej części Olimp nie oddał już prowadzenia. W 47. minucie grodkowianie prowadzili już ośmioma bramkami i wydawało się, że zespół trenera Mieszkowskiego pewnie wygra ten mecz, ale nic z tych rzeczy. W końcówce meczu w naszych zawodników wkradło się rozluźnienie, przez co popełniali błędy, które skutecznie wykorzystywali gospodarze.

 

Od stanu 21: 28 na tablicy tarnowianie przyspieszyli i sukcesywnie odrabiali straty, jednak nie na tyle, aby po raz pierwszy prowadzić w tym meczu. Choć nie wiele brakowało, a szala zwycięstwa mogłaby się przechylić na korzyść SPR-u. Miejscowi nie wykorzystali rzutu karnego, który mógłby zmienić losy tego spotkania i odrobili tylko sześć bramek, gdzie Olimp przez blisko 11 minut zanotował tylko jedno trafienie i to z celnego rzutu z siedmiu metrów w wykonaniu Michała Piecha.


Skuteczna obrona Olimpu sparaliżowała tarnowian, którzy wielokrotnie nie mogli znaleźć sposobu na Tomasza Wasilewicza czy Łukasza Romatowskiego. Z kolei obrońcy Tarnowa nie mogli poradzić sobie z rozgrywającym Olimpu Łukaszem Gradowskim, który w całym meczu zdobył aż 8 bramek.


Takiego debiutu na pewno dobrze nie będzie wspominać trener gospodarzy, który zastąpił szkoleniowca Ryszarda Skutnika – odchodzącego do KS Azotów Puławy. 


- Popełniliśmy za dużo błędów technicznych żeby wygrać z przeciwnikiem, gra nam się nie układała i stąd taki wynik. Rzuty naszego przeciwnika Łukasza Gradowskiego pogrążyły nas i bramkarze nie potrafili sobie z tym poradzić. Teraz każdy następny mecz będzie dla nas szalenie ważny o każde punkty i liczę, że ten limit błędów, które popełniliśmy w spotkaniu z Grodkowem został już wyczerpany na następne mecze - mówi Marcin Bożek, trener  SPR-u Tarnów.

 

[wideo] Zobacz ostatnie minty meczu SPR Tarnów - Olimp Grodków:

 

 

Bardzo zacięte widowisko obejrzeli kibie w Chrzanowie, gdzie miejscowy MTS podejmował AZS Przemyśl. Spotkanie znakomicie rozpoczęli szczypiorniści Czuwaju, którzy wykorzystali niemoc MTS-u w ataku i objęli prowadzenie 4:0. Chrzanowianie szybko poprawili swoją grę w ofensywie, skutecznymi akcjami popisał się Marcin Skoczylas i MTS zdołał doprowadzić do remisu 4:4.

 

W bramce chrzanowskiego zespołu skutecznymi paradami popisywał się Marcin Górkowski. Przez większą cześć pierwszej połowy gra toczyła się bramka za bramkę, w 27 minucie na tablicy wyników pojawił się rezultat 11:12. Atmosferę na parkiecie podgrzewały kontrowersyjne decyzje sędzin prowadzących to spotkanie. Przed przerwą dwójka zawodników MTS-u powędrowała na ławę kar i goście zdołali odskoczyć na cztery trafienia 15:11.

Drugą połowę MTS rozpoczął w podwójnym osłabieniu, jednak zawodniczy z Przemyśla nie potrafili tego wykorzystać. Cabanie po trafieniu Wojciecha Żydzika znowu złapali kontakt z rywalem 15:16. W grze Czuwaju mogła podobać się znakomita współpraca z kołem, na którym nie do zatrzymania był Maciej Kubisztal. Rzutami z drugiej linii straszyli natomiast Paweł Stołowski oraz Piotr Żak, a w bramce dobrze spisywał się Paweł Sar.

 

Losy spotkania ważyły się do ostatniej sekundy. W 58 minucie Czuwaj prowadził 28:27, a w bramce MTS-u doszło do zmiany. Po raz pierwszy na parkiecie pojawił się Jakub Dudek i zapisał na swoim koncie niezwykle ważną interwencją.

 

Dwie bramki dla MTS-u zdobył Patryk Rola i to chrzanowianie bliżsi byli zwycięstwa 29:28. Zawodnicy Czuwaju zdołali jednak wyrównać po wrzutce zakończonej trafieniem Pawła Stołowskiego. Chrzanowianie mieli jeszcze kilka sekund na rozegranie akcji, rzut Wojciecha Żydzika minął jednak bramkę Czuwaju i zespoły podzieliły się punktami 29:29.

 

[wideo] Zobacz relację z meczu MTS-u z Czuwajem:

 

 

W meczu Olimpii Piekary Śląskie z ŚKPR Świdnicą zdecydowanie lepsi byli gospodarze. Po sześciu minutach na tablicy widniał wynik 3:0 i można było spodziewać się gładkiej przeprawy naszej drużyny. Świetnie grała obrona, stawiając przeciwnikowi trudne warunki, z którymi ŚKPR sobie początkowo nie radził.

 

Mimo przebudzenia świdniczan i prób odrabiania strat w kolejnych minutach meczu, to szczypiorniści Olimpii cały czas kontrolowali przebieg spotkania, schodząc po pierwszej połowie do szatni z wynikiem 14:9.

Druga część meczu początkowo nadal toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy grając „bramka za bramkę” z ubiegiem czasu przybliżali się do zdobycia w czwartkowy wieczór kompletu punktów. Jedyny poważny przestój nasi zawodnicy zanotowali między 45., a 49. minutą.

 

W ciągu kilku minut z wyniku 18:12 zrobiło się 18:16 i w hali piekarskiego MOSiR-u zapowiadało się na nerwową końcówkę. Jednak Olimpia szybko się pozbierała i w pięć minut wbiła świdniczanom sześć bramek, nie tracąc przy tym żadnej! Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 26:18.

 

Ciekawe widowisko zobaczyli kibice w Legnicy, gdzie Siódemka Miedź podejmowała ostrowiecką Ostrovię i niewiele brakowało, by spotkanie zakończyło się remisem. Goście wyszli na prowadzenie w 10 min. za sprawą trafienia Michała Bałwasa (4:5).

 

Przewaga Ostrovii utrzymywała się do 26 min., kiedy to wyrównał Wojciech Czuwara (15:15). Końcówka pierwszej połowy należała do Siódemki, która na przerwę schodziła z zapasem trzech bramek, po tym, jak Filipa Tarkę pokonali kolejno Makowiejew, Płaczek i Czuwara.

 

Wydawało się, że zespół trenera Będzikowskiego mecz ma już pod kontrolą, ale nic z tych rzeczy. Na początku drugiej połowy Ostrovia szybko odrobiła straty i ponownie wyszła na prowadzenie. Świetnie w bramce zespołu trenera Witolda Rojka spisywał się Tarko (17 skutecznych interwencji), a skutecznością popisywał się najlepszy strzelec ligi Arkadiusz Galewski.

 

Legniczanie dopadli rywala dopiero w 57 minucie, po tym, jak na raty bramkę rzucił z karnego Makowiejew. Na 40 sekund przed końcem spotkania Siódemka Miedź rozegrała popisową akcję, którą sfinalizował Płaczek i punkty zostały w Legnicy.

 

Viret Zawiercie podejmował jednek z najsłabszych w rywali w lidze AZS Uniwersytet Zielonogórski. Ambitny zespół  akademików do konca walczył z faworytem. Ojcem zwycięstwa był Mariousz Kuśierczyk, który zdobył dziesięć bramek dla gospodarzy.

 

Jednak po spotkaniu trener miejscowych miał pretensje do swoich zawodników, szczególnie tych, którzy wchodzili z ławki rezerwowych.

 

Wchodzą zawodnicy rezerwowi i zacina się nasza gra - zarówno w obronie, jak i w ataku. Mamy dobrą ósemkę, ale robią się problemy po jej zmianie. Chłopaki muszą sobie zdawać sprawę, że skoro wchodzą do gry to muszą dawać z siebie wszystko i wypracowaną przewagę utrzymywać, a najlepiej zwiększać.
Giennadij Kamielin, trener Viretu
- Wchodzą zawodnicy rezerwowi i zacina się nasza gra - zarówno w obronie, jak i w ataku. Mamy dobrą ósemkę, ale robią się problemy po jej zmianie. Chłopaki muszą sobie zdawać sprawę, że skoro wchodzą do gry to muszą dawać z siebie wszystko i wypracowaną przewagę utrzymywać, a najlepiej zwiększać. Zamiast tego na parkiecie oglądaliśmy chaos i całkowicie nieprzygotowane rzuty. Z całym szacunkiem do rywala, ale w takich meczach muszę dać szansę zagrać zmiennikom i całej naszej kadrze. Mogę powiedzieć na kolejne spotkania - wykorzystujcie tę szansę - mówił Giennadij Kamielin.

 

Pewne i łatwe zwycięstwo odniósł wicelider z Końskich. KSSPR podejmowało ligowego outsidera - KSZO Ostrowiec Świętorzyski. Do przerwy konecki zespół pprowadził pięcioma golami, by w całym spotkaniu wygrać 31:23.  KSZO nie pomógł nowy trener Aleksander Malinowski, który ma uratować zespół przed spadkiem z pierwszej ligi. Na razie pożaru trener nie ugasił.

 

KSSPR zagrało bardzo dobry mecz. Od stanu 3:2 miejscowi - jak pisze Echo Dnia - zdobyli pięć bramek z rzędu, z czego trzy rzucił Sebastian Smołuch. Emocje w tym meczu praktycznie się skończyły. Po przerwie gospodarze grali swobodnie i powoli powiększali przewagę, a trener Michał Przybylski dał zagrać niemal wszystkim rezerwowym. 

 

1. liga mężczyzn B 2014/15
8. kolejka (08/09.11.2014r.)
MTS Chrzanów - AZS Przemyśl 29:29 (11:15) MTS: Dudek, Górkowski, Wiatr - Rola 8/4, Kirsz 5, Mucha 4, M. Skoczylas 4, Żydzik 4, Orlicki 2, Madeja 1, Zajdel 1, Książek, Stroński
Czuwaj: Sar, Orłowski, Rycharski - Kubisztal 7, Stołowski 6, Żak 6, Puszkarski 4, Dejnaka 2, Hataś 2/2, Kroczek 1, Misiewicz 1, Skręt
KSSPR Końskie - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 31:23 (13:8) KSSPR: Witkowski, Wnuk - Mastalerz 1, Grabarczyk 1, Sękowski, Rurarz 2, Bodasiński 1, Maleszak 1, Napierała 1, Pilarski 5, Szczepanik 2, Matyjasik 7, Dobrowolski 2, Smołuch 5, A. Bąk 3.
KSZO: Drabik, Szewczyk – Mazur 2, Fugiel 3, Jamioł 1, Afanasjew 3, Świeca 3, R. Pomiankiewicz 1, T. Pomiankiewicz 4, Biskup, Wojkowski 1, Kalita 5
Viret Zawiercie - AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego 34:32 (18:15) Viret: Ratuszniak, Kot - Kuśmierczyk 13, Fugiel 6, Kapral 5, Zagała S. 3, Szymański 3, Komalski 2, Zagała I. 1, Biernacki 1, Bugaj, Nowak, Słodowy, Zbroiński
AZS: Kwiatkowski, Długosz - Nieradko 8, Gintowt 5, Zieniewicz 4, Jaśkowski 4, Kociszewski 3, Orliński 2, Góral 1, Cenin 1, Karp 1, Matuszak 1, Pedryc, Szarłowicz, Łuka
Miedź Legnica - Ostrovia Ostrów Wlkp. 27:26 (18:15) Miedź: Matkowski, Mazur - Szuszkiewicz 3, Antosik 3, Płaczek 3, Czuwara 3, Piwko 4, Nastaj 3, Wita 3, Makowiejew 5
Ostrovia: Tarko, Filipiak - Jaruzel 1, Galewski 10, Kierzek 2, Stempniak, Jedwabny 1, Bałwas 6, Bielec 4, Pernak, Klara 1, Staniek 1
Olimpia Piekary Śląskie - ŚKPR Świdnica 26:18 (14:9) Olimpia: Kowalczyk, Zemelka – Parzonka 4, Smolin 1, Kurzawa 3, Chromy 5, Włoka, Fidyt, Cieniek 2, Rosół 6, Gogola, Miłek, Kempys 1, Tatz 2, Danysz 2
ŚKPR: Bajkiewicz, Misiejuk 3, Węcek, Rzepecki 1, Piedziak 4, Czerwiński, Bieżyński, Chaber, Rogaczewski K. 5, Motylewski 1, Krzaczyński 3, Potocki, Rogaczewski P. 1, Gil, Dębowczyk
SPR Tarnów - Olimp Grodków 27:29 (14:18) SPR: Łukasz Szostak, Michał Niemiec, Daniel Dutka - 4, Łukasz Szatko – 6, Emilian Jewuła – 2, Mikołaj Grzesik – 1, Sławomir Karwowski – 6, Łukasz Nowak – 6, Dariusz Kubisztal – 1, Grzegorz Barnaś, Miłosz Gabica, Jakub Kowalik – 1, Marcin Wajda, Mariusz Nowak, Paweł Sokół, Dawid Ciochoń. .  
Olimp: Łukasz Romatowski, Rafał Górny, Sebastian Kolanko – 3, Rafał Świerczyński, Bartosz Żubrowski – 3, Marcin Biernat – 6, Maciej Maciejewski – 1, Tomasz Biernat – 2, Paweł Biernat - 1, Łukasz Gradowski - 8, Krzysztof Bujak – 2, Łukasz Ogorzelec, Michał Piech – 3, Szymon Urban, Tomasz Wasilewicz, Paweł Łągiewka. 
MKS Kalisz - Gwardia Opole 31:39 (16:20) MKS: Trojański, Jarosz – Krzywda 2, Celek, Wawrzyniak 5, Adamczak 3, Salamon, Sieg 3, Kobusiński, Krupa 1, Strzebnicki, Nowakowski, Gomółka 2, Surosz 6, Frankowski 2, Adamski 7.
Gwardia: Malcher, Buchcic – Zeljić 7, Simić 3, Knop 4, Prokop 3, Trojanowski 4, Lasoń 4, Swat 1, Jankowski 3, Mokrzki 2, Scepanović  1, Płócienniczak 1, Całujek 1, Oszenda 1, Rumniak 4

 

1. liga mężczyzn B 2014/15 - Tabela po 8. kolejce
    M Z R P BRAMKI PUNKTY
1 Gwardia Opole 8 8 0 0 277:198 16
2

KSSPR Końskie

8 6 0 2 246:202 12
3 Miedź Legnica 8 6 0 2 248:229 12
4 UKS Olimp Grodków 8 4 2 2 214:201 10
5 Olimpia Piekary Śl. 8 5 0 3 223:208 10
6 Ostrovia Ostrów 8 4 1 3 246:242 9
7 VIRET CMC Zawiercie 8 4 1 3 232:230 9
8 Czuwaj Przemyśl 8 3 2 3 234:232 8
9 MTS Chrzanów 8 3 1 4 225:252 7
10 SPR Tarnów 8 3 0 5 231:259 6
11 MKS Kalisz 8 2 0 6 240:258 4
12 ŚKPR Świdnica 8 2 0 6 194:227 4
13 KU AZS UZ 8 1 1 6 206:230 3
14 KSZO Ostrowiec 8 1 0 7 196:244 2

 

 

9. kolejka (15/16.11.2014r.)
Gwardia Opole - MTS Chrzanów Nasz typ: 1 14.11 godz. 19:00
Olimp Grodków - MKS Kalisz Nasz typ: 1 ????
ŚKPR Świdnica - SPR Tarnów Nasz typ: 1 15.11 godz. 18:00
Ostrovia Ostrów Wlkp. - Olimpia Piekary Śląskie Nasz typ: 2 15.11 godz. 17:00
AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego - Miedź Legnica Nasz typ: 2 15.11 godz. 18:00
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Viret CMC Zawiercie Nasz typ: 2 15.11 godz. 18:00
AZS Przemyśl - KSSPR Końskie Nasz typ: x 15.11 godz. 18:00

 

 

Źrodło: Gwardia Opole, Olimp Grodków, MTS Chrzanów, Olimpia Piekary Śląskie

  Handballowe_koszulki_640_2
TAGI: 1. liga  
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Tkaczyk - aurtobiografia
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens