I Love Handball - Belka duza 2
1. liga (M)
A A A
I liga gr. B: w Zawadzkiem postraszyli zabrzan
21.11.2010 21:34 Źródło: Inf. własna
komentarzy 0
Ani przez moment nie było zagrożenia, że zabrzańska ekipa spadnie z fotela lidera grupy B pierwszej ligi, na którym wygodnie się rozsiadła. Ale już w 9. kolejce mały niepokój o rezultat końcowy spotkania wkradł się w szeregi podopiecznych Krzysztofa Przybylskiego. O ile zabrzanom udało się zwyciężyć, o tyle na przeciwległym biegunie tabeli zawodnicy przemyskiego Czuwaju doświadczyli prawdziwego horroru, w którym główne role przypadły warszawskim arbitrom…
 
Szczypiorniści ASPR-u Zawadzkie postawili trudne warunki liderującej ekipie z Zabrza (fot. Tadeusz Piątkowski)
 
Czuwaj POSiR Przemyśl - KSSPR Końskie 25:26 (11:12)
Końcówka tego meczu zelektryzowała nie tylko kibiców zgromadzonych na przemyskiej hali, ale także i sympatyków innych pierwszoligowych zespołów z grupy B. W spotkaniu miało nie brakować twardej walki ani z jednej, ani z drugiej strony i faktycznie nie brakowało. Pierwsza połowa była niezwykle wyrównana, ale już w niej dało się zauważyć pewne "niedociągnięcia" ze strony sędziów, którzy dosyć często gwizdali w czasie akcji graczy Czuwaju. Druga odsłona meczu także przyniosła sporo walki, ale im bliżej było zakończenia spotkania, tym bardziej atmosfera na parkiecie się "zagęszczała".  Na trzy minuty przed końcowym gwizdkiem KSSPR prowadził z gospodarzami różnicą trzech bramek, ale niesieni dopingiem własnych kibiców gracze Czuwaju doprowadzili do remisu 25:25. Takiego dramatu w ostatnich sekundach nie było jeszcze w tym sezonie na pierwszoligowych boiskach. Czerwona kartka dla Pawła Stołowskiego i podyktowany dla gości rzut karny zamiast rzutu wolnego. Parodia, komedia? Rzeczywiście to mogłoby być zabawne, ale nie dla zawodników z Przemyśla, którzy po karnym wykorzystanym przez Tomasza Napierałę przegrali…
 
ASPR Zawadzkie - Handball NMC Powen Zabrze 30:32 (10:17)
Żadna z dziewięciu ekip, które walczyły w tym sezonie z zabrzańskim Handballem nie zagroziła tak bardzo liderowi rozgrywek, jak drużyna ASPR-u Zawadzkie. Podopieczni Adama Wodarskiego przed własną publicznością mieli świetne otwarcie meczu. Przez niespełna dziesięć minut, to zabrzanie musieli gonić wynik, a po stronie gospodarzy świetną partię rozgrywał Artur Pietrucha (jedenaście bramek w meczu). Podopieczni trenera Przybylskiego szybko jednak złapali swój rytm gry, wyszli na prowadzenie i konsekwentnie je pielęgnowali, co doprowadziło do wysokiego wyniku 17:10 po pierwszej połowie. W drugiej części spotkania dominowali goście, ale do czasu. Piłkarze ASPR-u dokonali rzeczy, która nie udała się żadnemu z dotychczasowych rywali zabrzan. Trafiali do bramki gości aż sześć razy z rzędu i zdołali dojść rywala na jedną bramkę w ostatniej minucie meczu. Lider jednak i w Zawadzkiem nie dał się pokonać. 
 
Olimpia Piekary Śląskie - Gwardia Opole 25:27 (10:15)
Wicelider tabeli także nie dał się ograć w wyjazdowym meczu ze śląską Olimpią. Opolscy gwardziści po raz kolejny udowodnili, że miejsce tuż za zabrzanami w tabeli nie jest przypadkowe. O ile w pierwszej części spotkania przewaga nad zawodnikami Olimpii była całkiem spora, o tyle druga odsłona przyniosła trochę więcej emocji. W rezultacie jednak podopieczni trenera Marka Jagielskiego, na trudnym terenie w Piekarach Śląskich, pokonali gospodarzy i nadal tracą do zabrzańskiego Handballu dwa punkty. Z kolei ślązacy zajmują miejsce piąte w pierwszoligowej tabeli i tak jak radomska Politechnika mają na koncie dziesięć punktów.
 
BKS Stalprodukt Bochnia - MTS Chrzanów 34:27 (17:13)
Trzecie z rzędu, a czwarte w tym sezonie zwycięstwo odnieśli bocheńscy "Stalowcy" w spotkaniu z ekipą z Chrzanowa. Podopieczni Ryszarda Tabora po raz kolejny pokazali twardą obronę, a dzięki fenomenalnie spisującemu się w ofensywie Szymonowi Woynowskiemu (trzynaście trafień w meczu) pokonali graczy MTS-u w derbach Małopolski. Nie pomógł chrzanowianom znający bocheński zespół z zeszłego sezonu Krzysztof Klimek, któremu tylko raz udało się pokonać bocheńskiego golkipera. Mateusz Zimakowski ponownie popisywał się swymi niemałymi umiejętnościami, ale i cały zespół pokazał się z dobrej strony. Sędziowie wprawdzie nie ułatwiali zadania ani jednej ani drugiej drużynie i często wysyłali zawodników na ławkę kar, ale o to, że "Stalowcy" zwyciężyli, żaden z rywali pretensji mieć nie mógł.  
 
Wolsztyniak Wolsztyn - ChKS Łódź 33:27 (18:14)
Gdyby nie słaba skuteczność w ostatniej fazie meczu, gracze Wolsztyniaka mogliby jeszcze wynik podwyższyć. Ale to jedyna rzecz, jaka może martwić po tym meczu trenera Wojciecha Hanyża. Jego podopieczni jednak nie od samego początku byli na prowadzeniu, a pierwsze piętnaście minut to wyrówna walka obu ekip. Wolsztyniak konsekwentnie pracował nad "wyrwaniem się" z łódzkich objęć i po czterech bramkach z rzędu wyszedł na prowadzenie. Wprawdzie stopniało ono w pierwszych minutach drugiej części spotkania, ale podopieczni trenera Hanyża dali sobie radę z łódzkim ChKS-em. Waleczności nie można oczywiście odmówić podopiecznym Tomasza Walickiego, ale nawet dziewięć bramek Marka Urbańskiego nie pomogło im wywalczyć dwóch punktów i zdobyć twierdzy Wolsztyn. 
 
Grunwald Ruda Śląska - AZS Politechnika Radomska 28:31 (12:17)
Po trzech z rzędu porażkach podnieśli się gracze radomskiej Politechniki i w niedzielne popołudnie wywalczyli na parkiecie w Rudzie Śląskiej dwa punkty. Już po pierwszych minutach spotkania widać było, że mobilizacja akademików jest naprawdę niemała i uzyskali oni prowadzenie 8:2. Nie na długo. Ślązacy błyskawicznie doszli rywala, ale i szybko podopieczni trenera Karola Drabika przewagę bramkową zbudowali na nowo. Piłkarzom Grunwaldu nie pomogło nawet wejście na parkiet trenera Marcina Księżyka, który tak jak i jego podopieczni nie znalazł sposobu na świetnie spisującego się w zespole AZS-u Damiana Misiewicza (dziesięć bramek w meczu). Akademicy przerwali serię porażek i już z pewnością szykują się do walki z ekipą, która w dziewiątej kolejce tak dzielnie stawiała opór liderowi z Zabrza.
 
Joanna Dobranowska
Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Akademia Gniezno
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens