2. liga (M)
A A A
Sandomierska Wisła wygrała z KSSPR II Końskie
08.10.2011 20:52 Źródło: sprwisla.pl
komentarzy 0

Drugoligowi piłkarze ręczni Wisły Sandomierz w sobotę podejmowali w hali przy Patkowskiego lidera tabeli, zespół KSSPR II Końskie. Mecz zapowiadany jako hit kolejki spodziewanych emocji do końca nie dostarczył. Zespół z Końskich przyjechał w dość okrojonym składzie przez co gospodarze nie mieli problemów aby odnieść przekonujące zwycięstwo. Wydarzeniem meczu był powrót na boisko Marcina Ogrodnika. Wisła pokonała ekipę z Końskich 43:35 - stając się po czterech kolejkach, choć nieznacznie ale jednak - liderem tabeli.


Dołącz do nas na Facebooku!

 

Ogrodnik, który w zeszłym sezonie zapowiedział zakończenie kariery, długo nie wytrzymał rozstania z piłką ręczną i po wyleczeniu kontuzji, której nabawił się w barażach z AZS-em AWF-em Biała Podlaska, postanowił wrócić na boisko. Jego postawa na placu gry mocno przyczyniła się do zwycięstwa, a on po raz kolejny okazał się silnym punktem zespołu z Sandomierza.


Początek spotkania nie zapowiadał tak wysokiego zwycięstwa. Wiślacy dobrze grali w ataku pozycyjnym jednak szwankowała obrona przez co w 16. minucie, przy prowadzeniu gości 8:7, trener Adam Węgrzynowski poprosił o czas. Reprymenda szkoleniowca poskutkowała w efekcie czego zawodnicy z Sandomierza szybko wyrównali, a także wyszli na prowadzenie. Bardzo dobrą zmianę dał Paweł Kwiatkowski, który po roku przerwy mógł znowu zaprezentować się sandomierskiej publiczności. Szybkie kontrataki "Kwiatka", a także dobra gra między słupkami Jakuba Stolarskiego, pozwoliły zawodnikom Wisły uzyskać przed przerwą bezpieczną, czterobramkową przewagę.


Druga połowa to praktycznie popis jednej drużyny. Wiślacy dzięki twardej grze w obronie mogli pozwolić sobie na wyprowadzanie kontrataków, które bezbłędnie kończył Piotr Kutek. Młodzi zawodnicy z Końskich nie byli w stanie nawiązać walki z sandomierskim zespołem, nie tylko pod względem technicznym, ale także kondycyjnym. Z dobrej strony w drugiej połowie pokazali się rozgrywający Wisły: Maciej Sadecki, a także Mateusz Kucharczak, którzy grając bez presji raz po raz trafiali do bramki rywali.

 

W 50. minucie na boisku pojawił się Mateusz Ogorzałek, który zanotował kilka dobrych interwencji w bramce, broniąc między innymi rzut karny. Zwycięstwo wiślaków mogło być zdecydowanie wyższe, gdyby nie rozluźnienie w końcówce spotkania, które pozwoliło gościom zdobyć kilka bramek z kontrataków.


Sandomierzanie rozegrali dobre zawody dzięki czemu mogą dopisać sobie do swojego dorobku kolejne dwa punkty. Lider przyjechał jednak w mocno okrojonym składzie. Jak tłumaczył szkoleniowiec Końskich - Marian Panek pierwszy zespół zdziesiątkowała grypa przez co zawodnicy z drugiego zespołu musieli zostać w Końskich i pomóc swoim kolegom w meczu z Ostrovią Ostrów  Wielkopolski.

 

Dzięki temu trener Wisły - Adam Węgrzynowski mógł poćwiczyć kilka wariantów taktycznych przed kolejnymi meczami. Widać, że sandomierzanie na boisku rozumieją się coraz lepiej. Grą dobrze kieruje Kamil Zawada, który nie tylko rzuca bramki, ale także zalicza sporo asyst. Kwiatkowski nie zapomniał jak zdobywa się gole, a za spokój w grze odpowiada powracający do zdrowia Ogrodnik. Jedynym mankamentem, który można zarzucić wiślakom, to gra w obronie, która ciągle pozostawia wiele do życzenia.


Wisła Sandomierz - KSPR II Końskie 43:35 (19:15)

Wisła: Skowron, Stolarski, Ogorzałek - Kutek 11, Kwiatkowski 8, Zawada 6, Ogrodnik 5, Smardz 4, Szklarski 4, Kucharczak 3, Sadecki 1, Małecki 1, Guz, Zieliński
KSSPR II: Łubowski, Pawlikowski - Chyliński 8, Kołodziej 8, Pilarski 6, Grabarczyk 4, Makuch 4, Soja 4, Maleszak 1, Gębski, Kamont, Mączyński, Włoszczyński, Zając

oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens