Handballowe zeszyty - apsek
2. liga (K)
A A A
Zgoda - Sośnica: gdzie tamte derby?
08.10.2012 10:14 Źródło: inf. własna
komentarzy 3

Jeszcze kilka lat temu, derby Śląska szczypiornistek w najwyższej klasie rozgrywek zapełniały nie tylko trybuny, ale i gwarantowały emocje. Dziś po tamtych spotkaniach pozostały tylko wspomnienia, a obie zespoły grają w drugiej lidze i w niedzielę w hali w Bielszowicach, zmierzyły się ze sobą w walce o awans na zaplecze PGNiG Superligi. Trybuny zapełniły się w 25 procentach, a emocji dostarczyły ostatnie cztery minuty meczu.

 

Zgoda i Sośnica walczą o awans na zaplecze ekstraklasy (Fot. T.Piątkowski/Handball.pl)
Handball.pl jest na Facebooku - dołącz do nas!


W składzie obu zespołów znalazły się zawodniczki z ligową przeszłością. W zespole gospodyń były to Barbara Jasińska, Joanna Bogusz i Katarzyna Ignatova (bardziej znana jako Echolc), w zespole Sośnicy – grająca kiedyś w Zgodzie, Anna Samol (dawniej Brachmańska).

Początek meczu niespodziewanie należał do Sośnicy, która w siódmej minucie prowadziła 4:2. W tym momencie gospodynie zaczęły poważniej traktować mecz i w trzy minuty doprowadziły do remisu 4:4, a następnie uzyskały niewielką przewagę, odskakując na 8:5 w siedemnastej minucie. Co z tego, skoro nadmierna ostrość w grze obronnej sprawiła, że zaczęły łapać wykluczenia, co znakomicie wykorzystały gliwiczanki.

Po przechwycie kilku piłek i skutecznych kontrach, w 22 minucie po raz drugi wyszły na prowadzenie (9:8). Końcówka tej części spotkania należała jednak do Zgody, która nie tylko odrobiła tę jednobramkową stratę, ale strzelając kilka kolejnych bramek. Zeszłą na przerwę z prowadzeniem 14:11.

Początek drugiej połowy należał do bielszowiczanek, które szybko powiększyły dystans do pięciu goli (17:12 w 35 minucie) i wydawało się, że jest po emocjach. Nic podobnego.

Do 50 minuty podopieczne Wiktorii Flizikowskiej utrzymywały trzy, czterobtamkową przewagę i w pewnym momencie zaczęły się zachowywać, jakby po raz pierwszy grały w piłkę ręczną. Grając nawet w liczebnej przewadze, zamiast dogrywać piłkę do koleżanek na „czystych” pozycjach.
Próbowały ją podawać do obrotowych, co kończyło się stratami i kontrami Sośnicy. W 55 minucie gliwiczanki przegrywały tylko 20:22, a minutę później – 21:22.

Trenerka Zgody szybko ratowała się przerwą, ale nieskutecznie. Dwie kolejne akcje nie przyniosły bramki żadnej z drużyn i dopiero na dwie minuty przed końcem meczu, dwa skuteczne rzuty oddała Magdalena Maciejowska, zapewniając gospodyniom zwycięstwo.

Zgoda Ruda Śląska - Sośnica Gliwice 24:22 (14:11)

Zgoda: Wróbel – Kuligowska 2, Jasińska 3, Ignatowa 2, Maciejowska 2, Bogusz 2, Michalska 5, Olszynka 8.
Trener: Wiktoria Flizikowska.

Sośnica: Kamińska, Przyżycka – Kurek 1, Kobusińska 1, Świtała 2, Stasiak 8, Samol 4, Krasoń 1, Zwiewka 1, Onyszkiewicz, Abramowicz 4.
Trener: Aleksandra Pawelska

Tadeusz Piątkowski
 

oceń + 3 (3 głosów)
 
podziel się artykułem
3
amatorki
opodo | *.pl | 08.10.2012 22:28
poziom okropny i amatorski. starsze panie powinny dawac rozwijac sie mlodym ,zamiast blokowac miejsca w skladzie. reanimacja trupow....
Udany powrót
Szelest | *.pl | 10.10.2012 13:16
Mecz był zacięty do 17 min. Wówczas na parkiecie pojawiła się K. Ignatova i w swoim stylu wprowadziła do gry Zgody spokój i ład w rozgrywaniu akcji. Po rocznej przerwie p. Katarzyna nie jest jeszcze w swojej najlepszej formie nie mniej jednak kilka jej zagrań i rzutów było extra. Dała dobry przykład swoim młodszym koleżankom.
Starsze zawodniczki smakują
Nman | *.pl | 11.10.2012 21:24
jak stare wino pite w kameralnej kawiarni w towarzystwie pięknych dam. Nazywać kogoś takiego trupem to pomijając pejoratywne znaczenie tego słowa jest głębokim nieporozumieniem Tym bardziej ,że one nadają ton całej grze. A młode dziewczyny same odblokowują miejsce przenosząc się do innych klubów gdzie warunki do dalszego rozwoju są po prostu lepsze
akademia_300_369
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens