I Love Handball - Belka duza 1
Polska MŚ 2017 M
Liga Mistrzów
A A A
LM: Lwy lepsze od Vive - miłe złego początki
09.02.2017 20:43 Źródło: inf. własna/Vive Tauron Kielce/EHF
komentarzy 1

Piłkarze ręczni Vive Tauron Kielce przegrali w Mannheim z Rhein-Neckar Loewen w meczu 10. kolejki Ligi Mistrzów. To trzecia porażka mistrzów Polski, którzy są obrońcami trofeum.
 

Vive przegrało na wyjeździe z Rhein-Neckar Loewen (Fot. P.Ptak / VTK Media Team)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Spotkanie nie zaczęło się najlepiej dla "żółto-biało-niebieskich". Gospodarze dość szybko objęli prowadzenie 3:0. Duża w tym zasługa doświadczonego skrzydłowego RNL - Gudjona Valura Sigurdssona, który już był najskuteczniejszy w tym fragmencie meczu.

Po kilku minutach do głosu doszli jednak podopieczni trenera Talanta Dujszebajewa, którzy już w piątej minucie meczu doskoczyli do drużyny "Lwów" na dystans jednego gola (4:3). Mistrzom Polski nie udało się jednak przełamać gospodarzy, duży udział w prowadzeniu swojego zespołu miał bramakrz Anders Palicka, który skutecznie bronił wiele rzutów oddawanych przez zawodników naszej drużyny.

Po kwadransie gry na parkiecie w barwach VTK pojawili się zmiennicy, wśród nich m.in. Michał Jurecki. Popularny "Dzidzuś" w 21. minucie meczu zdobył pierwszego swojego gola w tej edycji LM. W końcowych minutach znakomicie spisywał się Manuel Strlek. Dzięki skutecznym kontrom Chorwata udało się doprowadzić do stanu 14:13.

Niestety dwie ostatnie akcje w pierwszej odsłonie na swoją korzyść rozwiązali zawodnicy trenera Nikolaja Jakobsena. W tym na sekundy przed końcem rzutem przez całe boisko do bramki trafił Sigurdsson. Na przerwę zespoły schodziły przy prowadzeniu RNL 16:13.
 
Druga połową rozpoczęła się dobrze dla naszej drużyny. Do bramki gospodarzy trafił Julen Aginagalde. W bramce Filipa Ivicia zmienił Sławomir Szmal, który efektownie obronił kilka rzutów zawodników mistrza Niemiec. Inicjatywa na parkiecie nadal należała do gospodarzy SAP Areny, którzy wypracowali sobie prowadzenie różnicą siedmiu goli.

Ambitnie grający "żółto-biało-niebiescy" wrócili jednak do gry. Dzięki dobrym interwencjom "Kasy" i skutecznej grze w ataku udało się zmniejszyć straty do różnicy dwóch goli - 25:23. Końcówka meczu ponownie należała do niemieckiej drużyny, która dzięki trafieniom skutecznego w końcówce Alexandra Peterssona zapewniła sobie zwycięstwo 28:25.

 

Rhein-Neckar Loewen - Vive Tauron Kielce 28:25 (16:13)
 

Loewen: Appelgren, Pilicka - Baena 2, Schmid 3, Groetzki 1, Guardiola 1, Petersson 5, Ekdahl du Rietz 4, Steinhauser, Larsen 2, Pekeler, Reinkind 2, Sigurdsson 7, Manaskov, Abt

Vive: Szmal, Ivić - Jurecki 2, Jachlewski 1, Zorman 2, Bielecki 3, Lijewski 2, Strlek 4, Aguinagalde 5, Chrapkowski, Reichmann 3, Kus, Paczkowski 1, Bombac 1, Djukić, Walczak 1

 

Kary: Loewen - 10 min; Vive - 10 min.

Sędziowie: Vaidas Mazeika i Mindaugas Gatelis (Litwa)
 

Źródło: Vive Tauron Kielce (vtkielce.pl), EHF (ehfcl.com)

  Handballowe_koszulki_640_2
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
1
poziomy
kibic | *.pl | 10.02.2017 08:03
taki trener , tacy zawodnicy,mistrz LM i przegrywa dwa mecze z tym samym zespołem ?. Mentalnie nie byli przygotowani do mocniejszego rywala ?. To nie Piotrków i inni ,to jest Liga Mistrzów.
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Czy KRAM Start Elbląg zdobędzie Challenge Cup piłkarek ręcznych?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Talant - baner
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens