plzowka_927_250
I Love Handball - Belka duza 2
Liga Mistrzów
A A A
LM: Radość w Kielcach - Vive w ćwierćfinale! (wideo)
30.03.2019 17:58 Źródło: inf. własna/PGE Vive Kielce
komentarzy 1

W rewanżowym meczu 1/8 finału Velux EHF Ligi Mistrzów PGE Vive Kielce pokonało Motor Zaporoże 34:29. Zwycięstwo, łącznie z remisem 33:33 z pierwszego starcia tego etapu, daje kielczanom awans do ćwierćfinału rozgrywek, w którym czeka zwycięzca grupy B, Paris Saint-Germain. Świetne zawody zagrał Vladimir Cupara, którego interwencje w ważnych momentach nie pozwoliły gościom odwrócić losów spotkania.

 

Vladimir Cupara cieszy się po obronie rzutu karnego (Fot. EHF TV / YT)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Bardzo dobrze rozpoczęło się to spotkanie dla kielczan. W bramce świetnie bronił Vlad Cupara, dzięki czemu jego koledzy w polu mogli bez większego wysiłku przeprowadzać kontry. Po jednej z nich Luki Cindricia prowadziliśmy w ósmej minucie 5:2. Niestety, bardzo szybko brutalnie sfaulowany został Vlad Kulesh, który padł jak długi na parkiecie.

Po interwencji fizjoterapeutów rozgrywający powolnym krokiem zszedł na ławkę, a za niego na parkiecie pojawił się Arkadiusz Moryto. Ustawienie kielczan na chwilę się zmieniło, zawodnicy zrobili krok w lewo, Blaz Janc przesunął się na prawe rozegranie, Alex Dujshebaev na środek,  Luka Cindrić na lewą połówkę. Białorusin jednak szybko wrócił na boisko i zdobył bramkę na 6:4.

Po kwadransie na rozegraniu pozostali Luka, Alex i Vlad Kulesh, natomiast na skrzydła wbiegli Arkadiusz Moryto i Angel Fernandez, a na koło Julen Aginagalde. Na tablicy wyników od dłuższego czasu widniała trzybramkowa przewaga. Na trzy minuty przed końcem pierwszej partii, gdy do rzutu karnego podszedł Aidenas Malasinskas, mogła się ona niebezpiecznie zmniejszyć do jednego trafienia, ale Vladimir Cupara stanął na wysokości zadania, wyłapując piłkę posłaną w światło bramki i wywołując falę radości na trybunach! Całe Kielce usłyszały nazwisko Serba rytmicznie skandowane przez żółto-biało-niebieskich kibiców!

 

[[wideo] EHF TV: Cupara broni rzut karny!

 


 

Za chwilę Vlad jeszcze raz został bohaterem PGE VIVE Kielce, zdobywając bramkę rzutem przez całe boisko i podwyższając prowadzenie gospodarzy do 16:12. W ostatniej akcji tej połowy trafienie zdobył jeszcze Alex Dujshebaev, a próbę kontry Barysa Pukhouskiego powstrzymał blokiem Arek Moryto. Na przerwę schodziliśmy przy stanie 17:12!

Dwie bardzo dobre interwencje Victora Kireevea zainaugurowały pogoń Zaporoża. Szybko zrobiło się 17:14, a w dodatku po chwili, za atak na rękę Malasinskasa, karę dwóch minut otrzymał Marko Mamić. W ataku ściągaliśmy więc bramkarza, grając szóstką w polu, co wykorzystał Vladyslav Dontsov, zdobywając trafienie do pustej bramki. Było już niebezpiecznie, bo tablica wyników wskazywała rezultat 19:17, Motor był w gazie, a my nie bardzo wiedzieliśmy, co się dzieje.

 Wtedy jednak ponownie klasę pokazał Vladimir Cupara, który obronił kilka ważnych akcji, m.in. rzut karny oraz wykazał się zimną krwią i precyzją, parokrotnie, dość ryzykowanie, wyrzucając piłkę do kontry. W jednej z nich bramkę na 22:17 zdobył Mateusz Jachlewski! Znów prowadziliśmy pięcioma bramkami. Hala Legionów trzęsła się w posadach wraz z bramką, na której po swoich interwencjach radość wyładowywał Vlad Cupara.

Niestety, pięć minut Kireeva z początku drugiej połowy przedłużało się. Podobnie jak Cupara, bramkarz był bardzo mocnym punktem swojej ekipy. W dwudziestej czwartej minucie Rosjanin obronił rzut karny wykonywany przez Julena Aginagalde oraz jego próbę „dobitki”, a wcześniej jeszcze kilka innych akcji kielczan. W końcówce meczu, na szczęście, bardzo dobrze zaczęła grać kielecka obrona. Nasi zawodnicy raz za razem przechwytywali piłkę od Motoru Zaporoże i kierowali ją między słupki Kireeva, które od czasu do czasu były opuszczane przez bramkarza, by zwiększać szanse swojego zespołu w ataku.

Spotkanie, mimo chylenia się ku końcowi, nie traciło na tempie, po graczach obu drużyn spływały strużki potu, gdy ofiarnie rzucali się za piłką czy starali przebić przez mury defensywne rywali. Ostatecznie jednak gościom ani razu nie udało się zbliżyć do kielczan i wygraliśmy 34:29, po raz piąty w historii awansując do ćwierćfinału Ligi Mistrzów!

 

Kielce zasłużenie wygrały, drużyna była dziś lepsza, życzę kielczanom powodzenia z Paryżem.
Mateusz Kus (obrotowy Motoru Zaporoże)
Powiedzieli po meczu:


Talant Dujszebajew (trener PGE VIVE Kielce): Jesteśmy zadowoleni z tego meczu, gratulacje dla chłopaków, którzy wytrzymali całe sto dwadzieścia minut przeciwko tak mocnemu przeciwnikowi. Gratulacje dla Zaporoża, to zespół, który zrobił kilka kroków do przodu w ostatnich latach. Nam bardzo trudno było z nim grać, bo wszyscy powtarzali, że jesteśmy faworytami. Rywale walczyli do samego końca, a my mieliśmy trochę więcej szczęścia. Luka trochę naciągnął mięsień dwugłowy, dlatego potem już nie grał, nie chcieliśmy ryzykować, bo wynik był pod kontrolą. Wkrótce Luka przejdzie badania i zobaczymy, czy to coś groźnego.

Alex Dujszebajew (rozgrywający PGE VIVE Kielce): Gratulacje dla Motoru! Rywale zagrali dziś bardzo dobrze, my walczyliśmy od początku do końca. Gdy prowadziliśmy, Motor próbował grać 7:6, my na szczęście dobrze graliśmy w obronie. Popełniliśmy oczywiście trochę błędów, ale zrobiliśmy też sporo dobrych rzeczy, dodatkowo Cupara super bronił. Jego interwencje dały nam szanse na zdobywanie łatwych bramek w kontrze.

Mateusz Jachlewski (skrzydłowy PGE VIVE Kielce): Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwy mecz. Wielokrotnie analizowaliśmy zespół z Zaporoża. Naszym największym atutem było to, że graliśmy rewanż u siebie w domu. Po remisie na wyjeździe zaczynaliśmy dziś praktycznie od zera i musieliśmy dziś po prostu wygrać. Po pierwszej połowie prowadziliśmy pięcioma bramkami i to był klucz do tego, że później grało nam się dużo łatwiej. Motor musiał gonić wynik przez co popełniał błędy, a my zdobywaliśmy łatwe bramki, nawet do pustej bramki. Na Ukrainie mecz był trudniejszy, niż dzisiaj, spodziewaliśmy się tam gorszego wyniku, niż remis. Do Paryża jeszcze bardzo daleko, najważniejsze byśmy wszyscy zostali zdrowi, wtedy trener będzie miał większe pole manewru.

Filip Ivić (bramkarz PGE VIVE Kielce): Super mecz, ale najważniejszy był w Zaporożu! Dziś była świetna atmosfera, dziękuję bardzo kibicom! Paryż i Barcelona to obecnie najlepsze zespoły, ale chcemy wygrać. Jeśli u siebie zagramy dobrze, to mamy szansę wygrać na wyjeździe. Cupara zagrał dziś super spotkanie, tak jak i wszyscy, gratulację dla całego zespołu!

Mykola Stepanets (trener Motoru Zaporoże): Wynik pierwszego meczu to remis, więc dzisiaj zaczynaliśmy od zera. Od samego początku musieliśmy gonić Kielce, bo prowadzili kilkoma bramkami. Nie udawało nam się ich dogonić, więc w drugiej połowie zastosowaliśmy grę siedmiu na sześciu, ale przy poziomie gry kielczan i tak było na trudno. Nie da się wygrać, gdy w ataku tracimy tyle piłek, brakowało nam też Pawła Paczkowskiego. Jesteśmy smutni z powodu porażki, ale Kielce to bardzo dobra drużyna, nie przegraliśmy z powodu braku szczęścia, a z tego względu, że PGE VIVE było lepsze.

Mateusz Kus (obrotowy Motoru Zaporoże): Chciałbym pogratulować Kielcom awansu. Od samego początku musieliśmy gonić wynik, bo to Kielce prowadziły kilkoma bramkami. Od drugiej połowy zastosowaliśmy wariant siedmiu na sześciu, z czego ze trzy razy rywale rzucili nam na pustą bramkę. W tym między innymi upatruję powód porażki. Kielce zasłużenie wygrały, drużyna była dziś lepsza, życzę kielczanom powodzenia z Paryżem.

 

PGE VIVE Kielce – HC Motor Zaporoże 34:29 (17:12) [wideo - cały mecz]

VIVE: Ivić, Cupara 1 – Bis, A. Dujshebaev 6, Aginagalde 1, Jachlewski 1, Janc 4, Jurkiewicz 2, Kulesh 6, Moryto 3, Mamić 1, Cindrić 3, Fernandez 2, Karalok 4

Motor: Kireev, Terekhov, Komok – Kubatko, Babichev, Malasinskas, Pukhouski, Denysov, Dontsov, Doroshchuk, Kozakevych, Shynkel, Kasai, Kus, Peshevski, Soroka

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
1
marzenie
Abalo | *.pl | 01.04.2019 12:54
no i z czego tu się cieszyć ?,jak z PSG wygramy to zobaczymy
MP Kalisz 2019
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Czy polscy piłkarze ręczni, którzy w grupie 1 rywalizują z Niemcami, Izraelem i Kosowem, awansują do EHF Euro 2020?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens