I Love Handball - Belka duza 2
Liga Mistrzów
A A A
LM: Vive wprost rozbiło PSG - kielczanie blisko Final Four! (wideo)
27.04.2019 21:16 Źródło: inf. własna/PGE Vive Kielce
komentarzy 0

W pierwszym ćwierćfinałowym meczu o awans do Final 4 Ligi Mistrzów PGE Vive Kielce rozbiło Paris Saint-Germain 34:24. Fantastyczny popis umiejętności dał w bramce Vladimir Cupara, świetnie pracowała kielecka obrona, a atak roznosił bramkarzy paryżan na strzępy! Przed rewanżem kielczanie mają ogromną zaliczkę, która daje duże nadzieje na czwarty w historii awans do Final 4 Ligi Mistrzów. W spotkaniu zabrakło kontuzjowanych Michała Jureckiego, Daniela Dujshebaeva i Krzysztofa Lijewskiego.

 

Cupara zatrzymał w Kielcach gwiazdy z Paryża (Fot. Kielce Handball)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Zawodnicy Vive zaczęli nieco nerwowo, a od początku swoją obecność w bramce gości zaznaczył Thierry Omeyer, odbijając pierwsze dwa rzuty kielczan.

 

Po czterech minutach dopiero pierwsze trafienie dla nas zdobył Arciom Karalok. W ataku paryżan brylował Uwe Gensheimer, trzykrotnie trafiając między słupki Vlada Cupary, w tym raz z karnego.

 

Mecz nabierał tempa, po stracie każdej kolejnej bramki oba zespoły błyskawicznie wznawiały grę. W dwunastej minucie po raz pierwszy na prowadzenie 7:6, fantastycznym rzutem ze skrzydła, wyprowadził nas Blaz Janc. Dzięki interwencji Vladimira Cupary i skutecznej kontrze Alexa Dujshebaeva za chwilę Vive powiększyło je na 8:6.

 

[wideo] EHF TV: Cupara zatrzymał interwencjami skrzydłowych PSG!

 

 

Hala po raz kolejny zatrzęsła się w posadach, tym razem od zsynchronizowanego okrzyku kibiców, skandujących nazwisko kieleckiego bramkarza.

W obronie działy się dantejskie sceny. Miejscowi walczyli tak zaciekle, że co chwilę do swojej ławki zbiegali zawodnicy PSG w podartych koszulkach. O ile Henrik Toft Hansen przebolał zniszczony kołnierzyk, o tyle Sander Sagosen musiał dostać zupełnie nowy trykot, bo dotychczasowy zupełnie nie nadawał się już do gry.

Po dwudziestu minutach i szaleńczej kontrze zainicjowanej przechwytem Alexa Dujshebaeva i zakończonej rzutem Arka Moryto Vive prowadziło 11:8. Raul Gonzalez poprosił o czas. Jego ekipa na pewno nie spodziewała się takiego przebiegu gry.

 

To rywalom mistrzów Polski nie pomogło. Piłka podana w ataku do Henrika Toft Hansena wypadła obrotowemu z rąk, a z czystej pozycji w kolejnej kontrze dwunaste trafienie zdobył Mariusz Jurkiewicz. Dopiero Uwe Gensheimer rzutem karnym przerwał trwającą sześć minut niemoc paryżan.

 

W kieleckiej bramce wciąż jednak fenomenalnie spisywał się Vlad Cupara, a Thierry Omeyer jakby zniknął z boiska. Kolejne bramki dla PGE VIVE zdobywali Julen Aginagalde, Luka Cindrić i Alex Dujshebaev. Po trzydziestu minutach gopsodarze prowadzili 16:11.

Druga połowa nie zaczęła się najlepiej. W kilka minut goście zmniejszyli pięciobramkową stratę do trzech trafień. Na boisku zaczęło robić się nerwowo, raz po raz w ataku ciosy dostawał wciskający się odważnie między rosłych obrońców PSG Luka Cindrić.

 

W końcu na dwie minuty z parkietu wymaszerował Luka Karabatić. Kielczanie odżyli, a dwa razy z rzędu podobne, trzydziestometrowe rzuty do pustej bramki oddał Mariusz Jurkiewicz. Znowu Vive prowadzło pięcioma trafieniami, 22:17.

 

[wideo] EHF TV: Genialny Gensheimer w pojedynkę z Vive nie wygra

 


 

Obie drużyny grały bardzo agresywnie w defensywie, starając się wyeliminować najgroźniejsze strzelby rywali. W ekipie PGE VIVE nie do zatrzymania był jednak białoruski tandem Arciom Karalok – Uladzislau Kulesh. Pierwszy z nich sprytnie pokonywał Thierry’ego Omeyera, a później Rodrigo Corralesa z sześciu metrów, a drugi poprawiał atomowymi rzutami z daleka.

 

Na dziesięć minut przed końcem meczu przewaga miejscowych wynosiła 29:22 i cały czas rosła, w pięćdziesiątej minucie wynosząc aż dziewięć trafień. Ostatecznie PGE Vive Kielce rozgromiło wielkie PSG Handball aż dziesięcioma bramkami, ustalając wynik na 34:24.

 

Powiedzieli po meczu:


Talant Dujshebaev, trener PGE VIVE Kielce: Po pierwszej części dwumeczu mamy niespodziewaną przewagę, jesteśmy bardzo szczęśliwi, ale wiemy, że za tydzień, 5 maja, w Paryżu, będzie bardzo ciężko. W zeszłym roku po pierwszej połowie meczu w Kielcach przegrywaliśmy przecież dwunastoma bramkami, tu w ciągu jednej połowy dużo może się zmienić. Mieliśmy dzisiaj sporo szczęścia, sześć, siedem poprzeczek było dla nas, co pozwoliło nam zdobywać łatwe bramki z kontrataków. Dziś wygrywamy, ale mamy szacunek do przeciwnika. Moim zdaniem, PSG wraz z Barceloną, to wciąż dwa najlepsze zespoły, dzisiaj jeszcze nie mamy nic do świętowania.

Marko Mamić, rozgrywający PGE VIVE Kielce: Musimy być zadowoleni z dzisiejszej wygranej, ale za tydzień oczekujemy bardzo trudnego meczu. Wiemy, na co stać Paryż, więc musimy jak najszybciej się zregenerować i spróbować zagrać nasz najlepszy mecz w Paryżu!
 

Na razie wygrywamy dziesięcioma bramkami i na drugą połowę jedziemy do Paryża. Będziemy się starać bronić tej przewagi. Musimy na zimno podejść do tego spotkania.
Mateusz Jachlewski, skrzydłowy PGE VIVE Kielce
Mateusz Jachlewski, skrzydłowy PGE VIVE Kielce: Bardzo się cieszymy z wyniku do przerwy. Na razie wygrywamy dziesięcioma bramkami i na drugą połowę jedziemy do Paryża. Będziemy się starać bronić tej przewagi. Musimy na zimno podejść do tego spotkania. Dzisiaj możemy sobie poświętować, cieszymy się, że wszystkie warianty gry nam dzisiaj wychodziły. Myślę, że zaskoczyliśmy Paryż obroną 5-1, którą nie graliśmy przez cały sezon. Miało to zaskoczyć rywali i udało się. Ograniczaliśmy też straty w ataku. Mamy w głowie to, że jak pokazał miniony sezon, bardzo szybko można stracić przewagę już nawet w pierwszej połowie. Na pewno o tym nie zapomnimy w Paryżu.

Vladimir Cupara, bramkarz PGE VIVE Kielce
: Gdyby ktoś powiedział mi przed tym meczem, że wygramy go dziesięcioma bramkami, nie uwierzyłbym! To był nasz najlepszy mecz w tym sezonie! Jestem bardzo szczęśliwy, ale musimy pozostać mądrzy, w Paryżu musimy zagrać jeszcze lepiej! Dzisiaj wyszło nam wszystko. Do każdej akcji biegliśmy tak, jakby to była ostatnia rzecz, jaką zrobimy w życiu! Nie ma co patrzeć na indywidualności, cała drużyna była dziś najlepsza, obrona bardzo mi pomagała, stąd moje interwencje. Kibice byli dzisiaj fantastyczni! Uwielbiam tę publiczność, tych ludzi, są najlepsi w całej Europie! Dziękuję Wam bardzo! Jestem… ja nawet nie wiem, co jestem (śmiech)! Dumny, szczęśliwy i nie wiem co jeszcze, bez kibiców byśmy tego nie zrobimy! Potrzebujemy Was w Paryżu, proszę!

Uladzislau Kulesh, rozgrywający PGE VIVE Kielce: Nie jestem w stanie powiedzieć, co czuję. Po prostu nie wiem! To jest kosmos! Nie marzyłem o takim wyniku, co najwyżej spodziewałem się, że będzie bramka za bramkę i różnica może dwóch, trzech trafień. Pamiętajmy jednak, że jeszcze nie jesteśmy w Final 4. Trzeba z pełnym szacunkiem pojechać do Paryża. Dziś było pięknie, to najpiękniejsza atmosfera, najpiękniejsza hala na świecie! Jestem oszołomiony. Dziękuję bardzo za Wasz doping, to chyba był najlepszy doping, jakiego doświadczyłem w moim życiu!

Raul Gonzalez, trener Paris Saint-Germain: Gratulacje dla Kielc, były dzisiaj dużo lepsze od nas. Zaczęliśmy dobrze, przez piętnaście minut wszystko było w porządku, ale potem Kielce zaczęły nękać nas potężnymi rzutami, rywale dobrze współpracowali z obrotowym i grali mocno w obronie. W drugiej połowie znów dobrze zaczęliśmy, ale przewaga kielczan była już za duża. Musimy spróbować zagrać lepiej w Paryżu.

Thierry Omeyer, bramkarz Paris Saint-Germain: Gratulacje dla Kielc, zasłużenie wygrały. Ten mecz był dla nas bardzo, bardzo trudny, nie wyszedł nam ani atak, ani obrona. W Paryżu musimy zagrać dużo lepiej!

 

PGE Vive Kielce - PSG Handball 34:24 (16:11) [wideo - cały mecz]

 

Vive: Ivić, Cupara – Bis, A. Dujshebaev, Jachlewski, Janc, Jurkiewicz, Kulesh, Moryto, Mamić, Cindrić, Fernandez, Karalok

PSG: Omeyer, Corrales – Gensheimer, Stepancic, Keita, Sagosen, Toft Hansen, Remili, Abalo, Dourte, L. Karabatic, Morros, Hansen, N. Karabatic, Du Rietz, Nahi

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Akademia Gniezno
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens