MHA - belka nowa
Liga Mistrzów
A A A
LM: Wisła blisko awansu - Ademar pokonany (wideo)
24.11.2018 17:44 Źródło: inf. własna/Orlen Wisła Płock
komentarzy 0

To był ciężki mecz, ale najważniejsze że zwycięski. ORLEN Wisła Płock pokonała wicemistrzów Hiszpanii Abanca Ademar Leon 25:23 w 9. kolejce EHF Ligi Mistrzów.

 

Wisła prawi zameldowała się w barażach o fazę pucharową EHF LM (Fot. SPR Wisła Płock)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Można było odnieść wrażenie, że Nafciarze sami sobie skomplikowali ten pojedynek. Od pierwszych minut grali znakomicie w obronie, między słupkami pomagał Adam Morawski i jedyne czego brakowało, to przekuć to na zdobycz bramkową. A okazji ku temu było co nie miara, ale tego dnia celowniki naszych zawodników były wyjątkowo zwichrowane.

 

W bramce Adamaru bardzo dobre zawody rozgrywał również bramkarz Dino Savić, który dał we znaki naszej drużynie już w pierwszym pojedynku z Leon. W konsekwencji w pierwszej połowie widzieliśmy bardzo mało trafień, a sam wynik przez całe trzydzieści minut oscylował wokół remisu.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmian, z tym że inicjatywę powoli zaczęli przejmować goście. Wszystko to na własne życzenie, bo ilość przestrzelonych rzutów i błędów można byłoby rozdzielić na kilka spotkań. Na kwadrans przed końcem goście prowadzili 18:15 i sytuacja naszej drużyny robiła się coraz bardziej niebezpieczna.

 

Wówczas czerwoną kartkę za faul na Jose Guilherme de Toledo otrzymał Federico Vieyra, co wyraźnie było impulsem dla naszego zespołu. Goście zaczęli gubić się w ataku i w kilka minut odrobiliśmy całość strat. Niesieni gorącym dopingiem Nafciarze tego dnia celowali jednak tylko i wyłącznie w zwycięstwo.

 

Szczelna i agresywna obrona sprawiła wicemistrzom Hiszpanii bardzo dużo problemów, a w ataku rozrzucał się Toledo, którego bramki pozwoliły nam odskoczyć w 57.min. na 23:20. Przyjezdni nie mieli już nic do stracenia i o mały włos nie przechylili rywalizacji na swoją korzyść.

 

Na szczęście w bramce ważną piłką odbił Adam Borbely, a w ataku Toledo przypieczętował nasze zwycięstwo. Zdobyte punkty w praktyce dają nam przepustkę do rundy barażowej w walce o TOP16 Ligi Mistrzów.

 

Zagraliśmy na bardzo dobrym poziomie. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. (...) W drugiej połowie mieliśmy trochę problemów w ataku. Ponownie przestrzeliliśmy kilka rzutów i kiedy przegrywaliśmy trzema bramkami, był to na pewno trudny moment dla nas. Mecz trwa jednak sześćdziesiąt minut. Nie straciliśmy wiary i graliśmy do końca.
Xavier Sabate (trener ORLEN Wisły Płock)
Powiedzieli po meczu:

 

Rafael Guijosa (trener Abanca Ademar Leon): Przez 50 minut graliśmy naprawdę dobry handball. Momentami dominowaliśmy na boisku. W ostatnich dziesięciu minutach wykluczenia oraz decyzje sędziów zepchnęły nas z torów. Popełniliśmy również szereg błędów, a Wisła pokazała swój najlepszy handball. Pozostała nam walka, ale tym razem nie udało się.

Xavier Sabate (trener ORLEN Wisły Płock): Gratuluję moim zawodnikom, gdyż dzisiaj wygrał cały zespół. Zagraliśmy na bardzo dobrym poziomie. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. W bramce znakomity był Dino Slavić, przez którego nie wykorzystaliśmy wielu okazji rzutowych. Mogliśmy zdobyć te trzy-cztery bramki więcej. Jednak również Adam Morawski zaprezentował się z dobrej strony. W drugiej połowie mieliśmy trochę problemów w ataku. Ponownie przestrzeliliśmy kilka rzutów i kiedy przegrywaliśmy trzema bramkami, był to na pewno trudny moment dla nas. Mecz trwa jednak sześćdziesiąt minut. Nie straciliśmy wiary i graliśmy do końca. Odnieśliśmy dzisiaj zwycięstwo nad dobrą drużyną. Myślę, że było ono zasłużone, gdyż byliśmy lepszą drużyną.

- Dziękuję również kibicom, którzy pchnęli nas w tym trudnym momencie spotkania. Cieszę się, że było ich więcej, niż na poprzednim naszym meczu w Lidze Mistrzów. To ważne, bo dodają nam sił wtedy, kiedy ich brakuje. Dziękuję również pracownikom klubu, którzy przez cały ciężko pracują „u podstaw”. Ich praca może nie jest tak widoczna, ale również bardzo istotna.

Dino Slavić (Abanca Ademar Leon): Wiedzieliśmy, że losy tego meczu będą się ważyły do ostatniego gwizdka sędziego. Spodziewaliśmy się również, że pojedynek zakończy się różnicą jednej-dwóch bramek. Z odrobiną szczęścia i umiejętności to Wisła wygrała, ale ja chciałbym pogratulować swojej drużynie i trenerowi, który przygotował nas bardzo dobrze do tego pojedynku. Zagraliśmy znakomicie zarówno w obronie, jak i w ataku. Przed nami jeszcze jeden mecz z Elverum. Zrobimy wszystko, aby go wygrać i będziemy wyczekiwali wyniku Dinamo Bukareszt. Mam nadzieję, że jednak znajdziemy się w kolejnej fazie rozgrywek.

Igor Źabić (ORLEN Wisła Płock): Spodziewaliśmy się trudnego meczu, bo wiemy, jaką jakością dysponuje Ademar. Najważniejsze w tym meczu było to, że nie poddaliśmy się w tym trudnym dla nas momencie. Ademar miało trzy bramki przewagi i nasza reakcja była kluczem do dzisiejszego zwycięstwa. W obronie zagraliśmy na bardzo wysokim poziomie. Mieliśmy natomiast pewne problemy w ataku pozycyjnym. Odzyskaliśmy jednak kilka piłek w defensywie i puściliśmy z tego kontry. Podziękowania kieruję również do naszych fanów, którzy pomogli nam w tym zwycięstwie. W tym trudnym momencie byli naszym ósmym zawodnikiem.

 

[wideo] EHF TV: zobacz najlepszą "siódemkę" 9. kolejki EHF LM!

 

 

ORLEN Wisła Płock – Abanca Ademar Leon 25:23 (09:10) [wideo - cały mecz]

Wisła: Morawski, Borbely – Mihić 2, Krajewski 1, Obradović, Racotea 4, Tarabochia, Moya 3, Toledo 7, Mlakar, Daszek 5(3k), Sulić 1, Źabić 2

Ademar: Vieyra 5, Mosić 2, Fernandez Sanchez 2, Fernandez Fernandez 1, Lopez Alvarez 6, Pesić, Simonet 1, Filho 2, Biosca, R. Perez Arce, Ligetvari 4, Fernandez Alonso, Slavić, G. Perez Arce, Garcia Lorenzana, Carou

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Czy piłkarze ręczni Azotów Puławy wyjdą z grupy Pucharu EHF, w której rywalizują z THW Kiel, Fraikin BM Granollers i GOG?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens