plzowka_927_250
Belka - przyjaciel recznej
Liga Mistrzów
A A A
LM: Wisła przegrywa z Szeged - dwie bramki do odrobienia (wideo)
24.03.2019 18:19 Źródło: inf. własna/Orlen Wisła Płock
komentarzy 0

W pierwszym pojedynku TOP16 VELUX EHF Ligi Mistrzów ORLEN Wisła Płock przegrała z MOL-Pick Szeged 20:22. Nafciarze byli jednak na przestrzeni całego spotkania równym przeciwnikiem dla mistrzów Węgier i w rewanżu czeka nas ciekawe widowisko.

 

Orlen Wisła ma do odrobienia dwie bramki z pierwszego meczu z Pick Szeged (Fot. SPR Wisła Płock)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Ależ to było mocne rozpoczęcie walki w ćwierćfinał w wykonaniu naszych zawodników Obrona nie do przejścia, znakomity Morawski i skuteczne kontry – w 15.min. przy stanie 7:3 dla nas trener Juan Carlos Pastor musiał poprosić o rozmowę ze swoimi podopiecznymi.

 

A miał o czym, bo jego podopieczni nie mieli pomysłu na sforsowanie naszej obrony. Nic więc dziwnego, że po powrocie na boisko oglądaliśmy zupełnie nową trójkę rozgrywających po stronie MOL-Pick Szeged. Ale po kolejnych pięciu minutach role się odwróciły i to Wiślacy zaczęli mieć poważane problemy z pokonaniem Marina Sego.

 

Na boisku pojawili się między innymi Ondrej Zdrahala i Ziga Mlakar, ale to na konto gości powędrowało pięć kolejnych bramek. Wreszcie trwającą blisko dziesięć minut niemoc strzelecką Wiślaków przerwał Przemek Krajewski i tablica świetlna wskazała stan 8:8.

 

Gdy kolejne trafienie dołożył od siebie Toledo, można było powiedzieć, że opanowaliśmy sytuację. Do przerwy oglądaliśmy jeszcze bardzo dużo walki w obronie, parad bramkarzy i ostatecznie niski wynik po pierwszych trzydziestu minutach 10:10.

Po zmianie stron ponownie oglądaliśmy dobre wejście Nafciarzy – szczelną obronę i skuteczny atak. Gdy jednak pojawiały się problemy z wykańczaniem naszych akcji ofensywnych, goście doprowadzali do wyrównania. Na pewno był to jeden z tych meczów, który wygrywa się obroną, a pod tym względem Nafciarze nie ustępowali mistrzom Węgier.

 

Wszystko to przy nieustającym dopingu kibiców, których cały czas zagrzewał do kibicowania swoimi interwencjami Adam Morawski. W 47.min. Loczek popisał się kapitalną interwencją przy rzucie Canellasa z sześciu metrów, w ataku ze skrzydła nie pomylił się Daszek i wyszliśmy na prowadzenie 18:15 (czas dla MOL-Pick). Ciężko przewidzieć, jakby się potoczyły losy tego spotkania, gdyby chwilę później Dachu podwyższył na 19:15.

 

[wideo] EHF TV: Adam Morawski show w meczu z Pickiem!

 

 

Tak się jednak nie stało, za to trzy kolejne bramki zdobyli gracze MOL-Pick Szeged. Nafciarzom coraz trudniej było dochodzić do sytuacji strzeleckich, a każde trafienie było niemal na wagę złota. Naszą obroną natomiast zaskakiwał przede wszystkim Canellas, który odmienił grę MOL-Pick Szeged i którego trafienia zapewniły gościom ostateczne zwycięstwo. 

 

Powiedzieli po meczu:

 

Juan Carlos Pastor (trener MOL-Pick Szeged): Początek z naszej strony był słaby. Wisła grała dobrze, wypracowała sobie cztery bramki przewagi, ale udało nam się odrobić te straty, głównie postawą w obronie. Dzisiaj w ataku nie graliśmy dobrze, ale nadrabialiśmy właśnie defensywą. Podobnie było na początku drugiej połowy, kiedy Wisła zdobyła trzy bramki, ale walczyliśmy dalej. Wciąż dobrze wyglądaliśmy w obronie, w ataku zaczęliśmy grać kombinacyjnie i najpierw wyrównaliśmy, a następnie wyszliśmy na prowadzenie dwóch bramek. To był pierwszy, bardzo trudny pojedynek.

Joan Canellas (MOL-Pick Szeged): Gra na wyjazdach na tym etapie rozgrywek nigdy nie jest łatwa, tym bardziej jak gra się przeciwko tak dobrej i walczącej drużynie. Najlepszy w tym meczu był fakt, że wygraliśmy. Mieliśmy dobre momenty, ale także popełnialiśmy wiele błędów. Cieszymy się ze zwycięstwa tym bardziej, że w pierwszych dziesięciu minutach Wisła mogła nie tyle wygrać to spotkanie, co na pewno „ustawić” sobie ten pojedynek i jeszcze bardziej utrudnić nam odrabianie strat. Nasza obrona w wielu fragmentach gry wyglądała bardzo dobrze. W ofensywie były błędy, ale najważniejsze jest zwycięstwo.

Xavier Sabate (trener ORLEN Wisły Płock): Graliśmy bardzo dobrze przez 45 minut, a przez cały mecz w obronie na bardzo wysokim poziomie. W pierwszej połowie bardzo pomogły nam również kontrataki, ale po zmianie stron nie udało nam się utrzymać tego poziomu. To był nasz udany występ na tle drużyny, która od kilku lat budowana jest krok po kroku po to, aby w tym roku zakończyć zmagania w Lidze Mistrzów na etapie Final Four. W ostatnich piętnastu minutach coś się u nas zacięło, próbowaliśmy różnych ustawień siedmiu na sześciu, ale nie wyszło to tak, jak byśmy chcieli. Popełniliśmy błędy, których wiedzieliśmy, że nie możemy popełnić. Jestem dumny z tej drużyny. Gdybym na początku sezonu powiedział, że dojdziemy do TOP16 i będziemy walczyć jak równy z równym z MOL-Pick Szeged, niewiele osób by uwierzyło. W Szeged będzie trudno, ale jedziemy tam po to, aby wygrać minimum dwiema bramkami.

Jose Guilherme de Toledo (ORLEN Wisła Płock): Walczyliśmy przez pełne sześćdziesiąt minut, zarówno w obronie, jak i w ataku. W końcówce spotkania popełniliśmy kilka błędów, a o to chodzi w piłce ręcznej – kto ich popełni mniej, wygrywa. Mamy tydzień, aby ulepszyć pewne rzeczy i wyeliminować błędy, które popełniliśmy. Dzisiaj wszyscy jesteśmy zadowoleni, że mogliśmy grać przy takiej atmosferze w tej hali. To była czysta przyjemność. Dziękujemy za to, a za tydzień jedziemy walczyć o zwycięstwo.

 

 

 

ORLEN Wisła Płock – MOL-Pick Szeged 20:22 (10:10) [wideo - cały mecz]

 

Wisła: Morawski – Daszek 5(2k), Krajewski 1, Racotea, Moya 3, Zdrahala, Obradović, Piechowski 1, Mihić 2, Toledo 5, Gębala 2, Mlakar, Zdrahala 1

 

Pick: Sego – Maqueda 1, Bodo 4, Sigurmannsson 2, Canellas 6, Henigman, Balogh 2, Blazević, Gaber, Sostarić 3, Rodriguez Alvarez, Banhidi 3, Kasparek, Bombac 1, Zhitnikov 

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
MP Kalisz 2019
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Czy polscy piłkarze ręczni, którzy w grupie 1 rywalizują z Niemcami, Izraelem i Kosowem, awansują do EHF Euro 2020?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens