Handballowe zeszyty - apsek
AMH 2
Liga Mistrzów
A A A
LM: Wisła wciąż bez wygranej - Pick wygrał w Płocku (wideo)
11.10.2017 19:40 Źródło: inf. własna/EHF/ SPR Wisła Płock
komentarzy 1

W meczu 5. kolejki VELUX EHF Ligi Mistrzów ORLEN Wisła Płock przegrała z MOL-Pick Szeged 27:33. "Nafciarze" z pewnością nie będą mogli zaliczyć tego meczu do udanych, a wygrana ekipy z Węgier była w pełni zasłużona.

  

Wisła wciąż bez wygranej w LM (Fot. EHF Media)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Mecz z wicemistrzem Węgier rozpoczął się dla Nafciarzy bardzo źle. Płoccy zawodnicy mieli poważne problemy z obroną 5-1 z wysuniętym Jonasem Kallamnem i po serii nieudanych akcji tablica świetlna wskazała stan 0:4. Reakcja trenera Piotra Przybeckiego była oczywista i Nafciarze rozpoczęli pogoń za przeciwnikiem.

Płocczanie wreszcie zaczęli trafiać do bramki Jose Manuela Sierry, ale Węgrzy wciąż utrzymywali cztery bramki przewagi nad naszą drużyną. Wówczas trener Wiślaków zdecydował się na zdjęcia bramkarza do akcji ofensywnych w celu uzyskania przewagi liczebnej i dopiero ten manewr zaczął przynosić pożądane efekty.

Dobrą zmianę w bramce dał też Adam Morawski i w 19.min. był już remis 9:9. Nafciarze wyraźnie byli „w gazie” i wydawało się, że po pierwszej połowie to oni mogą być bliżej zwycięstwa.

Tak się jednak nie stało, do czego w dużej mierze przysłużyły się kary dwóch minut najpierw dla Nemanji Obradovicia, a następnie dwukrotnie dla Igora Źabicia. Wykorzystali do goście z Węgier, którzy do szatni zeszli prowadząc 15:12.

Od początku drugiej połowy Nafciarze mieli swoje szanse na dogonienie rywala, ale albo mylili się w swoich sytuacjach rzutowych, albo tracili piłki po prostych błędach. MOL-Pick grał spokojnie, ale konsekwentnie.

Przy stanie 16:18 goście zapisali na swoim koncie trzy kolejne bramki i jasnym się stało, że o zwycięstwo będzie w tym meczu bardzo trudno. Tym bardziej, że wyraźnie zaczęły nasilać się problemy naszej drużyny w ataku pozycyjnym.

 

Każdy kolejny błąd był wykorzystywany przez Węgrów, których przewaga w 48.min. wynosiła już osiem oczek (20:28). Pick Szeged zasłużenie zwyciężył 33:27.

 

[wide] EHF TV: Super bramkaa Mario Sostaricia w meczu z Wisłą

 

 

Powiedzieli po meczu:

 

Juan Carlos Pastor (trener Pick Szeged): Dla nas było to bardzo ważne wygrać dzisiaj tutaj w Płocku. Wisła to bardzo dobra drużyna i ciężko o zwycięstwo w tej hali. Początek spotkania był bardzo udany dla nas, bo szybko wyszliśmy na cztery bramki przewagi. Problemy pojawiły się w drugim kwadransie meczu, kiedy Wisła zaczęła grać siedmiu na sześciu w polu.

 

Również przestrzeliliśmy kilka czystych sytuacji rzutowych. Niemniej, co dla nas ważne, zeszliśmy na przerwę z trzema bramkami przewagi. Po zmianie stron kontrolowaliśmy mecz. Dobrze prezentowała się nasza obrona 5-1. Wreszcie udało nam się znaleźć rozwiązanie na grę Wisły siedmiu na sześciu, zdobywaliśmy w tym czasie bramki i udało nam się przełamać mecz. Jestem dumny ze swoich zawodników. Zagrali bardzo dobrze i każdy z nich przyłożył się do końcowego zwycięstwa.

Piotr Przybecki (trener Orlen Wisły Płock): Pick dzisiaj zasłużył na zwycięstwo i kontrolował wydarzenia na boisku. Mieliśmy problem z początkiem tego pojedynku. Zaczęliśmy za wolno przeciwko obronie 5-1. Do tego zagraliśmy za mało agresywnie w obronie. Z drugiej strony muszę powiedzieć, że mecz w Zagrzebiu kosztował nas bardzo dużo energii i to było widać dzisiaj na boisku.

 

To nie jest nasze tłumaczenie, ale mieliśmy trochę za mało możliwości na ławce.
Piotr Przybecki (trener Orlen Wisły Płock)
To nie jest nasze tłumaczenie, ale mieliśmy trochę za mało możliwości na ławce. Spróbowaliśmy wariantu siedmiu na sześciu, którzy przygotowywaliśmy na wypadek, gdyby Pick odskoczył nam na kilka bramek. Ale przeciwko tak mądrej drużynie, jak Szeged można tak grać 10-15 minut, nie więcej.

Dmitry Zhitnikov (Pick Szeged): Ciężko mi cokolwiek dodać do tego, co powiedział już trener. Chciałbym podziękować za dobry mecz zespołowi ORLEN Wisły Płock. Z ławki wyglądało to bardzo ciężko. Początek poszedł nam łatwo, ale potem do głosu doszła Wisła. Miło było widzieć trenera Przybeckiego i wszystkich zawodników. Chciałbym życzyć powodzenia i do zobaczenia w Szeged.

Šime Ivić (Orlen Wisła Płock): Mamy wysokie tempo rozgrywek krajowych i europejskich, ale mimo to nie powinniśmy zaczynać meczu w taki sposób, jak dzisiaj, a rozpoczęliśmy „na stojąco”. Pick Szeged to wykorzystał, wyszedł na prowadzenie czterech bramek. Udało nam się kilka razy do nich zbliżyć, ale kontrolowali w zasadzie cały mecz. Mogę tylko pogratulować Pick. Nie możemy teraz zwieszać głów, tylko do kolejnych meczów podchodzić z większą energią i entuzjazmem, aby szukać zwycięstw w kolejnych spotkaniach.

 

[wideo] EHF TV: zawodnicy z polskich klubów w siódemce 5. kolejki EHF LM!

 

 

Orlen Wisła Płock - Pick Szeged 27:33 (12:15) [wideo - cały mecz]

 

Wisła: Wichary, Borbely, Morawski - Daszek 7, Ivić 5, Mihić 3, Duarte 3  Ghionea 3, Zabić 3, Krajewski 2, M.Gębala 1, T.Gębala, De Toledo, Obradowić, Wołowiec

Pick: Sierra Mendez, Sego - Buntić 5, Bodo 4, Balogh 4, Sostarić 4, Kallman 4, Skube 3, Gaber 3, Goncalves 3, Gorbok 2, Banhidi 1, Zytnikow 1, Sigurmandsson, Fekete, Blazevic

 

Źródło: EHF (ehfcl.com), Orlen Wisła Płock (sprwislaplock.pl)

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
1
Trener
Wislak | *.pl | 12.10.2017 07:35
A podobno trener Przybecki to taki fachowiec. Tak, tak wiem maly budzet, kontuzje itd ale pewne schematy w obronie mozna nawet z tymi zawodnikami wycwiczyc. W grze Wisly zarowno atak jak i obrona wygladaja tragicznie, niektorzy zawodnicy cofaja sie w rozwoju a z tym budzet nie ma nic wspolnego tylko metody treningowe
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens