MHA - belka nowa
Liga Mistrzów
A A A
LM: Wisła zdemolowała Koguty - trzecia wygrana "Nafciarzy" (wideo)
26.09.2018 20:38 Źródło: inf. własna/SPR Wisła Płock
komentarzy 0

Orlen Wisła Płock kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa w nowym sezonie EHF Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. W 3. kolejce rozgrywek "Nafciarze" rozbili mistrza Finlandii - Riihimaen Cocks 34:18 i są liderem tabeli w swojej grupie.

 

Płocka Orlen Wisła rozbiła mistrza Finlandii (Fot. SPR Wisła Płock)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Goście dotrzymywali kroku Nafciarzom tylko pierwsze dziesięć minut. Później podopieczni Xaviera Sabate rozpoczęli swój koncert. Znakomicie ustawiona obrona, wspierana udanymi interwencjami Adama Borbely była zaporą nie do przejścia, nie pozwalając przyjezdnym na dochodzenie do czystych sytuacji strzeleckich.

 

W ataku ciężar zdobywania bramek wziął na siebie Jose Guilherme de Toledo i w 15.min. po jego trafieniach zrobiło się 8:4. O czas poprosił trener Gintaras Savukynas, ale jego uwagi na niewiele się zdały. W międzyczasie na boisku pojawił się Nacho Moya, który ponownie zaskakiwał obronę podaniami do koła, a także indywidualnie kończonymi akcjami.

 

Minuty mijały, a przewaga naszej drużyny rosła. Jedynym mankamentem były rzuty karne, które kolejno marnowali Michał Daszek, Przemek Krajewski oraz Igor Źabić. Mimo to, gdy w 26.min. to szóstym trafieniu Toledo zrobiło się 14:6, jasne było, że ten mecz będzie wyglądał inaczej, niż wszyscy zakładali. Mistrzowie Finlandii jeszcze przed przerwą odrobili jednak część strat, zachowując tym samym resztki nadziei na odwrócenie losów pojedynku.

Po zmianie stron Nafciarze szybko dobili przeciwnika. Ponownie seria kontr, tym razem kończonych przez Lovro Mihicia pozwoliła nam powiększyć naszą przewagę w 40.min. do dziesięciu oczek. Choć mistrzowie Finlandii nie okazali się wymagający, to Nafciarze wyglądali bardzo solidnie w każdym elemencie.

 

Co też warte zauważenia, wysokie prowadzenie nie zdekoncentrowało naszej drużyny nawet na chwilę. Wiślacy nie mieli przestojów w grze, byli skuteczni pod bramką przeciwnika i waleczni w obronie. Każdy z zawodników, który pojawiał się na boisku dawał coś od siebie, choć najwięcej braw za swoje asysty zbierał Moya.

 

Widać, że Hiszpan łatwo odnalazł się w układance Xaviera Sabate i ze swojej roli „wchodzącego” rozgrywającego wywiązuje się bez zarzutu. Zwycięstwo różnicą szesnastu bramek może zaskakiwać, ale oddaje to, co działo się na boisku. Teraz przed nami dwa wyjazdy, kolejno do Leon i Bukaresztu. W tych spotkaniach należy się spodziewać, że poprzeczka będzie powieszona dużo wyżej.

 

Kluczem do naszego zwycięstwa była obrona. (...) Odzyskaliśmy wiele piłek, a nasi skrzydłowi mogli zdobywać łatwe bramki po kontratakach
Xavier Sabate, trener ORLEN Wisły Płock
Powiedzieli po meczu:

 

Gintaras Savukynas (trener Riihimäen Cocks): Dostaliśmy dzisiaj dobrą lekcję piłki ręcznej na najwyższym poziomie. Niestety nie postawiliśmy ORLEN Wiśle oporu. Nasi czołowi zawodnicy nie zaprezentowali takiego poziomu, do którego nas przyzwyczaili. Same chęci nie wystarczyły, aby być dzisiaj konkurencyjną drużyną dla ORLEN Wisły Płock.

Teemu Tamminen (Riihimäen Cocks):
Popełniając 24 błędy techniczne nie było szans, aby mierzyć się z taką drużyną jak ORLEN Wisła. Przepraszam za naszą grę, za to, że przejechaliśmy taki kawał drogi, aby zaprezentować taką piłkę ręczną. Na naszym boisku postaramy się bardziej powalczyć.

Xavier Sabate (trener ORLEN Wisły Płock):
Gratulacje dla trenera za udany start w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Myślę, że dla wielu ekspertów było to sporym zaskoczeniem. Pokazali w pierwszych dwóch meczach dobry handball i że mają dobrych zawodników. Tym bardziej jestem zadowolony, że zwyciężyliśmy w takich rozmiarach. Nasi przeciwnicy w meczach z Ademar, czy Wacker Thun zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Prowadzili w tych spotkaniach niemal do ostatniej minuty.

 

Kluczem do naszego zwycięstwa była obrona. Tacy zawodnicy, jak Nemanja, Jose, czy Renato zagrali na wysokim poziomie. Odzyskaliśmy wiele piłek, a nasi skrzydłowi mogli zdobywać łatwe bramki po kontratakach. Stąpamy jednak twardo po ziemi. To dopiero nasz dziesiąty tydzień wspólnej pracy, więc jeszcze dużo po przed nami.

Nemanja Obradović (ORLEN Wisła Płock): Kilka czynników mogło mieć wpływ na taki przebieg meczu, np. zmęczenie naszych przeciwników podróżą. Spodziewaliśmy się jednak innego meczu, bo to dobra drużyna. Tym bardziej, że nie mieliśmy zbyt wiele czasu na to, aby się przygotować na to spotkanie. Myślę, że w rewanżu w Finlandii będziemy świadkami zupełnie innego pojedynku.

 

Orlen Wisła Płock - Riihimaen Cocks 34:18 (16:10) [wideo - cały mecz]

 

Wisła: Borbely, Wichary – Toledo 8, Daszek 5, Źabić 7(3k), Mihić 4, Mlakar 3, Krajewski 2, Tarabochia 2, Sulić 1, Moya 1, Zdrahala 1, Racotea, Obradović, Piechowski

Cocks: Tamminen 6(3k), Syrjala 3, Kovalenko 3, Nenita 2, Lukyanchuk 1, Kyrylenko 1, Puljizović1, Basarić 1, Ronnberg, Zupanjac, Zaitsau, Novoselov, Morkunas, Tsitou, Udd, Shitsko

Przebieg meczu: 5.min. 2:0; 10.min. 4:4; 15.min. 8:4; 20.min. 12:6; 25.min. 14:6; 30.min. 16:10; 35.min. 18:12; 40.min. 23:13; 45.min. 26:13; 50.min. 27:16; 55.min. 33:17; 60.min. 34:18

 

Źródło:

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Wapol
Nowa Erima
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens