Handballowe zeszyty - apsek
AMH 1
Liga Mistrzów
A A A
LM: fatum Wisły trwa - Nafciarze wciąż bez wygranej (wideo)
05.11.2017 21:24 Źródło: inf. własna/Orlen Wisła Płock/EHF
komentarzy 1

Trwa niemoc piłkarzy ręcznych Orlen Wisły Płock w EHF Lidze Mistrzów. "Nafiarze" w meczu 6. kolejjki przegrali u siebie z HBC Nantes 30:32 i pozystają wciąż bez wygranej w rozgrywkach. To oznacza, że wciąż są poza czołową szóstką w grupie A, która awansuje do 1/8 finału.

 

Wisła Płock wciąż bez wygranej w LM (Fot. Orlen Wisła Płock)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Od pierwszej minuty byliśmy świadkami wyrównanego spotkania toczonego w szybkim tempie. Obie ekipy starały się możliwie jak najwięcej grać kontrą i nie czekać po straconych bramkach, tylko natychmiast posyłać piłkę na środek boiska.

Zgodnie z przewidywaniami, goście szybko grali w ataku pozycyjnym i o ile w środku obrony Nafciarze nie zostawili Francuzom zbyt dużo miejsca, o tyle możliwość wykazania się mieli skrzydłowi, co zarówno Klein, jak i Balaguer skrzętnie wykorzystywali. To właśnie od dobrej dyspozycji tych dwóch zawodników zaczęły się problemy Nafciarzy. W 13. min. tablica świetlna pokazała stan 8:8, ale cztery kolejne trafienia Nantes wprowadziły w nasze poczynania sporo nerwowości.

Wiślacy musieli gonić wynik, ale często nadziewali się na kontry ze strony gości, kończone najczęściej przez skrzydłowego Romeu Balaguera. Problemy z wykańczaniem akcji i szybkie kontry gości Nantes skutkowały ich prowadzeniem 16:13 do przerwy.

Drugą połowę Nafciarze rozpoczęli w najlepszy z możliwych sposobów. Na boisku pojawili się Lovro Mihić i powracający po kontuzji Dan-Emil Racotea i to między innymi w dzięki nim w 36.min. był remis 17:17. W naszej grze wszystko funkcjonowało, jak należy – była agresywna obrona, znakomity Adam Morawski w bramce oraz skuteczność w ataku i w 42. min. po trafieniu Racotea prowadziliśmy 22:20. Chwilę później mieliśmy niemalże piłkę meczową. Niestety niewykorzystana szansa na podwyższenie rezultatu szybko się na nas zemściła.

Goście zapisali na swoim koncie pięć bramek z rzędu co postawiło Nafciarzy pod ścianą. W tym czasie zmarnowaliśmy kilka znakomitych okazji rzutowych, to gracze Nantes wykorzystali z zimną krwią. Sytuację próbował ratować Mihić i Daszek, ale ich trafienia nie pozostawały bez odpowiedzi i to goście cały czas byli bliżej końcowego triumfu. To jednak nie był koniec emocji. W 56.min. stan meczu wyrównał Maciej Gębala i wciąż wszystko było możliwe.

Na 29:30 trafił Nicolas Clair, a chwilę później Maciek miał znakomitą okazję do wyrównania, ale nie po raz pierwszy przegrał pojedynek z Siffertem. W odpowiedzi ponownie trafił Clair i jasnym się stało, że Nafciarze tego meczu nie wygrają. Wprawdzie trafienie Duarte dało jeszcze nadzieję na remis, ale bramka najskuteczniejszego na boisku Balaguera szybko je rozwiała.

 

[wideo] EHF TV: zobacz najładniejsze bramki 6. kolejki LM!

 

  

Powiedzieli po meczu:

Thierry Anti (trener HBC Nantes):
Naturalnie jesteśmy bardzo zadowoleni z tego zwycięstwa z dwóch powodów. Po pierwsze Wisła bardzo potrzebowała punktów, a po drugie mieliśmy za sobą przegraną z Chambery i bardzo chcieliśmy dzisiaj tutaj zagrać dobre zawody. Prowadziliśmy przez większość spotkania, ale jednocześnie utrzymaliśmy koncentrację w okresie, kiedy Wisła zanotowała bardzo dobry okres na początku drugiej połowy. To dla nas dobra sytuacja, bo mamy obecnie sześć punktów przewagi nad Płockiem.

Piotr Przybecki (trener ORLEN Wisły Płock): Nie zasłużyliśmy na punkty tego wieczoru. Przede wszystkim ze względu na słaby początek meczu w naszym wykonaniu. Nie byliśmy wystarczająco agresywni i nie potrafię zrozumieć dlaczego. Rozmawialiśmy o tym. Strata szesnastu bramek przed przerwą to za dużo.

 

Nie zasłużyliśmy na punkty tego wieczoru.
Piotr Przybecki (trener Orlen Wisły Płock)
W drugiej połowie mieliśmy swój lepszy czas, ale przestrzeliliśmy kilka stuprocentowych sytuacji i to nas zabiło. Mogę tylko powiedzieć, że jesteśmy zawiedzeni, ale teraz musimy tylko myśleć, co zrobić następnym razem lepiej, przede wszystkim jak lepiej zaczynać kolejne pojedynki z Lidze Mistrzów. To bardzo ważne.

Rock Felinho (HBC Nantes): Jesteśmy bardzo szczęśliwi z dzisiejszego zwycięstwa. Jesteśmy stosunkowo młodą drużyną w tych rozgrywkach, natomiast Wisła to uznana marka i ma już na koncie kilka sezonów w Lidze Mistrzów. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, bo Wisła na ma koncie tylko jeden punkt, ale wciąż bardzo dobrych zawodników w składzie oraz znakomitą atmosferę w hali. W Lidze Mistrzów nie jest łatwo wygrywać na wyjazdach, dlatego jesteśmy dumni. Zagraliśmy dobry mecz, walczyliśmy do samego końca, a to jest ważne dla naszej pewności siebie, ponieważ potrzebowaliśmy tego po przegranej z Chambery.

Adam Morawski (ORLEN Wisła Płock): Myślę, że zbyt dużo prostych błędów i łatwych bramek przeciwnika było kluczem do dzisiejszego zwycięstwa Nantes. W drugiej połowie zagraliśmy z większą determinacją, wywarliśmy presję na przeciwniku, prowadziliśmy dwiema bramkami i naszym zadaniem było utrzymać to prowadzenie. Jak się jednak okazało, nasz charakter to za mało. Mam tylko nadzieję, że po tym spotkaniu nikt nie będzie zwieszał głów, chwilę odpoczniemy i zaczniemy myśleć o kolejnych ważnych meczach w lidze polskiej, jak i w Lidze Mistrzów, gdyż za tydzień czeka nas ważny mecz w Szwecji.

 

Orlen Wisła Płock - HBC Nantes 30:32 (13:16) [wideo - cały mecz]

 

Wisła: Morawski – Daszek 2, Duarte 3, Krajewski 2, Racotea 2, Obradović 3, Ghionea 2, T.Gębala 2, Ivić 5, M.Gębala 2, Źabić 1, Mihić 5, de Toledo 1

 

Nantes: Dumoulin, Siffert – Lagarde, Saurina 1, Faluvegi 2, Claire 4, Burić 3, Klein 5, Pechmalbec, Tournat 3, Felinho, Lazarov 1, Gurbindo 4, Balaguer 9

 

Źródło: EHF (ehfcl.com),

  Handballowe_koszulki_640_2
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
1
Kibic | *.pl | 06.11.2017 22:33
Brawo dla trenera za przygotowanie taktyczne drużyny, zresztą nie pierwszy raz - trenerem powinien być facet z jajami a nie medialna atrapa
Tkaczyk - aurtobiografia
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens